Khiel's, Creamy Eye Treatment - recenzja...

sobota, 19 marca 2016
  Hej wszystkim! Dziś czas na recenzję produktu bez którego nie wyobrażam sobie mojej wieczornej pielęgnacji twarzy. A mowa tutaj o kultowym kremie pod oczy Khiel's, Creamy eye treatment z awokado. Od kiedy amerykańska marka Khiel's pojawiła się na polskim rynku, wydaje mi się że to właśnie ten produkt pojawia się najczęściej na blogach czy youtubie. I wcale się nie dziwię. Tak jak z kremami na noc, tak samo mam z kremami pod oczy lubię treściwe produkty, dlatego nie wahając się zakupiłam ten produkt (o ile dobrze pamiętam w sierpniu * klik *).


  Khiel's, Creamy eye treatment to produkt który zrobił na mnie wrażenie od pierwszego użycia. Mały biały słoiczek z zielonym kremem który ma za zadanie silnie nawilżyć skórę wokół oczu dzięki olejkowi z awokado, wit. A i kwasami tłuszczowymi. Formuła sprawia że produkt się nie przemiesza, szybko się wchłania. Sprawdzałam go też na dzień kiedy moja skóra była na prawdę sucha od alergii i muszę przyznać że na tak bogatą konsystencję jestem zdziwiona że korektor pod oczami mi się nie wałkował. Więc jeśli macie wrażliwą, suchą skórę pod oczami to polecam Wam używać go na również dzień. Produkt jest bezzapachowy co dla mnie jest kluczowe w produktach pod oczy. Czy walczy on ze zmarszczkami? Ciężko powiedzieć, mam całą jedną i nie zauważyłam żeby zniknęła :). Olejek z awokado jest stosowany w produktach do skóry dojrzałej. Zawiera mnóstwo witamin jak i minerałów i na pewno nam nie zaszkodzi. Dajcie znać jeżeli któraś z Was zauważyła że zmarszczki się zmniejszyły.


  Krem ma specyficzną konsystencję, przed jego użyciem należy rozgrzać produkt w palcach żeby dobrze się rozprowadził. Wiem że wiele osób zarzuca mu że jest tępy w nakładaniu ale ja właśnie tak go nakładam.


Skład: Water, Butyrospermum Parkii/Shea Butter, Butylene Glycol, Tridecyl Stearate, Isodecyl Salicylate, PEG-30 Dipolyhydroxystearate, Tridecyl Trimellitate, Persea Gratissima/Avocado Oil, Isocetyl Stearoyl Stearate, Propylene Glycol, Dipentaerythrityl Hexacaprylate/Hexacaprate, Sorbitan Sesquioleate, Magnesium Sulfate, Phenoxyethanol, Hydrogenated Castor Oil, Sodium PCA, Ozokerite, Methylparaben, Tocopheryl Acetate, Disodium EDTA, Isopropyl Palmitate, Copper PCA, Ethylparaben, Isobutylparaben, Propylparaben, Zea Mays/Corn Oil, CI75130/Beta-Carotene.

 Krem można zakupić w Warszawie w C.H Arkadia i niestety tylko tam znajduję się stacjonarny sklep Khiel's, chyba że nie macie nic przeciwko sklepom internetowym. Tam też można krem zakupić. Jego cena to 107 zł za 15 ml produktu, może wydawać się to dużo ale powiem Wam że używam go już od września 2015, a została mi 1/3 produktu. Jeżeli nie możecie sobie pozwolić na taki produkt to polecam Wam zajrzeć na blog Klaudii * klik *. Pisała ona o kremie pod oczy który wydaje się być bardzo podobny więc warto wypróbować, a jest od dostępny w drogerii Natura. Mnie niestety nie udało się go wypróbować bo był wyprzedany :).


Wybaczcie jest 6 rano, a ja piszę posta więc nie miejcie tego za złe jeżeli ciężko zrozumieć. Nie jestem rannym ptaszkiem
Pozdrawiam,
Joy of Jelly

16 komentarzy on "Khiel's, Creamy Eye Treatment - recenzja..."
  1. kusi mnie ten krem, obecnie stosuje resibo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam się skusić na Resibo i stosować na dzień, ale koniec końców zdecydowałam się na Origins.

      Usuń
  2. właśnie się zastanawiam nad khiel's albo all about eyes z cliniq :D mam dylemat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Clinique się nie sprawdził, miałam próbkę i niestety.

      Usuń
  3. szybko wzięłaś się do pracy :) krem jednak nie przypadł mi go gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio nie sypiałam dobrze przez chorobę :)

      Usuń
  4. Drogi, ale skoro jest bardzo wydajny i do tego dobry to się opłaca. :)
    Dziękuję za wspomnienie mojej recenzji. Kochana jesteś! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy :D. Porównując inne kosmetyki do oczu to jego cena nie wypada źle, Resibo kosztuje około 80 zł :).

      Usuń
  5. Cena wysoka, myślę że można znaleźć coś tańszego i równie dobrego.
    Pozdrawiam Silloe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie stosowałam produktu równie dobrego jak ten ale może kiedyś się trafi :).

      Usuń
  6. Moj ukochany krem! Jak tylko pozuzywam swoje zapasy to na pewno do niego wrócę :) jak dotąd nie znalazłam nic lepszego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze to słyszeć. W takim razie nie będę nawet szukać zamiennika i kupię ponownie zielonego Shreka :).

      Usuń
  7. Bardzo ciekawy produkt :) muszę kiedyś wypróbować. Ma jakieś właściwości przeciwzmarszczkowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedni mówią nie, drudzy tak :). Nie jest to produkt który ma za główne zadanie walkę ze zmarszczkami, ale czytałam że olej z awokado ma takie właściwości.

      Usuń
  8. Czytałam już o nim kilkukrotnie, prawdopodobnie zechcę go przetestować jesienią, aktualnie używam jakiś z Tołpy, który jest ok. Nie robi mi krzywdy, ale też szału nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem ciekawa właśnie jak się sprawdzi latem czy nie będzie za ciężki :).

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature