Top Social

Bebok & Tequila...

poniedziałek, 29 lutego 2016
Cześć wszystkim! Dziś post zdecydowanie na luzie, 17 lutego obchodziliśmy dzień kota, a ja nic nie napisałam o swoich maluchach :). Czas to zmienić. Dodatkowo robię drugie podejście do pisania pracy więc mam trochę mniej czasu, ale już niedługo pojawi się kilka nowych recenzji.


RASA:

Oba moje koty są tej samej rasy czyli Maine Coon. Czemu akurat ta rasa? Wiele lat temu twierdziłam że będę miała kota rasy norweski leśny, ale po tym jak zobaczyłam maine coony to się zakochałam. Mocna budowa ciała, rysie uszy, wielkość tych kotów (są one jednymi z największych kotów domowych), są one uważane za koty-psy. Koty te lubią towarzyszyć swoim właścicielom wszędzie. Czy to przy zmywaniu naczyń, czy przy porannej toalecie. Nie powiem że podobają mi się inne rasy typu: koty syberyjskie, brytyjskie, rosyjskie czy właśnie wcześniej wspomniany norweski leśny. Ale nie zapominajmy o naszych europejczykach czyli dachowcach :) Moja mama ma akurat moją kotkę, która została znaleziona na drzewie 7 lat temu :)

HODOWLA:

Hodowla z której kupiliśmy koty to White Orchid. Jest to warszawska hodowla prowadzona przez p. Kingę. Kotki są zadbane, nauczone wszystkiego, nie boją się ludzi. Przed kupnem byliśmy zobaczyć nasze pociechy, od razu otoczyło Nas stado dorosłych już kotów. (Luke <3 )

PIELĘGNACJA i ŻYWIENIE:

Maine coony jako rasa pół-długowłosa wymaga od Nas trochę czasu. Należy koty wyczesywać i o dziwo tego nie lubią :), i czasem wykąpać. Niestety futerko pod ogonem może im się brudzić.
Jeśli chodzi o żywienie to trzeba wiedzieć co potrzeba kotom. Staramy podawać się im surowego kurczaka, suchą karmę jak i mokrą. Od czasu do czasu dostaną jakiś smakołyk. My się śmiejemy z moim K, że nasze koty jedzą lepiej niż my. Kupujemy karmę lepszej jakości niż ta, która jest dostępna w hipermarketach, czyli np. Felix, Kitekat czy Whiskas. Nasze koty jadają Feringę, Cosmę oraz Miaamor jeżeli chodzi o karmę mokrą. Jeżeli chodzi o karmę suchą to wybieramy Applaws, Royal Canin, Feringa. Sklep z którego zamawiamy jedzenie to Zooplus. Mają świetne ceny i wybór karm. Żywienie jest bardzo ważne, jeżeli chodzi o maine coony. Rosną one do 3 lat, więc muszą dostawać wiele witamin, minerałów. Z kotami jak z ludźmi, to jak się żywimy ma duży wpływ na to jak wyglądamy, jak się czujemy.

Ale koniec tego czas na pieszczochy...

BEBOK;

Bebok to nasz pierwszy kot. Urodził się 11 kwietnia 2015 r. więc jest jeszcze młodym kotem. Jak zobaczyliśmy go na zdjęciu zakochaliśmy się. Bebok czy też Bebzon jak ja go lubię wołać to czarno-biały kociak o dość specyficznym charakterze. Nie lubi głaskania, uwielbia za to leżeć w pustej wannie i bawić się korkiem. Z tego co nam wiadomo, może wyrosnąć na dość dużą bestię. Obecnie waży 6,4kg. Lubi sobie pochrapać w ciągu dnia, bawić się kurczakiem i ocierać się ogonem o nogi :) Nie wyobrażam sobie porannej toalety bez jego towarzystwa. Niestety Bebzon był smutny jak zostawał sam więc, wiedzieliśmy że najlepszym rozwiązaniem jest drugi kot. I tak trafiła do Nas Tequila.


TEQUILA:

Tequila jest młodsza od Beboka. Urodziła się 31.05.2015. Jeżeli chodzi o drzewo genealogiczne to Bebok jest jej wujkiem :) Tequila jest drobną kotką i co jest w niej bardzo wyjątkowego to to, że jest ruda. Kotki rude zdarzają się bardzo rzadko, ale tego dopiero dowiedzieliśmy się po jej zakupie. Tequila ma zdecydowanie inny charakter od Beboka. Lubi przychodzić na mizianie, często też z nami śpi w łóżku. A co nas szokowało? To że wszędzie skacze, Bebok nigdy tego nie robił i z reguły maine coony nie za bardzo skaczą. Dzięki temu Tequila często zrzuca zabawki, zbiera kurz z górnych półek :). Tekla bo też zdarza nam się ją tak nazywać jest dość waleczna. Lubi czasem wskoczyć na Beboka i go wytarmosić i wylizać :).


I oto moje koty. Trzeciego na pewno nie będzie bo dwa już przepełniają sobą nasz dom :). Jeżeli macie jakieś pytania to śmiało zadawajcie w komentarzach. Mam nadzieje że taki lekki post Wam się spodobał. A teraz zabieram się do pisania :)
Pozdrawiam,
Joy of Jelly
28 komentarzy on "Bebok & Tequila..."
  1. bardzo podobają mi się main coony :) a Twoje są słodkie, chociaż ja to jestem taka kocia mama także wszystkie koty bym tylko przytulała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również uwielbiam każdego kota :) i najchętniej przygarnęłabym każdego.

      Usuń
  2. ja tam przygarnęłam nic nieumiejącego dachowca, który teraz czasem słucha lepiej niż pies ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja kotka u mamy która jest dachowcem umie aportować ;)

      Usuń
  3. Super kociaki, świetne imię Bebok, uwielbiam takie zwariowane imiona, Tequila też śliczna. Ja miałam kilka lat temu zwykłego dachowca, ale niestety zachorował, a miał tylko ponad rok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bebok to taki śląski diabeł i trochę się sprawdza :).

      Usuń
  4. Bez urazy: nie przepadam za kotami, ale jak widzę BEBOKA to... "POGŁASIAŁABYM". :D Słodkie te kotki. U kogoś mi nie przeszkadzają, nawet je pogłaszczę i popieszczę, ale sama bym się raczej nie zdecydowała.
    Za to mam królika. :) Prawie 6 lat ze mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie gniewam się :), mój K też nie przepadał za kotami. Na szczęście się to zmieniło, ale wiem że większość osób nie przepada za kotami. Króliki też są przesłodkie ale bałabym się że go rozdepcze :).

      Usuń
  5. Co za piękności! My też mamy rudą kotkę, ale zwykłego dachowca. Przybłąkała się do nas jakieś 6 lat temu i tak już została. Chciałabym dla niej towarzystwo, marzy mi się brytolek, ale niestety mój mąż jest alergikiem na sierść i ledwo znosi obecność jednego kota w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem przez co przechodzi mąż. Ja i K też jesteśmy alergikami i też na koty :), ale o dziwo ta dwójka nas nie uczula. Brytolki są cudowne, sama rozważałam przez Tequilą czy nie wziąć takiego słodziaka :D.

      Usuń
    2. Czytałam kiedyś, że jest duża szansa że Maine Coon nie uczulają. Mogą, ale nie muszą. Nawet był moment, że go rozważaliśmy, ale potem stwierdziłam, że to jest za duże ryzyko i za bardzo mi żal mojego męża, by skazywać go na długie lata męczarni.

      Usuń
    3. Wszystko zależy od rasy ale nie ma sensu ryzykować. Gdybyś się bardzo uparła :), warto przejechać się do hodowli z mężem nawet tak żeby chwile z nimi pobył wtedy łatwo jest zobaczyć jak zareaguje :)

      Usuń
  6. Ojej! Śliczne kotki! Jestem kociarą ale mój to dachowiec :) melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jej, jak ja kocham koty! Od zawsze mi się marzy właśnie takie zwierzątko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie piękne koty! Jestem typową 'psiarą', ale te wyjątkowo mnie zachwycają!

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam rude kociaki, więc Tequila od razu zdobyła moje serce! Jakiś czas temu miałam taką rudą piękność u siebie, ale niestety życie bywa okrutne, więc teraz jestem na etapie powtarzania, że nie chcę żadnego zwierzaka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero od niedawna polubiłam rude koty :), zawsze twierdziłam że chce białego kota. Ale niestety koty też żyjące zwierzęta i odpowiadamy za nie. Czasami nie jesteśmy w stanie im pomóc. Ale to uczucie przejdzie :).

      Usuń
  10. Maine Coon to moim zdaniem najlepsza rasa, jaka moze byc :-) Mi samej sie marzy taki kociak, ale w chwili obecnej to nie mozliwe. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiem są wspaniałe :). Ja również pozdrawiam.

      Usuń
  11. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą Zwierzogrodu! Wyróżniamy się indywidualny podejściem do klienta, konkurencyjną ceną i miłością do futrzaków :) Zwierzogród - internetowy sklep zoologiczny

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature