Denko marcowe...

poniedziałek, 4 kwietnia 2016
 

   Hej wszystkim! Chwaliłam się niedawno na facebooku, że szykuję denko. Przyszedł czas gdy w torbie już zabrakło miejsca i trzeba wszystko wyjąć i zrecenzować dla Was. Nie będę dużo o produktach pisać, bo jest tego po prostu za dużo i prędzej byście się znudziły niż przeczytały wszystko :). Tak więc zapraszam.


1. Evree, Głęboko nawilżający krem do rąk - pierwsza moja styczność z tą marką i miło się zaskoczyłam. Krem lekki, szybko się wchłaniał przy tym dobrze nawilżał moje dłonie. Dodatkowy plus za wydajność, miałam go cała zimę.
2. The Body Shop, African Ximenia Scrub - o tym produkcie pisałam recenzję więc jeśli chcecie poczytać to zapraszam * klik *. Dla mnie jest to dobry peeling ale na zimę, więc w sumie dobrze że się skończył bo teraz potrzebuję trochę mocniejszego zdarcia :).
3. The Body Shop, Early Harvest Raspberry - piękny malinowy zapach. Masłom z TBS jestem wierna od kilku lat i używam ich przez cały rok. Mają gęstą konsystencję, świetnie nawilżają, ogromny plus za zapachy bo chyba każdy mi się podoba mniej lub bardziej. Minus to cena. Jednak 69 zł to dużo, więc warto czekać na promocje. Teraz używam cytrynowego i też jest świetny.


4. Ziaja, Krem pod oczy i na powieki przeciw zmarszczkom - niestety z tym kremem się nie polubiłam o czym pisałam Wam w styczniu * klik *. Cieszę się że się skończył, bo przyznaję że męczyłam go i męczyłam. Aż w końcu wyzionął ducha. Na pewno nie jest to produkt dla osób które lubią mocne nawilżenie pod oczami i oczekują walki ze zmarszczkami. 
5. Clarins, Daily Energizer Cleansing Gel - produkt dostałam przy zakupie kremu do twarzy z tej samej serii. Mała tubka, a starczyła na wiele razy. Przyznaję że jest to dobry produkt i świetnie odświeża twarz, a nawet nadaję się do demakijażu. Nie polecam do zmywania tuszu bo może podrażnić oczy. Dla mnie dodatkowy plus to to, że po jego użyciu moja skóra nie jest ściągnięta bo tego uczucia bardzo nie lubię.
6. Kiehl's, Ultra Facial Cream - to mój drugi produkt Kiehl's który kupiłam i kupiłabym go ponownie gdyby nie to, że mam już krem z Origins. Stosowałam ten krem na noc na serum jak i sam. Świetnie nawilża, ma lekką konsystencję co dodatkowo sprawia że szybko się wchłania. Czasami zdarzało mi się go użyć rano pod makijaż i tutaj mnie nie zawiódł. Warto na niego zwrócić uwagę jeśli planujecie zakupy w Kiehl's.



7. Vatika, Black Seed - czyli olejek z czarnuszki, byłam z niego bardzo zadowolona. Świetnie nabłyszczał i nawilżał moje włosy. Dodatkowy plus za zapach, przyjemnie nakładało się na włosy. Na pewno lepiej się sprawdzi u dziewczyn z ciemnymi włosami bo wtedy widać największy błysk.
8. Ogx, Brazilian Keratin Smooth conditioner - odżywkę tą kupiłam kilka miesięcy temu w Hebe. Ma piękny kokosowy zapach, choć ja za tego typu zapachami nie przepadam to ten przypadł mi do gustu. Gęsta konsystencja, świetnie rozprowadza się na włosach, a zapach pozostaje nawet po zmyciu. Co mnie rozśmieszało w tej odżywce to to że miała ona prostować włosy, u mnie efekt był odwrotny. Włosy jeszcze bardziej mi się kręciły, a to dlatego że były dobrze odżywione :).
9. L'oreal, Absolut Repair Lipidium -  pisałam Wam o tym szamponie w kosmetykach których więcej nie kupię * klik *. Niestety nadal zdania nie zmieniłam, jest to bardzo przeciętny szampon, który nie jest wart swojej ceny. Obciążył moje włosy przy skórze głowy, a z resztą nie zrobił nic. Miał problem ze zmywaniem olejów i ogólnie nie robił nic specjalnego poza pianą :P.



10. Seche Vite, Dry Fast Top Coat -  mój ulubiony top coat. Paznokcie po nim pięknie błyszczą i rzeczywiście wysychają szybciej. Już mam kolejną buteleczkę do stosowania. Jeśli macie ochotę to często jest on na promocji w Super-pharm, ale można go również dostać w internetowych drogeriach w różnych wielkościach. 
11. Yves Rocher, Sexy Pulp - tusz który dostałam przy zakładaniu karty stałego klienta w drogerii. Ładnie pogrubiał rzęsy i tyle, raczej nie kupiłabym go ponownie.
12. Rimmel, Wake Me Up - wybrałam go ponieważ podobało mi się opakowanie. Wiem bardzo rozważnie :). Tusz sam w sobie całkiem niezły, ale niestety jego ogromna szczota która mnie przeraża i konsystencja która z początku jest wodnista dla mnie jest na nie. Trzeba przeczekać go trochę, wtedy rzeczywiście nadaje się do użytku. Pięknie pogrubia i lekko wydłuża rzęsy, nadając im czarny kolor. 


Dla Pań recenzował kot Bebok :)


Mam nadzieję że przebrnęłyście przez całe denko.
Pozdrawiam,
Joy of Jelly
30 komentarzy on "Denko marcowe..."
  1. O jejku, przypomniałaś mi o maśle malinowym z TBS. Swojego czasu strasznie je katowałam :D pokaźne denko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po jednym opakowaniu mam dość zapachu na kilka miesięcy i dopiero po pewnym czasie mogę do niego wrócić ale malinę miło wspominam :)

      Usuń
  2. Bardzo lubię masła TBS, z maliny w zapasie mam żel ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żel właśnie przedwczoraj zużyłam, piękny zapach :)

      Usuń
  3. Uwielbiam zapach tego masełka TBS :)
    PS. Piękny kocio <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panicz Bebok dziękuje :), malina to jeden z moich faworytów jeśli chodzi o zapachy w TBS.

      Usuń
  4. Z ziaji krem pod oczy z linii Sopot fajnie działa na cienie. Tylko trzeba go dłużej i regularnie stosować. ;) Ale tego zużyłaś!
    Denko denkiem, ale... "Dla Pań recenzował kot Bebok" to mnie rozwaliło! hahahahhahaah fajny koteł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedział i pilnował żebym wszystko Wam pokazała :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ja markę dopiero poznaję ale z tego co widzę wiele dziewczyn jest zadowolonych z ich produktów :). Pierwszy na mojej liście jest tonik różany.

      Usuń
  6. Akurat ja bardzo lubię ten tusz YR, miałam już kilka razy, bo u mnie spektakularnie rozdziela rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje rzęsy są dość wymagające jeśli chodzi o tusze, są proste i krótkie. Ale zaczęłam używać serum z L'Biotica i w końcu widzę poprawę.

      Usuń
  7. Jestem strasznie ciekawa tego scrubu z The Body Shop! W kwietniu bede w sklepie stacjonarnym wiec na pewno przyjrzę sie bliżej całej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co słyszałam to scrub z solą z morza martwego jest lepszy więc warto się jemu przyjrzeć jeśli potrzebujesz mocniejszego peelingu :).

      Usuń
  8. Ładna gromadka. Znam masła TBS, a właściwie jedno, jagodowe chyba. Mile je wspominam, choć ciut bliżej mi do mazideł Organique i B&BW :)

    Buziak dla Beboka! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już miałam większość masełek ale owocowe mi najbardziej pasują jeśli chodzi o TBS. Z BBW i Organique nie miałam jeszcze produktów nawilżających.

      Usuń
    2. Musisz więc koniecznie wypróbować. Ja teraz jestem w trakcie kolejnego opakowanie masła z Organique z serii Bloom Essence. Jest boskie <3

      Usuń
    3. Jak wykończę zapasy moich maseł (a mam ich jeszcze 3 ;P) to w końcu wezmę się za testy :)

      Usuń
  9. Super produkty <3
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, szkoda że niektóre z nich się skończyły ;)

      Usuń
  10. Widze że u ciebie też Kot się zadomawia na blogu i pisze do ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje kociaki są bardzo towarzyskie :)

      Usuń
  11. Same ciekawe produkty, ten scrub z TBS muszę wypróbować, bo lubię ich produkty, ale na ten się jeszcze nie natknęłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry delikatny scrub, plus taki że nie wysusza skóry :)

      Usuń
  12. Mogłabym spytać co jest bazą olejku Vatika? Parafina czy jakiś inny olej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bazą jest olejek z orzechów makadamia.

      Usuń
    2. Makadamii akurat na włosy nie próbowałam. Wszystko byle nie kokos, ostatnio troszkę posypały mi się włosy, więc kokosowy tylko pogarsza sprawę, dlatego wolałam spytać :)

      Usuń
    3. Oj przepraszam Cię najmocniej, nie wiem co mi do głowy wpadło ale olejki złe wpisałam :(. I niestety ale parafina jest pierwsza w składzie ale na szczęście oleju kokosowego nie ma w składzie. Moje włosy też się z nim mało lubią dlatego używam go do nawilżania ciała i paznokci.

      Usuń
    4. Kokos do ciała jest super i ten zapach... :) Nie ma co przepraszać, pomyłki się zdarzają, fajnie, że sprostowałaś od razu :) Ja akurat parafinę na włosy lubię, już minęłam etap strachu przed 'tą straszną chemią', a i włosy nie narzekają.

      Usuń
    5. Parafina na włosy nie ma problemu, na skórę już nie bardzo :). Może zatykać pory dlatego staram się jej unikać :)

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature