3x Tak | Korres, Bourjois & Kiehl's

poniedziałek, 21 listopada 2016
   Hej wszystkim! Dziś postanowiłam trochę opowiedzieć Wam o kosmetykach towarzyszących mi codziennie i które zmieniły stan mojej skóry i makijaż na lepsze. W końcu wzięłam się za ich używanie i po ponad miesiącu mogę Wam co nieco o nich powiedzieć.


Bourjois, Radiance Reveal Concealer - Korektor który kupiłam pod wpływem chwili na promocji okazał się jak dla mnie najlepszym korektorem jakiego używałam. Pierwsze co odczuwamy przy nakładaniu go pod oczy to lekki chłód, który pomaga zmniejszyć opuchliznę pod oczami. Produkt świetnie się rozprowadza pod oczami i rzeczywiście nawilża jak obiecuje producent. Jeśli chodzi o rozświetlenie to w tym wypadku ciężko mi to zauważyć ponieważ kolor 02 jest dość ciemny ale w momencie gdy go kupowałam nie było jeszcze testerów. Po 8-9 godzinach rzeczywiście się trochę ściera, ale nikt nigdzie nie napisał że ma być to długotrwały produkt. Jeśli chciałybyście go przetestować to zdecydowanie wybierajcie kolor 01, który niestety jest zawsze wykupiony kiedy odwiedzam szafy Bourjois. 

Korres, Wild Rose 24H Moisturising & Brightening Cream - Markę Korres bardzo lubię i choć ich ceny nie są może najmniejsze, tak co jakiś czas postanawiam przetestować jakiś ich produkt. Tym razem postanowiłam że będzie to krem do twarzy z dziką różą, ponieważ miałam kiedyś maseczkę z tej serii i byłam bardzo z niej zadowolona. Krem jest zamknięty w szklanym słoiczku o pojemności 40 ml i dostępny jest oczywiście w perfumeriach Sephora. Konsystencja w słoiczku jest dość zbita, jednak bardzo dobrze rozprowadza się po twarzy. Całemu procesowi towarzyszy piękny lekko różany zapach który mnie osobiście nie przeszkadza, jednak wiem że niektórzy mogą mieć z nim problem. Na pocieszenie powiem tylko tyle, że po chwili nie jest już wyczuwalny. Skóra po jego użyciu jest nawilżona, rozjaśniona, krostki szybciej się goją, a pory nie są zapchane. Krem zawiera oczywiście olejek różany który jest źródłem witaminy C, kwas fitynowy oraz wyciąg z pestek winogron który ma opóźniać powstawanie zmarszczek. 




Kiehl's, Midnight Recovery Concentrate - Ten produkt możecie kojarzyć z mojego posta z ulubieńcami października i chyba z większości blogów. Serum marki Kiehl's to już kultowy produkt którym zachwycają się nie tylko polki. Zachęcona recenzjami postanowiłam sama sprawdzić tąę magię zamknięta w pięknym opakowaniu z pipetą. Powiem Wam szczerze, że pierwszy raz zdarzyło mi się tak że po pierwszym użyciu zauważyłam ogromną zmianę w stanie mojej skóry. Rano cera była rozjaśniona, nawilżona, wypoczęta i po prostu wyglądała na prawdę świetnie. Dodatkowo serum składa się z aż 99,8% składników naturalnych i nie posiada parabenów. Stosuję go co drugi dzień, ponieważ sam krem do twarzy mi dużo daje i nie chcę obciążać skóry. Jedyny minus jaki tu widzę to cena. Niestety produkt może nie jest najtańszy (172 zł) ale wart jest każdej złotówki, nawet zapach lawendy przestał mi przeszkadzać. Jeśli nie jesteście pewne czy ten produkt jest dla Was, warto zapytać o próbkę w sklepie Kiehl's. 


Znacie może któryś z tych kosmetyków, może miałyście z nimi inne doświadczenie? Dajcie znać w komentarzach.
Pozdrawiam,


27 komentarzy on "3x Tak | Korres, Bourjois & Kiehl's"
  1. i ja również skusiłam się na próbkę serum z Kiehl'sa i przepadłam. Na mikołaja zażyczyłam sobie pełnowymiarowe opakowanie :) z tym, że dla mnie ten zapach jest cuuudowny! Lubię takie ziołowe aromaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że Ci się serum sprawdziło i mam nadzieje że Mikołaj podaruje Ci go :D. Ja zapachu już nie wyczuwam ale przy pierwszym użyciu trochę mi przeszkadzał.

      Usuń
  2. Jeszcze nie było mi dane ich używać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam chociaż jeden z tych produktów przetestować :D, ale Mikołaja poprosić.

      Usuń
  3. U mnie korres na twarz odpada zło zło zło ;D ale próbkę tego niebiaskawego mam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co się dzieję? Szkoda bo firmę bardzo lubię :(.

      Usuń
    2. pryszcze pryszcze pryszcze ogrom pryszczy :P

      Usuń
    3. No to rzeczywiście nie za dobrze :(

      Usuń
  4. Ta seria z korres to moja ulubiona - zwłaszcza olejek, bo niestety krem ma alergen, na który jestem uczulona :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek mam w planach ale jego cena trochę zniechęca ;).

      Usuń
  5. Miałam właśnie maseczkę Korres z różą i mnie również bardzo się ona podobała:). Może i ten krem byłby fajny dla mojej skóry:) Serum Khiels mam w planach;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum jak dla mnie jest genialne i nie sądziłam że aż tak się z nim polubie :D

      Usuń
    2. Dlatego właśnie, że ma takie dobre opinie postanowiłam, że i ja je wypróbuję:) Ale i ten korektor Bourjois mnie zaintrygował:)

      Usuń
  6. Nie słyszałam jeszcze o tym korektorze z Bourjois :O :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto iść do drogerii, już od kilku miesięcy jest dostępny ;).

      Usuń
  7. Tak jak Ty uwielbiam całą trójeczkę :) Do kosmetyków Korres i Kiehl's mam ogromną słabość i na szczęście żaden z nich mnie do tej pory nie rozczarował :) Bourjois też kupiłam pod wpływem impulsu i jestem zachwycona tym korektorem, może spokojnie konkurować z dużo droższymi kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że nie tylko ja mam takie zdanie o nich :), muszę sobie właśnie dokupić kolor 01 korektora.

      Usuń
  8. U mnie Midnight Recovery Concentrate nie zrobił za wiele, ot taki zwykły koncentrat a'la suchy olejek. Zużywam do ciała :D ze względu na zapach. Ogólnie oferta marki w niczym nie wstrzeliła się w moje potrzeby :( Podobnie jak Korres, z której to marki lubię jedynie żele pod prysznic i kilka rzeczy z kolorówki. Mam też dużo zastrzeżeń wobec ich składów INCI i filozofii marki, że niby taka naturalna...
    Radiance Reveal Concealer z Bourjois ciekawił mnie zanim seria weszła na rynek, a potem zapomniałam o nim ;) Wywołałaś na nowo chciejstwo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Korres miałam tylko produkty do ciała i jedną maseczkę do twarzy i nie wiedziałam czego się spodziewać po tym kremie ale moja skóra na szczęście się z nim polubiła. Ich składy są dość kontrowersyjne bo niby takie naturalne ale gdzieś coś się znajdzie.

      Usuń
    2. Śmiało można napisać, że ich składy są jak najbardziej dalekie od naturalnych (za które chcą uchodzić bądź wiele osób chce/stara się w to wierzyć) i warto zagłębić się bardziej ;) Choćby dlatego, że wit. C dla optymalnego działania musi posiadać odpowiednie stężenie i postać. A jeżeli już sięgać po eko rozwiązania, to poszukać dobrej klasy oleju z dzikiej róży. To tyle w temacie świadomej pielęgnacji ;)

      Niemniej jesteś zadowolona i to się liczy :)

      Usuń
    3. Przyznam że aż tak się nie zagłębiałam w skład tego kremu ale dobrze wiedzieć, będę pamiętać na przyszłość :D

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Jestem z nich bardzo zadowolona i cieszę się że znajduję produkty które działają na korzyść mojej skóry :).

      Usuń
  10. skończyłam ostatnio serum z Kiehl'sa i już tęsknie :< na bank kupie kiedys ponownie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście dopiero zużyłam 1/4 buteleczki i mam jeszcze próbkę którą pewnie doleje sobie do buteleczki ;).

      Usuń
  11. to serum jest na liście chciejstw :)

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature