Zadbaj o ciało jesienią...

niedziela, 16 października 2016

      Cześć wszystkim! Jesień i zima to okres, w którym wiele kobiet zapomina o pielęgnacji ciała, bo przecież i tak go nie eksponujemy tak jak w lecie czy na wiosnę kiedy to właśnie wtedy pojawiają się artykuły "jak pozbyć się cellulitu" czy "jak ujędrnić naszą skórę". A gdyby tak dbać o wygląd naszej skóry przez cały rok?

  Choć nie należę do szczupłych osób to do tego roku nie widziałam jak to jest mieć cellulit, wiem trochę miałam szczęście. Moja mama do tej pory nigdy nie miała cellulitu, ale to chyba wszystko kwestia genów i budowy ciała. Niestety w tym roku zmieniłam trochę tryb pracy i mniej się poruszam w ciągu dnia, dodatkowo +5 kg na wadze poszło jak zwykle w brzuch i uda. Zauważyłam że powoli moja skóra na w tych miejscach jest mniej elastyczna i na udach pojawia się niechciany cellulit. Od razu wzięłam się do działania, pod koniec sierpnia wróciłam na siłownie i zaczęłam robić treningi cardio, dodatkowo pisałam Wam że zakupiłam szczotkę do szczotkowania na sucho oraz olejek Kneipp.

   Szczotkowanie na sucho ciała było mi wcześniej znane, ale nigdy nie chciałam się za to zabrać. Jednak gdy zaczęła zgłębiać temat to postanowiłam wypróbować tą metodę. Samo szczotkowanie ma pobudzić krążenie naszej krwi przez co nasza skóra staję się gładsza, ujędrniona, a każdy kosmetyk który nałożymy po takim masażu wchłonie się szybciej. Dodatkowym plusem szczotkowania jest zmniejszenie się wrastających włosków po goleniu, z którymi mam odwieczny problem. Aby wykonać poprawnie taki masaż naszej skóry należy przeciągać szczotkę ku górze, najlepiej rozpocząć masaż od łydek aż po same ręce, jednak ja jestem tak leniwa że wykonywałam ten masaż tylko i wyłącznie na nogach i brzuchu. Swoją szczotkę For your Beauty zakupiłam w Rossmannie, jej koszt to około 10 zł, ale wiem że tego typu produkty możecie również znaleźć w drogeriach internetowych czy też w The Body Shop.



   Olejek ujędrniający do ciała marki Kneipp trafił do mnie po recenzji Magdy z bloga Land of Vanity, która pisała że bardzo dobrze się on u niej sprawdza. W 100 ml szklanej buteleczce mamy zamkniętą magię olejków od słonecznikowego, poprzez olejek z pestek winogron, olejek jojoba, olejek z awokado czy oliwę z oliwek, a gdzieś na samym końcu są perfumy. Skład jest bardzo fajny więc jest to duży plus, wiadomo że po szczotkowaniu nie będziemy zapychać skóry jakaś chemią. Sam produkt ma poprawić stan naszej skóry czyli mają ujędrnić i wygładzić. Olejek ma bardzo przyjemny zapach, lekko cytrusowy. Jego konsystencja jest delikatniejsza niż olejki dla dzieci i co najważniejsze bardzo szybko się wchłania. Po miesiącu używania zauważyłam niewielki ubytek w buteleczce i wiem że starczy mi ona na kolejne dwa miesiące użytkowania. Produkt dostępny jest tak samo jak szczotka w drogerii Rossmann oraz w drogeriach internetowych, jego cena waha się od 20 zł do 30 zł, więc warto poprzeglądać strony internetowe, bądź czekać na promocje w Rossmannie. 

   Jak wszystkie chyba wiemy, samymi kosmetykami i masażami nie jesteśmy w stanie w 100% pozbyć się cellulitu i ujędrnić skóry. Bardzo ważną rzeczą jest ruch i zdrowe odżywianie, bo co z tego że będziemy się smarować i szczotkować jak będziemy siedzieć na kanapie i jeść co tylko popadnie. Po miesiącu wykonywania ćwiczeń na spalanie tkanki tłuszczowej, nakładania olejku i wykonywaniu szczotkowania zauważyłam że skóra stała się gładsza, cellulit jest mniej widoczny ale nadal jest i mój problem z wrastającymi włoskami zdecydowanie się zmniejszył. Mam nadzieję, że po trzech miesiącach mój problem zniknie, a jak nie to trudno nie ma sensu się zamartwiać bo jak wiadomo ludzie mają lepsze rzeczy do robienia niż patrzenia na to czy mamy cellulit czy nie.


   Dodatkową rzeczą, którą chciałam dziś poruszyć jest suplementacja. Jak wiemy w okresie jesienno-zimowym mamy mniejszy dostęp do warzyw jak i owoców co sprawia że dostarczamy mniej witamin i minerałów do naszego organizmu. W moim przypadku kończy się to tak, że włosy zaczynają mocniej wypadać, a skóra jest bardziej przesuszona. Jak co roku staram się na ten okres wspomóc swój organizm i biorę suplementy diety. W tym roku padło na Capivit, mocne włosy i paznokcie który posiada witaminy A i E, dodatkowo miedź, biotynę, skrzyp polny oraz olej z wiesiołka. Jedna tabletka dziennie wystarczy aby poprawić naszą kondycję i samopoczucie bo chyba żadna z nas nie lubi jak jej włosy wypadają i paznokcie się łamią. 

A jak wy dbacie o swoje ciało na jesień i zimę? Może szczotkujecie swoje ciało tak jak ja, 
a może macie inne sposoby? Dajcie znać w komentarzach.
Pozdrawiam,

18 komentarzy on "Zadbaj o ciało jesienią..."
  1. Odpowiedzi
    1. Ja się staram ale na jesień i zimę trochę mniej ;).

      Usuń
  2. Wstyd się przyznać, ale moja pielęgnacja w te zimne miesiące jest słaba. Trochę bardziej dbam o stópki, lubię je pokremować i schować w ciepłe skarpetki.Częściej mam czas na maseczki, ale ogólna pielęgnacja całego ciała kuleje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po kąpieli myślę tylko aby się szybko ubrać, a nie smarować ale staram się bo efekty rzeczywiście są widoczne :).

      Usuń
  3. ja ogólnie kocham pielęgnację więc cały rok o siebie dbam - zimą najbardziej lubię stosować przeróżne masła do ciała oraz peelingi. Muszę najwięcej uwagi poświęcić nawilżeniu bo niestety skóra moich nóg bardzo łatwo ulega przesuszeniom mimo,ze wielka uwage przykladam do składów ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w tym czasie mniej sięgam peelingi ale staram się regularnie nawilżać. U mnie najczęściej przesuszają się łydki ale tylko na zimę.

      Usuń
  4. stosuję suplementy, złuszczam i nawilżam skórę, zapisałam sie nawet na zajęcia w Studio Figura, w mojej okolicy jest sporo takich miejsc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę że jesteś w 100% przygotowana :D.

      Usuń
  5. ja póki co pobieram falvit mama, bo ma wysoką dawkę witamin i wiele razy wyciągną mnie z anemii :) a co do dbania o ciało robię masaże ale nie taką szczotką tylko coś ala rękawicą z plastiku z rossmanna , ciężko mi to nazwać, ale ogólnie znów zaniedbałam kwestię pielęgnacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przed szczotką używałam rękawiczki peelingującej ale zdarzało mi się skórę podrażnić bo za mocno tarłam niestety :).

      Usuń
  6. A ja tak wzielam sie za cwiczenia regularne znowu to... Niechcacy rzucilam sobie ladowarke od laptopa na stope, stuklam placa i peknal mi w pol paznokiec! :( Masakra.
    Jedyne co mi pozostaje to proste cwiczenia na lezaco.
    Nie mialam nigdy tego olejku, a szczotki tez nie uzywam. Lubie za to masowac od stop do gory nogi peelingiem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko dobrze że stopy bardziej sobie nie rozwaliłaś. Na leżąco też jest dużo fajnych ćwiczeń, ja niestety przez zapalenie oskrzeli miałam 2 tygodnie bez większego ruchu więc teraz od nowa się zabieram za wszystko :).

      Usuń
  7. Do szczotkowania zabieram się od dawna, ale przyznam, że brakuje mi samozaparcia i systematyczności :( Zabrałam się za to za regularne ćwiczenia, więc mam nadzieję, że to również pozytywnie wpłynie na stan moich nóg :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, podstawą jest ruch chociaż ja ostatnio bardziej pilnuje szczotkowania ;).

      Usuń
  8. To szczotkowanie na sucho od jakiegoś czasu bardzo mnie interesuje, bo moja skóra na nogach jest niestety dość szorstka w dotyku. Niestety mam też skłonność do pękających naczynek, więc obawiam się czy takie zabiegi nie przyczyniłyby się do pogłębienie tego problemu :/ Chyba jednak wolę nie ryzykować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tutaj szczotkowanie mogło by spowodować więcej pękających naczynek, delikatniejsze będą rękawiczki peelingujące. Ja swoje kupuje w The Body Shop i używam pod prysznicem lekko masując.

      Usuń
  9. racja o skórę trzeba dbać cały rok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że się ze mną zgadzasz :D

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature