They see me hauling...

piątek, 10 maja 2013
      
      Witam wszystkich w ten słoneczny piątkowy dzień :). W końcu mogłam sobie pozwolić wydać trochę więcej kasy bo nie miałam dużych wydatków. Miałam 20% zniżki do Sephory więc mogłam co nie co kupić. Od dawna za mną chodziły Chubby stick od Clinique, ale kolory jakoś do końca mi się nie podobały to nic nigdy nie mogłam wybrać, więc ucieszyłam się kiedy weszły Chubby Stick Intense, piękne kolory ciężko było mi się zdecydować wahałam się nad dwoma kolorami, Heftiest Hibiscus i Mightiest Maraschino, po długich rozmowach z panią konsultantką wybrałam ten drugi kolor i jestem prze szczęśliwa, piękna malinowa czerwień. Potem szybko zaszłam do stoiska Estee Lauder, nie mogłam się doczekać kiedy ich cienie w kremie czyli Pure Color Stay-on Shadow Paint wejdą do Polski, czekałam wytrwale i są szkoda że tylko 4 kolory, ale tutaj decyzja była prosta wybrałam piękny miedziany-brąz w kolorze Cosmic, cudo !! Poprosiłam jeszcze o próbkę podkłady YSL, Le Teint Touche Eclat i przy kasie dostałam próbkę kremu Dr Ireny Eris i bazy pod makijaż Sephory.
       Podskoczyłam jeszcze szybko do MAC'a,  postanowiłam w końcu wypróbować sławne Paint Poty, powiem szczerze że kolory nie są jakieś piękne, wybrałam jeden z kolekcji limitowanej w kolorze Mooncake piękny szampański kolor idealnie wygląda solo ale również jako baza pod cień - All that glitters. Mam ogólnie pomysł żeby zrobić ranking cieni w kremie, od jakiś dwóch miesięcy częściej goszczą na mojej powiece niż cienie w kamieniu.



Pozdrawiam i zapraszam do komentowania :)

6 komentarzy on "They see me hauling..."
  1. Kolor paint pota jest świetny :) Żałuję, że nie mam MACa w moim mieście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem że ciężko nawet znaleźć odpowiednik tego koloru :).

      Usuń
  2. Interesują mnie ostatnio te same kosmetyki :) Mam w planach zakup kredki do ust i PP z MACa. Zrób ranking cieni, bo jestem ciekawa czy nie ma czegoś lepszego i tańszego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam kredki z Revlon, ale tą z Clinique polecam. Co do Pain Potów jeszcze testuję :)

      Usuń
  3. Ja chętnie się dowiem co sądzisz o tych kosmetykach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo będzie recenzja cieni w kremie :D

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature