3x Tak | Kerastase, It's Skin, Bielenda

czwartek, 23 marca 2017

    Hej wszystkim! Dawno już nie pisałam posta o trzech produktach które Wam polecam. Tak więc, dziś to nadrabiam i przedstawię Wam dwa produkty do twarzy oraz coś do włosów, czego nigdy wcześniej na blogu nie pokazywałam. Zainteresowane? To zapraszam. 

  Kerastase, Discipline Fluidissime - Tego cudaka możecie nie kojarzyć, bo nigdy wcześniej o nim nie mówiłam. Zakupiłam go w styczny gdy byłam ściąć włosy i oczywiście dałam się namówić fryzjerce, bo czemu nie? Produkt ma zadanie dyscyplinować nasze włosy, żeby się nie puszyły. Dodatkowo chroni on nasze włosy podczas suszenia czy stylizacji włosów przy użyciu wysokiej temperatury. Trzy, cztery psiknięcia na mokre bądź suche włosy zdecydowanie wystarczą. 

  Fluidissime od Kerastase używam na zmianę z pianką wygładzającą od Joico przy każdym suszeniu włosów. Co najważniejsze, spray rzeczywiście działa. Po wysuszeniu moje włosy są lekko wygładzone, miłe w dotyku i się nie elektryzują. Jedynym minusem jest cena, ponieważ Fluidissime kosztuje około 120-140 zł, za butelkę o pojemności 150 ml. 


  Bielenda, Bronze Base - Trzy nowe bazy, które co chwile pojawiają się na blogosferze. Marka skutecznie promuje swoje nowości i nawet ja się skusiłam na jedną z nich. I tak oto trafiła do mnie baza pod makijaż, która ma nadać skórze słonecznego blasku. Kapsułki rozświetlające zatopione są w żelu, po nałożeniu ich na twarz skóra nabiera lekkiego koloru i jest rozświetlona. Lekka konsystencja szybko się wchłania i pozostawia skórę wygładzoną. Za każdym razem gdy ją nałożę, podkład wygląda zdecydowanie lepiej i dłużej się trzyma. Jest ona niestety na bazie silikonu dlatego nie warto stosować jej codziennie, ale raz na jakiś czas zdecydowanie. Bazę polecam wszystkim posiadaczkom ciepłej karnacji, słyszałam również że dwie pozostałe wersje Pearl i Lumiere też świetnie się spisują ale nie nadają skórze lekkiego kolorytu. 

  It's Skin, Power 10 Formula Propolis - Chyba każda z Nas po szale na kosmetyki azjatyckie zdecydowała się choć na jeden produkt. Osobiście powoli badam ten teren i tak kilka miesięcy temu zdecydowałam się na zakup tego serum. Wersji Power 10 Formula jest od groma, z witaminą C, jadem węża czy kawiorem. Na pewno każda znajdzie coś dla siebie. Propolis zawiera flawonoidy które działają przeciwzapalnie oraz hamują powstawanie zaskórników. Serum zamknięte jest w szklanej buteleczce z pipetą, dzięki której możemy nałożyć idealną ilość produktu. 

  Konsystencja jest lekka, pomimo miodu który znajduje się jako pierwszy w składzie i co najlepsze wchłania się w mgnieniu oka. Skóra jest wygładzona, uspokojona i co najważniejsze nie jest lepka. Serum stosuję każdego ranka, dwie, trzy krople wystarczają na pokrycie całej buzi i szyi. W połączeniu z moim kremem z Clinique mogę spokojnie nosić nawet ciężkie podkłady bez obawy na wysuszenie skóry. Power 10 Formula tak mi się spodobał, że mam ochotę wypróbować też inne wersje. Cena za 30 ml wynosi 79 zł * klik *.

Skład: Honey Extract, Propolis Extract, Butylene Glycol, Glycereth-26, Glycerin, Sodium Hyaluronate, Niacinamide, Sea Water, Neopentyl Glycol Diheptanoate, Caprylyl Glycol, Rosa Centifolia Flower Extract, Bellis Perennis (Daisy) Flower Extract, Freesia Refracta Extract, Ethylhexylglycerin, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Peg-60 Hydrogenated Castor Oil, Carbomer, Triethanolamine, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Ppg-26-Buteth-26, Fragrance, Xanthan Gum, Disodium Edta


I to moje trzy produkty, które na pewno Wam polecam wypróbować. Używam ich już jakiś czas i ani razu mnie nie zawiodły. Dajcie znać czy miałyście z nimi styczność i jak się one u Was zachowały. Może miałyście jakąś inna wersję serum It's Skin? 
Pozdrawiam,



28 komentarzy on "3x Tak | Kerastase, It's Skin, Bielenda"
  1. Bielende znam, widziałaś pewnie u mnie perłową wersję :) Z kerastase kusi mnie tzw.cement do włosów, ale jak gadałam z Eweliną to bardziej mi maskę polecała i nie wiem czy na nią się nie zdecyduje, bo nie powiem ale te produkty są warte swojej ceny. A co do serym It's skin...chyba jestem jedną z małej grupy osób która jeszcze go nie miała i co jestem w pigmencie sięgam po nie i odkładam w ostateczności :)Ale chyba w końcu pora się przełamać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ciągle tą serie fryzjerzy proponują na moje puszyste włosy :P. Ale szkoda mi wydać na szampon 70 zł :/.

      Usuń
  2. Ja tych baz nie bardzo lubię.... szczypałą mnie ręka jak je testowałem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie, pierwszy raz słysze o nich takie rzeczy. Szkoda :(

      Usuń
  3. oczywiście, że nie znam żadnego z tych produktów, ale ciesze się, że u Ciebie się sprawdzają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, dziękuje chyba więcej postów pomadkowych musze robić :P

      Usuń
  4. Mam nadzieje, że uda mi się w końcu dorwać kuleczki od Bieleny :D Moim włosom zdecydowanie przydałby się ten produkt z Kerastase :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno niedługo się pojawią z powrotem ;).

      Usuń
  5. Kerastase od dawna mnie kusi tylko ceny stopują ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, sama nie wiem co mi strzeliło żeby na ten spray wydać 140 zł :P.

      Usuń
  6. it's skin swego czasu było mega popularne w Polsce, teraz trochę na bok zeszło przez skin79 i inne koreańskie marki. Z tego wszystkiego tylko bielendy nie znam, a kerastase - uwielbiam ich cement do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cement mi kiedyś fryzjerka polecała ale nadal ze sobą walczę ;P. Dla mnie wszystkie azjatyckie marki to jedna wielka nowość ale będę na pewno coś jeszcze próbować :D.

      Usuń
  7. Bardzo ciekawe produkty, najbardziej podoba mi się Kerastase :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kerastase jest na mojej liście do wypróbowania i jak na razie jestem zadowolona ;).

      Usuń
  8. Ani jednego nie miałam, ciekawi mnie Kerastase :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie się spisuje i w dodatku jest bardzo wydajny :).

      Usuń
  9. Spray Kerastase bardzo mnie ciekawi, tylko ta cena... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem właśnie ale warto czekać na jakieś promocje ;).

      Usuń
  10. Kosmetyki Kerastase mi się marzą, jednak cena jest zbyt wysoka. Zaciekawiłaś mnie bazą Bielenda, nie wiedziałam, że jest wersja, która nadaje koloryt skórze. Muszę mieć ją na uwadze! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na te malutkie flakoniki od Its skin czaję się już jakiś czas, ale mam tyle wszystkiego że nie chcę być zachłanna, co zaś do bielendy niestety nie przepadam za tego typu produktami, ale lubię markę i często sięgam po coś od nich,no a kerastase, kusisz mnie choć jak wspomniałam na insta najbardziej ciekawią mnie jednak ich ampułki m.in zielone

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po baze sięgam sporadycznie, wtedy kiedy potrzebuje aby podkład trzymał się cały dzień :).

      Usuń
  12. Ja zamiast pisać wpisy 3xTAK, częściej przedstawiam 3xNIE :D Chyba ciężko mnie aż na tyle czymś zachwycić, żebym poświęciła temu osobny wpis :D Nie znam żadnego z produktów, które przedstawiłaś, ale słyszałam że Kerastase ma naprawdę genialne produkty do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już dawno nie miałam jakiś bubli ale to chyba dobrze :P. Mnie zdecydowanie łatwiej pisać o kilku produktach recenzje niż o jedym bez przynudzania ;).

      Usuń
  13. Serum mogłoby mi się spodobać, ale dla osoby z takim charakterem jak ja najbardziej pasowałoby mi chyba z jadem węża (albo innego stworzenia xD) :P O Kerastase słyszałam wiele bardzo dobrych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj przesadzasz :P, jeśli chodzi o charakter to ja chyba potrzebowałabym jakieś serum ze śluzem ślimaka :D.

      Usuń
  14. Też polubiłam bazę bielendy:) ta najbadziej mi pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super, cieszę się że nie tylko ja tą wersję najbardziej polubiłam :D

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature