Pielęgnacja włosów z Joico...

niedziela, 14 sierpnia 2016
   Cześć wszystkim! W końcu wróciłam z gór gdzie przyznaję mocno się wynudziłam, ponieważ cały czas padało i nie było co robić. Jedyny pozytyw, w końcu się wyspałam i wyleniuchowałam. Dziś mam dla Was recenzję dwóch produktów, które otrzymałam pod koniec czerwca od Joico. Po krótkiej rozmowie z Panią Anią, dobrała ona mi dwa kosmetyki mające pomóc z moimi wiecznie przesuszonymi włosami.


   Firma Joico powstała w Kalifornii w roku 1975, a jej założycielem jest Steve Stefano. Fryzjer z pasją oraz misją stworzenia kosmetyków które nie tylko będą upiększać nasze włosy ale i wzmacniać. Jak widzicie firma całkiem długo znajduje się na rynku lecz dopiero w 1993 kosmetyki tej marki trafiają na rynek europejski. Składy kosmetyków są bogate w cenne składniki, takie jak afrykański olejek Manketti, masło shea czy też azjatycki olejek z magnolii. Joico posiada ogromną gamę kosmetyków od pielęgnacji, aż po koloryzację. Każdy produkt jest skierowany do danego typu włosów, czy też koloru * klik *


   Joico, Co+Wash Moisture - to oczyszczająca odżywka w formie gęstej piany, która silnie nawilża nasze włosy pozostawiając je przy tym miękkie, nawilżone oraz błyszczące. Produkty Co+Wash zawierają technologię Bio-Advanced Peptide Complex™ która zapewnia odbudowę naszych włosów na poziomie molekularnym. Technologia ta naprawia uszkodzenia które już mamy, dodatkowo zapobiega ich dalszemu powstawaniu. Według danych na stronie Joico, ponad 94% kobiet zgodziło się, że ich włosy wyglądały lepiej i stawały się mniej suche w dotyku już po jednokrotnym użyciu. W serii Co+Wash mamy dostępne trzy produkty, każdy z nich skierowany jest do innego typu włosów. Mamy Co+Wash Curl, Co+Wash Colour oraz Co+Wash Moisture. Każdy z nich ma pojemność 245 ml. 

   Przyznaję że tego produktu byłam najbardziej ciekawa, ponieważ nigdy wcześniej nie słyszałam o tego typu rzeczach. Bałam się że pianka nie domyje mi moich włosów i dodatkowo je obciąży przez co będą wyglądać fatalnie, Jednak myliłam się i na prawdę uważam ten produkt za wart polecenia. Według producenta, piankę nakładamy na mokre włosy i trzymamy przez 5 minut aby produkt zadziałał. Po pierwszym myciu zauważyłam że włosy są rzeczywiście oczyszczone, skóra głowy nie była podrażniona, a włosy same w sobie mięsiste, nawilżone i pięknie błyszczały. Zapach przypomina mi męskie produkty do golenia, nie jest męczący i ulatnia się po spłukaniu. Uważam że jest to genialny produkt na krótkie wypady za miasto, jak i w te dni kiedy nie możemy sobie pozwolić na dłuższą pielęgnację włosów. 

   Oczywiście nie może być tak idealnie, moim zdaniem jest to produkt który możemy dołączyć do swojej pielęgnacji, lecz nie zastąpi on nam zwykłego szamponu i odżywki. Gdy używałam go dwa razy pod rząd zauważyłam że niestety włosy są przeciążone, możliwe że lepiej będzie się zachowywać przy cieńszych włosach. Jednak jego działanie jest na prawdę zadowalające i chętnie po niego sięgam. Szybki i skuteczny produkt, czego chcieć więcej?



   Joico, Revitaluxe - kultowa maska która wchodzi w skład serii K-Pak, są to chyba najbardziej znane kosmetyki firmy Joico. Sama pierwszy raz o nich słyszałam na Youtube jakieś 4 lata temu. Seria K-Pak, ma za zadanie poprawić wygląd, jakość i kondycję włosów zniszczonych i osłabionych. Znajdziemy w niej szampony, balsamy, maski ale i mleczko wygładzające, serum czy lakier do włosów. Produkty te zawierają najwyższą koncentrację formuły Bio-Advanced Peptide Complex™, tej samej która znajduję się w produktach Co+Wash. Maska Revitaluxe dodatkowo zawiera nowoczesną technologię Quadramine Complex™, czyli zestaw 19 aminokwasów dobranych tak aby jak najbardziej przypominać naturalną keratynę ludzkich włosów. Różna masa cząsteczek sprawia że mogą one działać nie tylko od zewnątrz włosa, te najmniejsze dostają się również do rdzenia i kory. Dzięki temu wnikają one głęboko i są wstanie odbudować nasze włosy które zostały uszkodzone przez wysokie temperatury czy też zabiegi chemiczne. W składzie znajdziemy też olejek jojoba który nawilża, zmiękcza i nabłyszcza nasze włosy, oraz ekstrakt z aloesu który ułatwia rozczesywanie, zabezpiecza włosy i oczywiście nawilża.

   Maseczka przychodzi do Nas w miękkiej tubce o pojemności 150 ml i niech nie zmyli Was tak mały rozmiar. Produkt jest bardzo wydajny, należy nałożyć niewielką ilość produktu na włosy i odczekać 5 minut. Przy większej ilość produkt przeciąża włosy i niestety wyglądają na lekko tłuste. A jak działa ta niezwykła maska? Muszę przyznać, że moje włosy bardzo polubiły się z nią, choć reagowały różnie. Przy większej ilości zaczęły się mocno kręcić, a przy mniejszej były idealnie gładkie i miękkie w dotyku. Jest to chyba najlepsza maska jakiej do tej pory używałam i chętnie wypróbuję też resztę serii K-Pak. Włosy po niej rzeczywiście są w lepszej kondycji, czuję że są nawilżone i odbudowane. Dla testu złapałam za prostownice i wyprostowałam moje włosy, które szybko się wygładziły, a przy ponownym myciu nie były wysuszone i uszkodzone jak to zazwyczaj ma miejsce. Jeśli tak jak ja macie rozjaśniane włosy to ten produkt na pewno rewelacyjnie się sprawdzi.



   Produkty Joico możecie zakupić w on-line oraz w salonach fryzjerskich. Pamiętajcie, że ceny może nie są niskie, ale są to produkty bardzo wydajne i profesjonalne. Jeśli jesteście ciekawe innych produktów Joico zapraszam Was na bloga Justyny * klik * która również testowała produkty marki Joico oraz na bloga Eweliny * klik *. Dziewczyny świetnie przedstawiają serię Color Balance i Color Infuse. 

A czy Wy może znacie produkty marki Joico? Może polecacie jakieś inne produkty?
Pozdrawiam,






14 komentarzy on "Pielęgnacja włosów z Joico..."
  1. Ja jestem zachwycona pianką do włosów koloryzowanych, świetny bajer:D Używam albo tylko jej albo najpierw myję włosy szamponem przeciwłupieżowym i do drugiego mycia piankę:) Ciekawa jestem tej niebieskiej wersji:) Serię K-Pak bardzo lubie, ale akurat tego produktu nie miałam:)
    Dzięki za wspomnienie o mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje początki z Joico albo bardzo polubiłam ich produkty i mam ogromną ochotę na więcej. Dla mnie te pianki są świetne bo mogę zaoszczędzić trochę czasu, a przy tym nie musze się martwić że nie zadbałam o włosy :).

      Usuń
  2. Ciekawa jest ta pianka do włosów, ale mimo wszystko trochę się jej obawiam, bo ja zwykle potrzebuję konkretnego mycia, bo bez niego moja fryzura bywa bardzo oklapnięta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam takie same obawy :), mam dużo grubych włosów i bałam się że włosy będą przylizane. Pianka jednak dobrze je oczyściła, ale tak jak pisałam jest to raczej produkt doraźny.

      Usuń
  3. ja nic z tej firmy nie miałam ale poszukuje czegos fajnego teraz,co moje wlosy odżywi i fajnie nawilzy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli możesz sobie pozwolić to polecam serię K-Pak podobno świetnie nawilża i odbudowuje, u mnie ta maseczka świetnie poprawiła poziom nawilżenia.

      Usuń
  4. Taką piankę z chęcią bym używała od połowy włosów. :) Fajny kosmetyk!
    Może znasz coś dobrego na rozdwajające i łamiące się włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam że u mnie na rozdwajające włosy podziałały tylko nożyczki :), nadal mam kilka włosów gdzie widać rozdwojenie ale ostatnio ścięłam 8 cm i są lepszej kondycji. Na łamiące się włosy wydaje mi się że produkty z keratyną mogą się sprawdzić.

      Usuń
  5. O tej piance pierwsze słyszę. Nie sądziłam nawet że coś takiego istnieje :)
    Nigdy jeszcze nie miałam nic z Joico, ale mam coraz większą chęć wypróbować, bo sporo dobrego o niej słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie jestem miło zaskoczona jeśli chodzi o Joico i na pewno na coś jeszcze się skusze :).

      Usuń
  6. Ja mam kilka produktów marki Joico z serii K-Pak, ale jeszcze ich nie używałam. Mam nadzieje jednak ze bedą super :) ta pianka brzmi swietnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pianka to mój hit lata :). Ja mam ochotę na szampon z odżywką z serii K-Pak ale najpierw muszę zużyć zapasy.

      Usuń
  7. Mogę tylko przytaknąć. Ta pianka naprawdę jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że nie tylko ja mam takie zdanie :).

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature