Top Social

Welcome 2016!

niedziela, 10 stycznia 2016
   Cześć wszystkim, dziś trochę inny post niż te które tu się wcześniej pojawiały. Przedstawiam Wam moje postanowienia noworoczne. Nigdy tak naprawdę nie miałam postanowień, w tym roku chciałam to zmienić i sprawdzić się. Nie ustawiam sobie wysoko poprzeczki żeby nie złamać się szybko. A teraz do rzeczy :).


    Po pierwsze, zacznę czytać książki! Niestety ja mam pewien problem z czytaniem. Kiedy chodziłam do szkoły to nie czytałam lektur nigdy, ani żadnych innych książek (wyjątkiem były książki fantasy). Książki kupuję, ale leżą na półce i się kurzą. Nie będę narzucać sobie 52 książek w ciągu roku bo wiem, że jest to dla mnie nie realne. Na razie spokojnie 10 książek. To są pierwsze cztery które muszę przeczytać!


   Po drugie, koniec z kupowaniem lakierów do paznokci! Od kilku miesięcy zmagam się z paznokciami, łamią się, rozdwajają i jakoś nic nie chce na nie pomagać. Może to przez brak witamin, sama nie wiem. Przez ostatnie 2 miesiące nosiłam hybrydę. Wszystko fajnie: paznokcie urosły, były twarde ale jak je zmywałam to znowu się połamały. Dlatego na chwilę obecną obcięłam paznokcie do minimum i używam tylko odżywki. Nie ma sensu kupowanie lakierów kiedy i tak nie mam jak ich zużyć.


   Po trzecie, jak większość kobiet i mężczyzn obiecuję sobie, że będę pracować na ciałem :). Od kiedy zmieniłam pracę zaczęłam tyć, od maja przybrałam 8 kg! Dodatkowo od października zmagam się z powrotem z astmą oskrzelową i brałam sterydy. Na chwilę obecną odstawiłam bieganie i sterydy, stawiam na ćwiczenia w domu. Na szczęście wiem jak mam działać i mam plan w głowie. Oczywiście nie wszystko zależy od ruchu ale i od diety, skończyłam ze słodyczami (najgorsze że dostałam na święta wielkiego miśka Haribo który ma w środku żelki) i jedzeniem po 20.




   Po czwarte, wracam do fotografii. Nie bez przyczyny widzicie w pierwszym punkcie książkę o tej właśnie tematyce. Aparat dostałam na rocznicę, książkę na święta. Sprawia mi przyjemność cykanie fotek że tak powiem. Najlepiej czuję się fotografując naturę. Zdjęcia które możecie zobaczyć u góry to zdjęcia z listopada. Robiłam je akurat telefonem więc są gorszej jakości ale przez to mają swój klimat. Wracam do lasu gdy tylko zrobi się trochę cieplej :).



Po piąte i ostatnie, wspominałam Wam o tym że chcę powrócić do mocnej pielęgnacji włosów. Mam tu na myśli olejowanie, maseczki czy zabezpieczanie końcówek serum. Waham się czy nie zrezygnować z farbowania ale zobaczymy ile wytrzymam.

Tak więc to wszystko. A wy macie jakieś postanowienia?
Pozdrawiam,
Joy of jelly

18 komentarzy on "Welcome 2016!"
  1. Ja nie mam postanowień. Jak będę chciała coś zmienić to zrobię to spontanicznie. :D
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zobaczę jak mi w tym roku pójdzie z postanowieniami :).

      Usuń
  2. Moje postanowienie - nie mieć postanowień.
    Dla mnie bez sensu są noworoczne postanowienia, gdyż można je zrealizować kiedy tylko uznamy za słuszne.
    Pamiętam jak nie jadłam już po 18... Dlaczego? Tak jakoś sobie kiedyś postanowiłam i długo tego się trzymałam, póki nie doszło do zmian w ciągu dnia. Niestety zdarza mi się po 20:00 czasem jeść obiad, ponieważ czasem tak wracam do domu. Jednak nie zauważyłam żebym przytyła, a trwa to 2 lata. Mam nadzieję, że jak w drugiej połowie roku inaczej mi się ułoży już życie to będę jeść w normalnej porze obiad. Uwielbiam czytać! Przez ostatnie miesiące to zaniedbałam, więc pasuje mi w końcu wybrać się do biblioteki. (Chyba z miesiąc się za to biorę). Ogólnie też myślałam nad ćwiczeniami, tylko dla poprawienia kondycji, ale jakoś nie mam motywacji. :P Rozpisałam się... Pozdrawiam!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety czasami kończę prace po 21 i jestem strasznie głodna ale staram się nie jeść już o tej porze. U mnie motywacją do ćwiczeń są ubrania w które nie mogę się już wcisnąć, bądź źle na mnie leżą.

      Usuń
  3. Ja też planuję popracować nad swoim wyglądem - dieta i regularne ćwiczenia to mój plan na początek. Póki co najłatwiej przychodzą mi bardzo długie spacery, ale wiem, że to zbyt mało. Życzę wytrwałości w swoich postanowieniach i zrealizowania wszystkich planów w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i życzę i Tobie :). Spacery dobrze robią na organizm, ja z moim bratem akurat lubimy się wybrać do pobliskiego lasu na kilka kilometrów :D

      Usuń
  4. Ja też nie robię żadnych noworocznych postanowień, tylko wprowadzam zmiany kiedy chcę. :-)

    Świetne książki Ci przybyły. 3/4 z nich przygarnęłabym i ja (Stephena Kinga jakoś nie pochłaniam, ale reszta - super!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, książki różnej kategorii, ale mam nadzieję że umilą nie jeden wieczór.

      Usuń
  5. ja nie mam żadnych postanowień bo jakoś za tym nie przepadam, ale każdy ma inny sposób żeby się zmotywować więc rozumiem, że niektórym to pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz zrobiłam sobie postanowienia, wcześniej spontanicznie podchodziłam do wszystkiego ale jakoś ostatnio nie mam tak dużej motywacji ;)

      Usuń
  6. Życze powodzenia w postanowieniach! :) Fajny poscik, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja rowniez mam zamiar pracowac nad cialem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja co roku tłumy do pracy nad ciałem :). Życzę powodzenia

      Usuń
  8. Trzymam kciuki za Twoje postanowienia! Ja niestety mam zwyczaj szybko zapominać o postanowieniach noworocznych i po dwóch miesiącach zapał mocno maleje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :), u mnie może tak samo się to zakończyć.

      Usuń
  9. Życzę wytrwałości w postanowieniach ja chyba nie wytrzymałabym z tym by nie kupować lakierów do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, nie powiem mam do lakierów słabość ale muszę się jakoś powstrzymać :)

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature