Biolove, czekoladowa rozkosz

piątek, 30 grudnia 2016
   Cześć wszystkim! Jak widzicie trochę na blogu się pozmieniało i nadal nie jest idealnie. To wszystkie niestety przez problemy z szablonem i cały czas nad nim pracuję. Mam nadzieję, że zaraz po nowym roku będę w stanie wszystko wykończyć. Dziś przychodzę do Was z recenzją nowej serii zapachów od Biolove czyli Brownie z pomarańczą. Jeśli jesteście ciekawe jak sprawdziła się u mnie ta seria, to zapraszam.

  Niedawno na Facebooku drogeria Kontigo ogłosiła, że poszukuje testerek, z okazji wypuszczenia nowej serii zapachów na święta kosmetyków Biolove. Jako że raz już miałam przyjemność brać udział w testowaniu tych kosmetyków i byłam z nich bardzo zadowolona, to postanowiłam się zgłosić. Firma jak zwykle pięknie zapakowała przesyłkę i dołączyła prezent świąteczny, którym była mgiełka do ciała o zapachu mango. Z tego zestawu testowałam poprzednio tylko mus do ciała, więc byłam bardzo ciekawa pozostałych produktów. 

  Biolove, Masełko do ust - Tego typu produktów nigdy mało, zawsze można je używać w domu, pracy czy w trakcie podróży. Ten słoiczek raczej pozostanie na stoliku mocnym ponieważ nie przepadam za tą formą w trakcie podróży, bo jest mało higieniczna. Jednak nie zraża mnie to do użytku domowego, patyczek do uszu i po sprawie. Konsystencja masła jest mocno zbita i trzeba ją trochę rozgrzać przy nakładaniu. Choć zapach miał przypominać brownie z pomarańczą, to owoc jest tutaj najmocniej wyczuwalny. Produkt delikatnie natłuszcza nasze usta, pozostawiając je nawilżone i lekko śliskie. Na pierwszym miejscu w składzie znajdziemy olej sojowy, tuż zanim masło shea i wosk pszczeli. Cena masełka do ust to 9,90 zł, za 15 ml. 

  Biolove, Żel pod prysznic - Cóż za piękny zapach! Jak wiecie często na moim blogu pokazuję Wam żele pod prysznic, takie zboczenie. Jeśli chodzi o zapachy to ten cudak jest w pierwszej trójce. Tutaj, jak w przypadku masła czujemy mocno kandyzowaną pomarańczę i gdzieś z tyłu odrobinę czekolady. Zapach przy kąpieli utrzymuję się chwilę w powietrzu, dzięki temu tuż po kąpieli miałam ochotę na jakieś ciasto. Stosowany jako płyn do kąpieli, daje delikatną pianę i nie wysusza skóry. A to wszystko dzięki glicerynie i panthenolowi w składzie. Niestety płyn ma jeden minus, jest bardzo żelowo-wodnisty i przypuszczam że będzie mało wydajny. Cena żelu pod prysznic to 11,99 zł, za 250 ml. 


  Biolove, Krem do rąk - Kremy do rąk są u mnie stosowane codziennie, po każdym myciu rąk. Niestety moja skóra na dłoniach jest dość wrażliwa, a w zimie jeszcze dodatkowo szybko się przesusza. Propozycja od Biolove idealnie sprawdzi się dla tych z Was, które lubią mieć krem w torebce, niewielka pojemność oraz dobrze wykończone opakowanie które nie otwiera się w trakcie podróży. Odrobina wystarczy aby nawilżyć dłonie, krem zawiera w składzie olej sojowy, glicerynę i panthenol. Jeśli jednak macie mocno przesuszoną skórę, wydaje mi się że kosmetyk może być dla Was dla słaby. Zapach rzeczywiście przypomina tutaj bardziej ciasto z pomarańczą i pozostaję on przez dłuższą chwilę wyczuwalny. Krem zostawia lekko tłusty film, ale dla mnie jak znalazł na tą zimowo-jesienną aurę. Cena tego małego cudeńka to 12,99 zł, za 75 ml.

  Biolove, Mus do ciała - Muszę przyznać że chyba ten kosmetyk z całej czwórki najbardziej podbił moje serce. Biolove jest znane ze swoich cudnych zapachów i ten mus rzeczywiście najlepiej oddaje zapach tej serii. Dodatkowo przez godzinę, dwie możemy go czuć na skórze. Gdy używałam musu w lecie nie byłam do końca z niego zadowolona bo był zbyt tłusty i długo się wchłaniał, jednak wiedziałam że jest to zdecydowanie produkt który będzie idealny na zimniejsze pory roku. Niewielka ilość musu pod wpływem ciepła zamienia się w olej i bardzo szybko nasza skóra chłonie ten produkt. Mus raczej polecałabym osobom ze skórą normalną w kierunku suchej, ponieważ konsystencja jest typowo oleista i przy skórze tłustej może być wyczuwalny dyskomfort. Na pierwszym miejscu w składzie znajdziemy masło shea, później glicerynę, olej sojowy i wosk pszczeli. Cena 24,99 zł, za 150 ml. 

  
  Warto pamiętać że kosmetyki marki Biolove, nie zawierają, silikonów, parabenów, konserwantów i slsów. Dostępne one są tylko w drogeriach Kontigo znajdujących się obecnie tylko na terenie Warszawy oraz w Wołominie i Podkowie Leśnej. Mam nadzieję, że już niedługo marka pomyśli chociaż o sprzedaży internetowej. 

A czy Wy miałyście przyjemność używać produktów Biolove, może zachęciłam Was do wypróbowania tej czekoladowo-pomarańczowej rozkoszy?
Pozdrawiam,





24 komentarze on "Biolove, czekoladowa rozkosz"
  1. Zazwyczaj omijam szerokim łukiem kosmetyki o zapachu czekolady, czekolady z pomarańczą/wiśnia/i nie wiadomo czym jeszcze. Nienawidzę zapachu sztuczności w produktach o takiej nucie zapachowej. Jednak produkty od Biolove znam i wiem, że pachną genialnie. Ich działanie może nie zawsze oceniam pozytywnie, ale tym razem jestem naprawę bardzo zaintrygowana. Na początek sięgnę chyba po mus do ciała, ostatnio to moją ulubiona forma kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o działanie to mają gorsze i lepsze kosmetyki, ale mus na pewno należy do tych plusów marki :).

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Miałam jagodowy i również był genialy, więc gorąco polecam :D.

      Usuń
  3. Uwielbiam kontigo, nie mogę przeboleć, że tak daleko mam do ich drogerii :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale zobaczymy co nowy rok przyniesie :).

      Usuń
  4. mają bardzo fajne ceny - jak wykoncze moj zestaw soap and glory to sie skusze!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie no weź tak nie chwal tego zapachu bo zaraz zacznę do Ciebie podbijać o pomoc w zakupach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, mój K po kąpieli z żelem "jak bym mógł to bym się teraz zjadł" ;)

      Usuń
  6. ładną mają szatę graficzną, taką przyjemną dla oka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, proste i przyjemne dla oka etykiety to duży plus dla marki Biolove.

      Usuń
  7. OOO jeden chyba z piękniejszych połączeń zapachowych czekolada i pomarańcz, hmhmhmh ten mus oj całą serię kosmetyków bym wypróbowała, a coo mi tam.

    OdpowiedzUsuń
  8. W blogosferze przemknął mi już post o tych produktach i dalej mam na nie wielką chęć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka ma na prawde ciekawe i dobre kosmetyki :).

      Usuń
  9. Potrafię sobie wyobrazić jak to wszystko obłędnie pachnie <3 Nigdy nie używałam kosmetyków tej marki i chyba muszę nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  10. Też wzięłam udział w tym testowaniu, jednak się nie udało :) Szkoda, bo uwielbiam takie produkty do pielęgnacji i przede wszystkim kocham zapach czekolady!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przyznam szczerze że byłam zdziwiona że się dostałam, ale nie ukrywam że się bardzo cieszę choć teraz moje zapasy jeszcze bardziej się powiększyły ;).

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature