Denko Grudniowe

poniedziałek, 2 stycznia 2017
Cześć wszystkim! Witam Was w nowym roku i aby w pełni zakończyć ten poprzedni, przychodzę dziś z denkiem. Mam nadzieję że Sylwester okazał się udany i rok 2017 okaże się być jeszcze lepszy niż miniony. A teraz zapraszam Was na moje zużycia i krótką recenzję.

BeBeauty, Relaksująca sól do kąpieli - Ostatnie moje opakowanie soli z BeBeauty. Przetestowałam już każdy z zapachów dostępnych w Biedronce i wiem że raczej po ten już nie sięgnę. Przyjemny zapach lecz wyczuwam w nim lawendę (jak sama nazwa wskazuje), a jak już niejednokrotnie wspominałam nie jest to mój typ zapachów.

Origins, GinZing krem do twarzy - Po ponad półrocznym używaniu tego kremu, w końcu dobiłam dna. Lekka konsystencja, która szybko wchłania się w naszą skórę pozostawiając ją nawilżoną i lekko napiętą. Krem ma przyjemny świeży zapach pomarańczy który idealnie spisuję się o poranku kiedy nie mamy siły na rozpoczęcie dnia.

Kiehl's, Creamy Eye Treatment with Avocado - Kolejne opakowanie mojego ulubionego kremu pod oczy już zdenkowane. Jak wiecie w obecnej chwili testuję krem marki Mizon, jednak już mogę Wam powiedzieć że tęsknie za moim zielonym masełkiem. Świetnie nawilża, skóra jest odżywiona i lekko rozjaśniona. Nic tak nie działa na moją skórę wokół oczu jak to małe cudeńko.


Bielenda, Super Power Mezo Serum - To mój pierwszy kontakt z marką Bielenda jeśli chodzi o pielęgnację twarzy. Zakupiłam to serum z myślą o lecie aby wspomogło moją walkę z niedoskonałościami i świeceniem się w ciągu dnia. Produkt ma żelową konsystencję, szybko się wchłania i rzeczywiście pomaga. Jednak nie zakupię go w tej chwili bo przy zimnej temperaturze miałam wrażenie że po jego nałożeniu moja skóra jest przesuszona i ściągnięta. Niemniej jednak uważam że serum jest godne uwagi, szczególnie dla osób z cerą tłustą. 

Organique, Intense Anti-Ageing krem do rąk - Jeden z moich ulubionych kremów do rąk, piękny zapach, świetne działanie i w dodatku szybko się wchłania. Polubiłam się z nim tak bardzo że aż rozcięłam tubkę, co rzadko mi się zdarza. Skóra po jego użyciu jest nawilżona, odżywiona, lekko napięta i rzeczywiście rozjaśniona jak zapewnia producent. Krem pojawił się w moich ulubieńcach października * klik *.

The Body Shop, Żel pod prysznic o zapachu truskawki - Zapach sztucznej truskawki, ale o dziwo jeden z nielicznych żeli z TBS który mi się nie znudził. Na pewno zakupię go ponownie, lecz w sezonie cieplejszym i oczywiście jak wykończę swoje zapasy. Żel tworzy piękną pianę co bardzo umilało mi kąpiele, nie przesuszał mi nigdy skóry i jest mega wydajny.

Garnier, Płyn micelarny do skóry wrażliwej - Kolejna butelka wykończona i kolejna w użyciu. Mój niezastąpiony płyn micelarny, znany chyba przez każdą z Was. Świetnie domywa makijaż, trochę gorzej radzi sobie z tuszami wodoodpornymi ale nie jest najgorzej. 


W grudniu udało mi się zużyć również kilka bomb z Lush, oraz kilka próbek. jednak nie ukrywam że szkoda że nie pojawił się tu żaden produkt do makijażu. No, ale może w następnym zobaczymy niejeden. A jak u Was w grudniu ze zużyciami, może również jak ja byłyście tak zabiegane że nie miałyście czasu na pielęgnację? 
Pozdrawiam,






24 komentarze on "Denko Grudniowe"
  1. Odpowiedzi
    1. Mają na prawdę świetne kosmetyki, szczególnie polecam maseczki do twarzy te mi się najlepiej sprawdziły :).

      Usuń
    2. mnie również, bardzo kusi mnie ta pomarańczowa seria!

      Usuń
    3. Tylko tą w pełni przetestowałam i mogę szczerze polecić.

      Usuń
  2. Strasznie wydajny ten krem! Ja nigdy nie używałam jednego przez pół roku!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz mam 200 ml butelkę od Clinique :P, ciekawe ile zajmie mi jej zużycie.

      Usuń
  3. Świetny krem, bardzo dobry. Gorąco polecam

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę żal, jak się micel Garniera kończy. Muszę się zaopatrzyć w kolejną butelkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja ostatnio zrobiłam zapas w Biedronce ;).

      Usuń
  5. Mam nadzieję, w tym roku poznać kosmetyki Origins:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie stosowałam kosmetyków, które pokazałaś. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto któryś wypróbować, może i Tobie przypadną do gustu :).

      Usuń
  7. Bardzo lubiłam ten płyn z Garniera, ale przerzuciłam się na coś tańszego, co równie dobrze zmywa makijaż :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się jeszcze nie udało znaleźć godnego zastępcy :D.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie znalazłam dla niego zastępcy :).

      Usuń
  9. Mam Garniera i uwielbiam .Mam go już na wykończeniu a na półce czeka już kolejna buteleczka tym razem w wersji z olejkiem arganowym .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też planuję wypróbować tą wersję z olejkiem ale słyszałam o niej różne opinie :).

      Usuń
  10. To serum z Bielendy bardzo mnie ciekawi :) Na pewno kiedyś je zakupię, bo mam jeszcze kilka przebarwień, których nie mogę się w żaden sposób pozbyć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ono było dobre ale tylko na lato bądź wiosnę kiedy moja skóra lubi się przetłuszczać.

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature