TBS - Spa of the world - Recenzja część II

poniedziałek, 28 marca 2016
Cześć wszystkim! Parę miesięcy temu pokazywałam Wam recenzję dwóch produktów The Body Shop z serii Spa of the world * klik *. Tym razem dwa ostatnie produkty, które posiadam z tej serii czyli maski do ciała. Oba produkty mnie nie zachwyciły swoim działaniem, ale wszystko opiszę Wam poniżej.


1. Marokańska maseczka z gliny Rhassoul - 200ml

"Bogata w minerały glinka od dawna używana była przez marokańskie kobiety do modelowania skóry, nadawania jej gęstości i natychmiastowego naciągnięcia. Nałóż cienką warstwę, zostaw na 10 minut, a następnie zmyj zimną wodą dla zintensyfikowania efektu."

   Maseczka z gliną Rhassoul ma za zadanie ujędrnić naszą skórę i przy okazji ją oczyścić. Zalecana jest do skóry tłustej i mieszanej. Sama glinka jest hipoalergiczna jednak tutaj w składzie mamy wiele innych składników w tym perfumy. Dlatego nie testowałabym jej jeśli macie podrażnioną skórę albo wrażliwą. Maseczkę kupiłam z myślą ujędrnienia ud, brzucha na cieplejsze miesiące. Niestety pierwsze co nas uderzy to zapach maski - jest mocny, specyficzny i osobiście mi się nie podoba. Pocieszenie jest takie że przy nakładaniu na skórę trochę ten zapach ginie i nie zostaje na skórze. Pomimo tego że maska miała ujędrniać niestety tego nie robi, przynajmniej ja tego nie zauważyłam. Oczyszcza delikatnie skórę, łatwo się zmywa i tyle. Niestety uważam, że produkt nie jest wart swojej ceny, a wynosi ona 79 zł/200ml. Produkt jest wydajny, chyba że chcecie zrobić maseczkę na całe ciało, wtedy tubka starczy Wam na 3-4 użytkowania. 

Zalety:
- łatwo się zmywa
- lekko oczyszcza
- wydajna (chyba że stosuję się na całe ciało)

Wady:
- zapach
- cena 
- brak efektów ujędrnienia



2. Himalajska maseczka węglowa - 200 ml.

"Azjatycki sekret piękna, węgiel drzewny jest używany, aby wyciągać zanieczyszczenia ze skóry i usuwać toksyny o masie do tysiąca razy większej, niż on sam. Po oczyszczaniu użyj szczoteczki do ciała, aby rozprowadzić cienką warstwę maseczki na skórze i zostaw na kilka minut do wyschnięcia. Zmywaj delikatnie za pomocą ciepłej wody i odkryj oczyszczoną skórę, której blask Cię zaskoczy."

   Maseczki węglowe są znane przy głębokim oczyszczaniu skóry i tak jest właśnie z tą maską. Czarno-szara, gęsta maska, z jeszcze gorszym zapachem niż marokańska :) Prawdziwy śmierdziuch, ale tutaj tak samo ten zapach nam trochę zanika przy nakładaniu. Tę maseczkę lubię gdy rzeczywiście widzę moją skórę w gorszym stanie i chce ją trochę ożywić. Pamiętajcie maseczka nie nada się na wrażliwą skórę, ja zastosowałam raz na dekolt i odżałowałam szybko. Skóra mnie piekła, swędziała i była strasznie zaczerwieniona. Niestety jest ona trudniejsza do zmycia i wybrudzi Wam wszystko, wannę, paznokcie kafelki. Co tylko się da. Nie można jej zmyć też przy użyciu muśliny, rękawicy ponieważ łatwo podrażnić skórę. Jednak efekt jest taki jaki przedstawia nam producent czyli oczyszczenie. Jednak uważam, że za taka cenę znajdziemy mnóstwo innych produktów które nie tylko nam oczyszczą skórę. Przed zakupem polecam Wam powąchać. Maseczka węglowa również kosztuje 79zł/200ml

Zalety:
- głęboko oczyszcza
- wydajna

Wady:
- zapas 
- cena
- nie dla wrażliwej skóry
- ciężko się zmywa
- brudzi przy zmywaniu


A Wy używacie jakiś maseczek do ciała? Dla mnie była to nowość :).
Pozdrawiam,
Joy of Jelly

10 komentarzy on "TBS - Spa of the world - Recenzja część II"
  1. Nigdy w zyciu nie miałam maseczki do ciała :D ciekawa jestem jak sie tego używa... Ta seria TBS bardzo mnie kusi i może w kwietniu skuszę sie na jakiś jeden produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem że nie jest to wygodna czynność :). Używałam oczyszczającej na plecy i musiałam tak siedzieć 15 min i marznąć. Słyszałam dobre opinie o masłach do ciała z tej serii :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja też już nie będę ;) tylko skończę te.

      Usuń
  3. Maski chyba jednak są nie dla mnie, efekty są zbyt słabe przy tak wysokiej cenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam maseczki do ciała, ale po twojej recenzji akurat te mnie nie kuszą. Chociaż kolorki fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może gdzieś są inne fajniejsze maski do ciała :), te niestety nie zachwycają.

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature