3x Nie | Yves Rocher, Life i Babuszka Agafia

poniedziałek, 21 marca 2016
Cześć wszystkim! Ostatnio narzekałam na produkty w styczniu, czas na znowu sobie ponarzekać. Dziś trzy produkty którym mówię nie i na pewno nie kupię ich ponownie. Wszystkie produkty są dostępne w drogeriach i na szczęście nie wydałam na nie majątku. 


Może zacznę od produktu który najmniej mnie denerwuje :). Jest to szampon Babuszki Agafii, 7 cudów miodu - odżywienie i ochrona. Szampon kupiłam przy wizycie w drogerii Jaśmin w centrum Warszawy. Nigdy wcześniej go nie widziałam, nawet w sklepach internetowych. Skład nie jest super naturalny jak na produkty Babuszki, znajdziemy w nim SLS ale u mnie on akurat się sprawdza. Cena szamponu to ok 8-9 zł za 350 ml. Jedyną jego zaletą jest to że się dobrze pieni i tyle. Problem zaczyna się już przy nakładaniu produktu, ponieważ ma konsystencję lejącej się żelki. Gdy chce go nałożyć na włosy, połowa szamponu z dłoni zlatuje mi do wody. Zdarzyło mi się również, że kilka razy nie zmył oleju z głowy i musiałam ponownie domywać głowę. Zakrętka wykonana jest z taniego plastiku który można łatwo uszkodzić więc trzeba zawsze uważnie zamykać wieczko. 

Kolejny produkt to również szampon, tym razem firmy Yves Rocher. Jak wiecie lubię żele pod prysznic tej firmy, niestety z tym szamponem się nie polubiłam i nie tylko ja. Zakupiłam go za namową sprzedawczyni, z myślą dla mojego K. Szampon zawiera mleczko z owsa które ma nawilżać włosy i skórę głowy. Po kilku użyciach usłyszałam że dostał łupieżu, a nic innego nie stosował. Postanowiłam sama przetestować, niestety moja skóra się tak przesuszyła i dostałam łupieżu. Skóra głowy mnie strasznie swędziała. Jedynym ratunkiem były oleje i maski do włosów. Nie spodziewałam się takiego efektu od szamponu na suche włosy. 

Ostatni bubel i mam nadzieje że tak pozostanie na dłużej :) to zmywacz do paznokci firmy Life który można dostać w drogerii Super-pharm. Kupiłam go ponieważ potrzebowałam na szybko zmyć paznokcie. Jakie było moje zdziwienie gdy nie mogłam zmyć lakieru. Zazwyczaj zmycie lakieru zajmuje mi ok 2 minut jeżeli nie mam nałożonego brokatu :). Niestety przy tym zmywaczu zajmuje mi to dobre 15 minut, nie pytajcie ile musiałam zmywać bardziej ozdobny manicure. Ja rozumiem że produkt tani, ale moja ulubiona zielona Isana kosztuję podobnie i zmywa wszystko w mgnieniu oka. Dodatkowo nie wysusza mi tak strasznie płytki, jak ten "regenerujący" zmywacz. Na szczęście skończyłam go i mogę go wyrzucić do kosza. Nic tylko omijać szerokim łukiem. 

Co myślicie o nowym wyglądzie bloga? Mam nadzieję że Wam się podoba :)
Pozdrawiam,
Joy of Jelly


20 komentarzy on "3x Nie | Yves Rocher, Life i Babuszka Agafia"
  1. O kurczę! A ja słyszałam, że pielęgnacja do włosów Yves Rocher jest całkiem niezła! Ale z drugiej strony, w każdej marce może znaleźć się bubel :) Mam nadzieje, że zarówno Ty jak i Twój partner pozbyliście się już uciażliwego problemu ze skórą głowy po użyciu tego szamponu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście oleje przyszły z pomocą i maseczki i już skóra ma się dobrze :). Ja też słyszałam o ich szamponach dobre recenzję i dlatego chciałam się skusić.

      Usuń
  2. Szampony YR też mi nie pasują :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda ale cieszę się że nie jestem jedyna z tym problemem :)

      Usuń
  3. Na szczęście nie miałam styczności z żadnym z tych kosmetyków. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze :) nie ma sensu wydawać pieniędzy.

      Usuń
  4. A ja lubię te szampony z YR, bo właśnie jako jedne z nielicznych nie wznawiają ataku łuszczycy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałam tylko ten jeden model, może inne by u mnie zadziałały lepiej. Szkoda mi próbować bo obecny zużywam do mycia pędzli :)

      Usuń
  5. nie miałam niczego, ale wychodzi na to, że dobrze :) a co do wyglądu to bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuje :) wiosenne zmiany. Kiepsko wyszło z szamponami bo nie mam żadnego dobrego no ale jakoś się przemęczę.

      Usuń
  6. Wygląd bloga - jak najbardziej na tak! :)

    Zastanawiam się ciągle czy coś kupić z tych rosyjskich kosmetyków.
    Na pewno nie kupię żadnego z tych bubli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :). Jest kilka fajnych produktów rosyjskich, jeżeli chodzi o maski to polecam drożdżową :)

      Usuń
  7. Myślę, że do tych szamponów bez SLS trzeba się przyzwyczaić. U mnie też różnie to z nimi bywało, bo na pewno jest to zuepłnie inny efekt niż przy kosmetykach typowo drogeryjnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie różnie one się sprawdzają, jeden są w porządku, a drugie mi tak plączą włosy że chce mi się płakać :)

      Usuń
  8. zmywacz rzeczywiście beznadziejny, a na szampony to zupełnie nie trafiłaś :) na moje włosy na szczęście tylko jeden na razie się nie sprawdza : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że już nigdy nie zaliczę takiej wpadki.

      Usuń
  9. Kochana, mam dokładnie takie same wspomnienia dotyczące szamponu YR - łupież nie z tej ziemi! Widać, że jest nas tutaj więcej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również po tym samym szamponie dostałam okropnego łupieżu. Leczylam się z niego kilka tygodni.
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie pomogły oleje do nawilżenia głowy :)

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature