Top Social

Usta w kolorze nude...

sobota, 10 września 2016
   Cześć wszystkim! Dziś przychodzę do Was z postem lekko makijażowym, przedstawię Wam moje cztery propozycję na usta w kolorze nude. Choć ten trend w makijażu ponownie pojawił się już dobre kilka miesięcy temu, ja dopiero od dwóch miesięcy zaczęłam doceniać jego uroki.


   Bourjois, Honey Mood - od niej zaczęła się moja przygoda z kolorami nude. Świetny kolor jeśli dopiero zaczynacie z takimi odcieniami ponieważ ma dość sporo tonów brzoskwiniowych. Pomadka utrzymuje się na ustach ok 5 godzin chyba że zjecie coś tłustego, wtedy zje się w środku. Ma bardzo fajny aplikator, który pozwala nam na precyzyjną aplikację produktu. Niestety gdy już się trochę zje i chcemy się poprawić musimy zmyć całe usta, nie polecam dokładania ponieważ pomadka potrafi źle zastygać i szybko schodzi. Honey Mood nie jest wyczuwalna na ustach, lecz przy dłuższym noszeniu potrafi trochę usta przesuszyć. Jak wszystkie kosmetyki Bourjois dostępna jest w drogeriach stacjonarnych jak i internetowych. Opisywałam już trochę ten produkt w poście o Rouge Edition Velvet * klik *.


   Bell, kolor 01 - pokazywałam Wam ten produkt niedawno w ulubieńcach * klik * i nadal uważam że jest fantastyczny. Niestety wiem że jest problem z jego dostaniem ale jeśli gdzieś zauważycie to na prawdę warto. Z początku nie przypadła mi do gustu, ponieważ ma dość wodnistą konsystencję i ciężko przez to się aplikuje, ale po kilku razach już wszystko pod kontrolą. Produkt szybko zastyga, ma piękny beżowy kolor, trzyma się nawet do 8 godzin i przy tym nie wysuszyła mi ust, a to wszystko za niecałe 10 zł. Jeśli trochę się zetrze spokojnie możecie ją dołożyć bez jakichkolwiek problemów. Żałuję że nie zakupiłam innych kolorów. 


   Sephora, 14 Pale Beige - o ile się nie mylę to tą kredkę polecała Basia z kanału Callmeblondieee, zakupiłam ją przy okazji 3 za 2 w Sephorze i powiem Wam że jest to pierwsza konturówka której rzeczywiście używam. Kolor beżu wymieszanego z brudnym różem, idealne połączenie do makijażu codziennego, ale i na wieczór przy mocniejszym oku, dodatkowo możemy stopniować sobie intensywność koloru dokładając dodatkową warstwę. Kredka jest kremowa i niestety szybko się tępi ale nie ciągnie ust przy malowaniu. Dostępna jest w dwóch wersjach, standardowej oraz mini czyli tej którą ja mam. Konturówki mają taki plu,s że ciężko sobie nimi zrobić krzywdę chyba że ktoś poszaleje przy "powiększaniu" ust. Produkt nie wysusza ust, niestety szybko się zjada (3-4 godziny) i nie wytrzymuje próby jedzeniowej.  Cena wersji mini to 19 zł. 


   MAC, Velvet Teddy - o mój drogi Maczku, czaiłam się na niego dobre 3 miesiące za nim trafił do moich rąk, a było ciężko. Nie byłam pewna czy będzie mi pasował i czy konsystencja będzie w porządku ale po przymiarce w sklepie nie mogłam go nie kupić. Przepiękny ciemniejszy beż, wpadający w pudrowy róż i dodatkowo wykończenie matowe. Szminka sunie po ustach jak masło, nie wysusza ich i nieźle się trzyma bo ok 5 godzin. Jest to moja pierwsza szminka MAC ale na pewno nie ostatnia, mam już kilka na oku. Pasuje mi do każdego makijażu i już nie raz ktoś się pytał co to za produkt. Dostępna jest w stacjonarnych sklepach MAC oraz w sklepie internetowym, jej cena to 86 zł.




  I to wszystko, jak widzicie przedstawiłam Wam nie tylko różne odcienie, ale i formuły, jak i półkę cenową. Chętnie sięgam po każdą, choć przyznaję że Bell kolorem obecnie wygrywa. Jestem ciekawa po jakie kolory Wy najczęściej sięgacie i jakie są Wasze ulubione produkty do ust. 
Pozdrawiam,


32 komentarze on "Usta w kolorze nude..."
  1. Żadnej z nich nie znam. Lubie odcienie nude choć lepiej wyglądam w ciut innych;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo najważniejsze to dobrac odpowiedni odcień bo czasem można wyglądać jak trup ;).

      Usuń
  2. Pomadki z Bell zostały wycofane już, a chciałam ten nudziak!
    Jednak dowiedziałam się, że w październiku powrócą, ale pod inną nazwą. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć bo moja koleżanka się na nie napaliła ;). Sama pewnie też się skuszę na jakiś.

      Usuń
  3. Wszystkie kolorki wyglądają świetnie, ja obecnie używam szminki w kredce od Golden rose nr 12.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tych kredek mam same mocne kolory :), ale muszę się przyjrzeć nudziakom.

      Usuń
  4. Wszystkie kolory przepiękne, ale chyba jednak Velvet Teddy wygrywa! Cudny jest <3 Ja usta nude uwielbiam i wielbić będę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny kolor i żałuje że go wcześniej nie kupiłam :). Ja do nude dopiero nie dawno się przekonałam, ciężko znaleźć odpowiedni odcien ale chyba mi się udało.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię go używać jak jestem lekko opalona :).

      Usuń
  6. pierwsza zdecydowanie najładniejsza ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bourjois i Mac podobają mi się, ale nie jestem miłośniczką nudziaków niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś nie byłam :), ale jak widać czasem człowiek zmienia zdanie.

      Usuń
  8. Ja najczęściej sięgam po róże i fuksje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fuksje lubie ale typowe róże u mnie odpadają niestety :)

      Usuń
  9. ja dla mnie same świetne produkty, wszystkie mi się podobają :) lubię nudziaki na ustach, pasują do wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100%, jak nie wiem czym się pomalować to zawsze łapie jakiegoś nudziaka :).

      Usuń
  10. Zainteresowałaś mnie pomadką Bell. A co do Boujoris, to ostatnio wyciągnęłam z szuflady i bardzo się zdziwiłam, bo się zepsuła :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje że Bell wypuści jeszcze raz te pomadki :)

      Usuń
  11. Ciekawe produkty, chyba bell najbardziej nie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie mocno męcze Bell i strasznie mi się podoba ;)

      Usuń
  12. Bell nr 1 mam i bardzo lubię :) aktualnie moim ulubionym nudziakiem stała się Anastasia Beverly Hills w kolorze Crush - nude z delikatnie różowymi tonami, jaśniejsza wersja Dusty Rose ;) będę robić o niej recenzję niedługo. Chcę też kiedyś wypróbować szminek z Mac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czekam na recenzję :D, ostatnio zakochałam się w takich kolorach.

      Usuń
  13. Jestem ogromną fanką takich odcieni na ustach :-) Pięknie to się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam z Bourjois matową czerwień czaje się właśnie na jakiegoś nudziaka, bo formuła jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam czerwień i jestem z niej bardzo zadowolona lecz formuły trochę się różnią od siebie. Ta nude jest zdecydowanie mniej kryjąca na ustach.

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature