Ulubieńcy lipca...

wtorek, 2 sierpnia 2016
   Hej wszystkim! Koniec lipca, więc czas na ulubieńców pełnych zapachów, nie tylko do ciała. Znajdzie się również kosmetyk, który uratował ostatnio moje paznokcie oraz pewne maleństwo do ust. Jeśli jesteście ciekawe to zapraszam.


   W lipcu stawiałam raczej na minimalny makijaż, krem BB, tusz i coś na ustach. A na nich najczęściej lądowała ta o to pomadka w płynie z Sephory o kolorze 19 Peony. Pokazywałam ją Wam w poście z recenzją tuszu do rzęs Maybelline * klik *. Kolor ciemnego brudnego różu, świetnie się sprawdza do każdego makijażu. Pomadkę tę noszę najczęściej do pracy, ponieważ świetnie się zjada i jest długo trwała, a przy tym nie wysusza ust.

Aby zrelaksować się po ciężkim dniu w pracy (a takie czasami u mnie bywają jeśli ludzie sami nie wiedzą czego szukają) sięgałam po sól do kąpieli BeBeauty, Exotic Peach które polecała kilka miesięcy temu Justyna z bloga Hushaaabye. Piękny słodki zapach brzoskwini, cena również rewelacyjna ponieważ kosztuje ok 5 zł i można dostać ją w Biedronce. Nie zauważyłam jakiegoś efektu wygładzającego na mojej skórze, ale przyznaję że ten zapach potrafi uspokoić myśli. Nie brudzi wanny, ładnie się rozpuszcza nadając wodzie kolor pomarańczowy. Mam ochotę wypróbować inne wersje.


   Teraz trochę o produkcie ratującym mi ostatnio paznokcie, czyli o Regenerum słów kilka. Pokazywałam Wam niedawno lakier z NeoNail, przy próbie jego ściągnięcia paznokcie niszczyłam całkowicie. Lakier przy moczeniu przez 40 minut w acetonie nic się nie ruszył, nie zmiękł, wyglądał tak samo jak 40 minut wcześniej. Lakier oczywiście uprzednio starłam pilnikiem, ale to też nic nie dało. Koniec, końców lakier musiałam spiłować całkowicie pilnikiem aby się go pozbyć. Przy tym porysowałam i wysuszyłam swoje paznokcie i teraz je nawilżam i jeszcze raz nawilżam. Regenerum świetnie daje sobie z tym radę, paznokcie wyglądają coraz lepiej, ale na pewno jeszcze długa droga przede mną. 

   Oczywiście w ulubieńcach musi pojawić się jakaś świeca bądź wosk i tym razem padło na Strawberry Lemonade od Kringle. Od razu mówię, że jest to zapach tylko dla osób które uwielbiają słodkie zapachy ponieważ, on aż bije sztuczną lemoniadą w nos. Truskawka jest bardzo mało wyczuwalna, jednak cytryna tutaj jest na pierwszym miejscu. Zapach przypomina mi Ice Tea cytrynową tylko x10. Ostatnim ulubieńcem jest zapach do ciała, czyli mgiełka od Victoria's Secret w wersji Pure Seduction. Od razu mówię aby nie używać jej gdy idziecie się opala, bądź na dłuższy spacer, a to dlatego że jest ona na bazie alkoholu i mogą porobić się Wam plamy na skórze czy ubraniu. Jest to jednak zapach, który pomimo tego że jest słodki to nie jest nachalny. Wersja Pure Seduction jest o zapachu czerwonych śliwek i frezji. Jest to już moja 4 mgiełka z VS i są one bardzo wydajne i zbierają dużo komplementów nie tylko od Pań. Jedyny minus to dostępność i cena. 


Może znacie jakieś produkty które nawilżają paznokcie? Zastanawiam się nad zakupem zestawu do manicure japońskiego bo słyszałam rewelacyjne opinie o nim.
Pozdrawiam,



22 komentarze on "Ulubieńcy lipca..."
  1. Odkryłam właśnie, że tego lata noszę w kółko jedną szminkę: grubą kredkę Bourjois Color Boost w odcieniu 02 Fuchsia Libre. Jedna warstwa daje efekt soczystego różowego błyszczyku, a krycie można budować do pięknej fuksji właśnie. Kolor lata! :)

    PS. Trzymam kciuki za odratowanie paznokci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, powoli mają się lepiej :). Słyszałam dużo dobrego o tych kredkach z Bourjois, przyjaciółka ma jedną i ciągle zachwala.

      Usuń
  2. U mnie regenerum jakoś niewiele robiło. Ale niestety też miałam takie przygody ze zdejmowaniem ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dopiero przy drugim podejściu coś zadziałało, możliwe że paznokcie miałam w takim stanie że cokolwiek by im pomogło ;). Nie wiem czy przypadkiem tej krzywdy nie zrobiła mi baza z NeoNail.

      Usuń
  3. U mnie do skórek (ale i paznokci) rewelacyjnie sprawdza się krem z Avonu Advanced Mira-Cuticle Vanishing :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie słyszałam o nim przyznaję, jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do produktów Avon :).

      Usuń
  4. Regenerum u mnie się nie sprawdziło niestety :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za pierwszym razem gdy używałam u mnie też nic nie dało, dałam mu drugą szansę i widzę ze paznokcie się poprawiły :).

      Usuń
  5. Regenerum lubię i to bardzo. ;)

    A ponoć mani tytanowe wzmacnia płytkę paznokcia.. Coś tak słyszałam, ale jaka w tym prawda to nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję że nie słyszałam o nim :). Regenerum doceniłam dopiero teraz, poprzednio się u mnie nie sprawdził.

      Usuń
  6. Ta sól do kąpieli brzmi rewelacyjnie. Co prawda podczas ostatniego remontu łazienki pozbyłam się wanny, ale stópki chętnie wymoczę w brzoskwiniowej kąpieli ^^ Podoba mi się też Twój ananasek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuje ananasek z H&M home ale kupiony już jakiś czas temu :). Wymoczyć nogi jak najbardziej szczególnie po upałach.

      Usuń
  7. Narobiłaś mi ochoty na kąpiel. Z reguły omijam wannę szerokim łukiem, ale raz na jakiś czas fajnie tak się błogo zanurzyć na kilka chwil :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy 15 minut i od razu lepiej się człowiek czuje :).

      Usuń
  8. nie miałam kontaktu z żadnym z tych kosmetyków. Kiedyś zastanawiałam się nad regenerum, ale w końcu zrezygnowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz mocno zniszczonych paznokci to Regenerum może nie dać dużego efektu.

      Usuń
  9. muszę w końcu kupić sobie jakąś mgiełkę z VS :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają w ofercie wiele pięknych zapachów :).

      Usuń
  10. tą mgiełkę koniecznie chcę zakupić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie pachnie, mój K również ją uwielbia :).

      Usuń
  11. Mam akurat tą sól ale zapachowo chyba wole wersję różową ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety inne zapachy wyprzedane były :)

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature