Top Social

Rimmel - Apocalips

środa, 20 lutego 2013

Cześć wszystkim! Wybaczcie że było cicho przez kilka dni, ale w końcu sesja się skończyła i w dodatku mam kila dni wolnego od pracy więc mogę na spokojnie pisać. Dziś kolejna recenzja czyli małe co nie co od marki Rimmel, a dokładnie lakiery do ust Apocalips.

O ile się nie mylę pierwszy taki produkt można było kupić na stoiskach YSL (Glossy Stain), potem już inne firmy wpadły na pomysł żeby wypuścić coś podobnego. Ostatnio na polskim rynku pojawiły się też podobne szminki z L'oreala czyli Colour Riche Caresse Wet Shine Stain, jeszcze nie miałam okazji wypróbować ale o dziwo coś mnie do nich nie ciągnie. Ale przejdźmy do sedna.

Szminki kupiłam jakiś czas temu w drogerii Super-pharm za ok. 22 zł i chyba była to promocja, bez wahania wybrałam 3 kolory które mi najbardziej wpadły w oko, szkoda tylko że na Polski rynek nie dotarły wszystkie odcienie, ale spokojnie można coś wybrać dla siebie, poza moimi kolorami możemy też znaleźć kilka odcieni nude (na które też mam ochotę) i o ile się nie mylę jeszcze jeden odcień w jasnym różu. Do koszyka trafił zimny róż czyli 102 Nova, koralowa-czerwień 501 Stellar i fuksja 303 Apocaliptic.

Opakowanie jest przyjemne dla oka, dobrze ze dół prześwituje dzięki temu łatwo wybrać kolor który chcemy wybrać bez otwierania produktu. W opakowaniu znajduję się 5,5 ml produktu i jest on ważny po otwarciu 24 miesiące. Konsystencja jest też bardzo ciekawa ponieważ szminki są bardzo kremowe, dzięki czemu nie wysuszają ust, a dodatkowo wystarczy niewielka ilość żeby pokryć usta. Wykończenie na ustach jest satynowe i utrzymuję się ok 4-5h bez poprawki, nawet jeśli coś w tym czasie udało nam się przekąsić. A co najważniejsze dla mnie Nie Kleją Się !! Powiem szczerze ze mam ochotę na Glossy Stain YSL ale chyba na razie się powstrzymam, bo Apocalips zdecydowanie podbiły moje serce, a w dodatku mój portfel się cieszy :D. Jedyny minus jaki dostrzegam to, to że łatwo zrobić sobie nim krzywdę co zresztą widać u mnie na zdjęciach, szybko chciałam je zrobić i wyjechałam poza usta ale łatwo to naprawić patyczkiem do uszu nasączonym jakimś tonikiem lub płynem do demakijażu.



 
Up-Bottom: Stellar, Apocaliptic, Nova


Podsumowując uważam że Apocalips są warte uwagi, marka Rimmel co raz bardziej mnie zadziwia i wypuszcza naprawdę świetne produktu aż trudno przejść obok ich szafy bez dotykania produktów :). Kolory, cena i formuła produktu naprawdę wielki plus. A Wy macie w swojej kolekcji Apocalips?
Pozdrawiam,
14 komentarzy on "Rimmel - Apocalips"
  1. ta trzecia sliczna :) ja mam w kolorze 201 ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nova to mój ulubieniec jeśli chodzi dzienny look, 201 niestety nie dla mnie, zdecydowanie wole kremowe wykończenie :) ale muszę poszukać jeszcze jakiegoś koloru :D

      Usuń
  2. Śliczne kolorki!Ten pierwszy niesamowity!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. wow! I should have a look on those *_* the colours are so beautiful and so are you :))
    btw really nice blog you have here, dear. keep up the amazing work!

    xx Rebekah


    http://www.flirting-with-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Żałuję że nie skusiłam się na Apocalips, zamiast lakieru Loreal ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj warto się skusić czasami są w promocji za 18 zł w Super-pharm :)

      Usuń
  5. przecudny efekt na ustach, a kolory niesamowite.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety u mnie tak dobrze się nie trzymają, po 2 godzinach mam go na całej twarzy!! Badziew ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne są te pomadko-błyszczyki , takie intensywne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkt nie dla kaydego ale warto sprobowac :D

      Usuń
  8. nie umiałabym zdecydować się na jeden odcień- wszystkie mi się podobają!

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature