Top Social

February favourites...

poniedziałek, 4 marca 2013
     Cześć wszystkim, jako że skończył nam się luty czas na ulubieńców tego miesiąca. Luty był intensywnym okresem dla mnie, nowa praca i sesja. Cały czas chodziłam zmęczona, niewsypana i zestresowana. Na szczęście już po wszystkim sesja zaliczona z dobrym wynikiem, następna już za 4 miesiące! Przechodzę do sedna. Ulubieńców nie ma dużo całe 4 produkty do makijażu, dwie nowości i dwa starocie na nowo odkryte.



1. Bourjois Blush, 54 Rose Frisson - kupiłam go jakiś rok temu i niestety porażka, na początku myślałam że jest takiś przeterminowany albo to po prostu jakiś bubel, więc odłożyłam go do szufladki i leżał i leżał aż pod koniec stycznia postanowiłam potraktować go widelcem, zresztą jak widać na zdjęciu. Zdrapałam wierzchnią warstwę i co? Cudowny różowy kolor z małymi srebrnymi drobinkami, bardzo delikatny i nie nachalny. Idealny na codzienny makijaż, bardzo ładnie współgra z moim kolorem skóry. Niestety nie utrzymuję się zbyt długo na skórze ale jest malutki (2,5g) więc można zrobić poprawkę w ciągu dnia.

2. Joko, Metalic Shine - ciepły-rudawy brąz ze srebrnymi drobinami, uwielbiam ten kolor, bardzo ładnie podkreśla moje zielone oczyska. Niestety ten cień to zabytek mam go kilka lat i pewnie powinnam go wyrzucić ale jest cudowny, szukam jakiegoś odpowiednika :).

3. Rimmel, Scandaleyes Waterproof Kohl Kajal, 003 Brown - czyli nic innego niż brązowa wodoodporna kredka. używam na górna linie wodna i w zewnętrznym kąciku do podkreślenia oka. Przechodziłam fazę czarnej kredki, ale zdecydowanie lepiej mi w brązie, wygląda subtelniej. Kredka świetnie się trzyma na moich non stop łzawiących oczach, jest kremowa więc przy aplikacji nie podrażnia oczu i ma bardzo dobra pigmentację. Możemy dostać ją w każdej drogerii w różnych kolorach (złoto, srebro, czerń, niebieski), dodatkowo ma bardzo dobrą cenę bo ok 17 zł.

4. Clinique, High Impact Mascara, 01 Black - Maskara idealna! Przebiła moją ulubienice Maybelline One by One, pięknie pogrubia i wydłuża rzęsy, a co najważniejsze nie skleja ich i nie osypuję się. Fakt niestety potrafi się odbić ale tylko czasami. Ma prostą i klasyczna szczoteczkę z włosia która chwyta każdy włosek. Dostałam próbkę od koleżanki w Douglasie i mam ochotę na pełnowymiarowe opakowanie czyli 89 zł! Jedyna smutna wiadomość to wczoraj niechcący przystrzygłam sobie rzęsy na lewym oku i wyglądam po prostu fatalnie, więc olejek rycynowy w dłoń!

5. Giorgio Armani, Idole d'Armani - perfumy które nosiłam najczęściej w tym miesiącu. Miłość od pierwszego wąchnięcia, perfumy które tak pokochałam że czekałam na nie rok aż pieniążki się uzbierały i mogłam kupić. Delikatny, subtelny i kobiecy zamknięty w eleganckim szklanym opakowaniu. ze złota nakrętką. Jeżeli ktoś lubi kwiatowe kompozycję to naprawdę warto powąchać. Nuty zapachowe: klementynka, gruszka, imbir, davana, szafran, róża loukoum, jaśmin, paczula, wetiwer.

 
od lewej: Joko, Bourjois, Rimmel

Pozdrawiam! :)
  
4 komentarze on "February favourites..."
  1. Słyszałam właśnie, że te róże mają warstwę, przez którą trzeba się przebić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety :), ale łatwo się przebić przez nią.

      Usuń
  2. nie wpadłabym na to żeby potraktować kiepski róż widelcem, dobry patent ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widelec ma moc ! :D Nie wpadłam po prostu na nic innego :)

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature