Skincare - night edition

środa, 15 lipca 2015
Witam witam, dawno mnie nie było ale po dwuletniej przerwie wracam do Was z nowym postem. Dziś coś bardziej spokojnego coś co u mnie gości dzień w dzień czyli pielęgnacja twarzy a dokładniej wieczorna. Nie umieszczałam tutaj produktów typu maseczki na to przeznaczę oddzielny post. A jaką mam skórę? Mieszana, strefa T czasami się przetłuszcza ale zazwyczaj normalna zaś policzki niestety suche. Miłego czytania :)


1. Zmywanie tuszu - Dermedic - Hydrain3 Hialuro. Dla mnie dość nowy produkt jeśli chodzi o zmywanie tuszu, zawsze używałam Biodermy bądź Garniera w tej kwestii ale postanowiłam spróbować, nie ukrywam skusiła mnie cena promocyjna ok 35 zł za 400 ml. Dodatkowo jest to płyn micelarny skierowany do skóry bardzo suchej i odwodnionej, hypoalergiczny. Zawiera kwas hialuronowy oraz kompleks Hydroveg VV o ile ktoś wie co to jest (ja nie :P). Delikatnie zmywa tusz, niestety nie wiem jak się sprawdza na tuszach wodoodpornych ponieważ nie używam ale ze zwykłymi sobie radzi bardzo dobrze. Nie przesusza okolic oczu ani nie pozostawia po sobie filmu na skórze.

2.Oczyszczanie - La Roche-Posay - Effaclar. Chyba wszystkim znany produkt marki La Roche-Posay żel oczyszczający do skóry tłustej i wrażliwej. Jest to moja jakaś 2-3 butelka, wystarcza on na bardzo długo, te 400 ml mam już chyba pół roku, fakt używam tego żelu tylko i wyłącznie wieczorami do zmywania makijażu. Niestety nie nadaje się na poranne użytkowanie, ponieważ mocno oczyszcza twarz i może przesuszyć.  Dodatkowym plusem jest pompka, dla mnie jedna wystarcza na całą twarz.

3. Oczy - Nuxe - Creme Prodigieuse yeux. Nawilżający krem pod oczy, który ma zmniejszać opuchliznę pod oczami oraz zmniejszać cienie pod oczami. Z racji tego że 25 lat mi zaraz wpadnie, postanowiłam zainwestować już w jakiś konkretniejszy krem pod oczy, wolę zdecydowanie zapobiegać. Jest to lekki krem który świetnie się rozprowadza pod oczami i szybko się wchłania. Używam pół pompki na jedno oko dodatkowo wykonując lekki masaż. Jedyne co mi w nim przeszkadza to niestety ale intensywny zapach, bałam się z początku że będzie on podrażniał okolice oczu ale na szczęście tak nie jest. Nie zawiera parabenów i aż 91% składników pochodzenia naturalnego w tym kwas hialuronowy, kwiat nieśmiertelnika niebieskiego, kwiat Blue Agerate, wyciąg z kakao. Na pewno skuszę się na niego nie raz.

4. Twarz - The Body Shop - Vitamin E Overnight serum-in-oil. Zakupiłam to serum po kilku recenzjach obejrzanych na youtubie. Lekkie serum, świetne jeśli ktoś dopiero zaczyna z tego typu rzeczami. Pomaga mi zwalczać niedoskonałości, wyrównuje kolor skóry i co najważniejsze nawilża. Serum aplikujemy za pomocną pipety, ja na całą twarz i szyje potrzebuje około 4 kropel. Produkt jest wydajny i już czeka na mnie drugie opakowanie.


Clarins - HydraQuench Cream SPF 15. Jest to nawilżający krem do skóry normalnej i suchej, zawiera kwas hialuronowy, ekstrakt z kory drzewa Katafray oraz kompleks Anti-Pollution który chroni naszą skórę przed działaniem czynników zewnętrznych. Jest to niby krem na dzień ale ja go spokojnie używam na wieczór jako dodatek do serum z Body Shopu i idealnie się ze sobą komponują, Produkt bardzo wydajny, świetnie się rozprowadza na twarzy, nawet użyty sam rewelacyjnie nawilża, a skóra po nim jest miękka i promienna. Nic tylko kupować :).

5. Usta - Nuxe - Reve de miel. Czyli chyba wszystkim znany balsam do ust. Co tu dużo pisać, świetnie nawilża, pięknie pachnie, bardzo wydajny, Pierwszy balsam a właściwie masło do ust które rzeczywiście używam i aż kupiłam sobie wersję mniejszą do torebki. Niestety jego cena jest dla mnie przerażająca ale warto zakupić na promocji.





Pozdrawiam,
Joyofjelly
Post Comment
Prześlij komentarz

Auto Post Signature

Auto Post  Signature