Burberry, Fresh Glow Foundation

niedziela, 26 marca 2017

  Hej wszystkim! Jak wiecie uwielbiam testować podkłady, kremy koloryzujące i właśnie dziś przychodzę do Was z kolejną recenzją mojej zdobyczy. Jak możecie się domyślać po tytule, będzie to produkt ekskluzywny ale tym bardziej chce Wam go przedstawić, ponieważ ciężko znaleźć recenzję tego podkładu.


  Marka Burberry jest jedną z moich ulubionych, nie tylko w kwestii kosmetyków ale i mody, zapachów które prezentuje. Od lat jestem fanką perfum London i jest to mój numer jeden jeśli chodzi o zapachy jesienne. Gdy tylko Burberry wypuściło swoje kosmetyki do makijażu na polski rynek byłam pewna że coś zakupię. Sama nie wiedziałam co wybrać, cienie do powiek mają świetne kolory, pomadki również ale to moje podkładowe chciejstwo wygrało i tak trafił on, Fresh Glow Foundation. 

  Jako że kosmetyki dostępne są tylko w Sephorze w Arkadii, to zamówiłam podkład w ciemno przez ich stronę internetową. Dostępnych jest 8 odcieni, lecz przez to że chciałam go używać zimą to wybrałam 11 Porcelain, który jest najjaśniejszym odcieniem. Podkład w opakowaniu wydaje się być chłodny i dość ciemny, przypomina mi trochę kremy BB, a w szczególności Skin79 wersję Pink.


  Fresh Glow jest podkładem, który ma zapewniać małe bądź średnie krycie, dawać efekt nieskazitelnej cery i przy tym być lekkim. Zawiera SPF 15 PA+++, dodatkowo znajdziemy w nim ekstrakt z dzikiej róży, herbaty oraz lawendy. Konsystencja jest dość wodnista, potrafi się trochę rozmazywać na twarzy i trzeba dać mu chwilę aby się ładnie wchłonął. Pompa działa bez zarzutu i zapewnia nam idealną ilość produktu.  Jest to na pewno podkład dla cery suchej jak i normalnej. Daje on efekt zdrowej, promiennej skóry bez uczucia tłustego filmu na niej. 

  Wspomniałam Wam wcześniej o jego chłodnym kolorze. Na skórze ciężko mi go określić, ponieważ raz wydaje się on w tonacji różowej, a raz żółtej i naprawdę nie wiem od czego to zależy. Makijaż wykonuję przy oknie w świetle dziennym więc nie jest to kwestia oświetlenia. Ale czego? Co do samego odcienia to 11 Porcelain pomimo iż powinien być jasny, niestety taki nie jest. Jesteście bladolice to niestety, ale będzie on dla Was zdecydowanie za ciemny. Na plus mogę zaznaczyć że podkład nie ciemnieje w trakcie dnia i nawet po kilku godzinach skóra czuje się komfortowo. 


  Podkład Fresh Glow od Burberry na pewno jest dla Was jeśli posiadacie cerę normalną bądź suchą. Zapewni on Wam naturalny blask i nawilżenie, a przy tym nie będzie odczuwalny na skórze. Jest to na pewno pięknie zapakowany kosmetyk, będący ozdobą toaletki i tak, przez to czujemy na co wydałyśmy te 229 zł. Jeśli tak jak ja jesteście fankami marki, bądź lubicie ekskluzywne kosmetyki, warto go zapisać na wishliście. 

Dajcie znać czy słyszałyście o tym produkcie, a może go używałyście? Znacie może inne godne polecenia kosmetyki Burberry? Czekam na wasze komentarze i opinie poniżej.
Pozdrawiam,


28 komentarzy on "Burberry, Fresh Glow Foundation"
  1. Mialam na niego ochote, ale ten kolor zdecydowanie odpada, a skoro nie ma jasniejszego i z delikatnymi zoltymi tonami, to juz calkowicie sobie go odpuszczam, bo sie bawic w rozjasnianie i mieszanie na pewno mi sie nie bedzie chcialo 😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specyficzny jest, bo jeszcze nie spotkałam się z takim podkładem który by nawet odcień zmieniał ;).

      Usuń
  2. Ja jestem niesamowicie blada, więc już wiem że ten podkład się nie sprawdzi, bo będzie za ciemny :( Szkoda, bo mogłaby być fajna przygoda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie zamówiłam najjaśniejszy aby go mieć na zimę i dupa :P.

      Usuń
  3. Hmm trochę ciemnieje z teg oco widzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minimalnie ale bardziej denerwuje mnie to że czasem zmienia odcień na bardziej różowy :/.

      Usuń
  4. ooooj chyba nie jest to podkład dla mnie. Generalnie jakoś obawiam się produktów przeznaczonych do cery suchej, gdyż moja jest raczej mieszana i łatwo o efekt kuli dyskotekowej na czole :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje czoło też lubi lśnić i zabijać swoim blaskiem :). Tutaj niestety po kilku godzinach można ten efekt uzyskać :P.

      Usuń
    2. ale bym była kusząca :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ja akurat na podkład jestem w stanie dać trochę więcej :D.

      Usuń
  6. Teraz to faktycznie mógłby być za ciemny, ale latem? Kila tonów ciemniejszy wariant i będzie jak znalazł :) Plusik za lekkość, lubię takie podkłady :)

    P.S. Obserwuję z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Latem może się świetnie sprawdzić dla suchej cery :).

      Dziękuje ;)

      Usuń
  7. Też jestem wielką fanką Burberry. Zaczęło się od torebki, szalika i kurtki. Potem doszły kosmetyki. Wszystko się ładnie uzupełnia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje marzenie to ich trencz i szalik :D. No ale może kiedyś, teraz mi tylko pozostaje kupowanie kosmetyków :P.

      Usuń
  8. Kosmetyki Burberry ciekawią mnie od dłuższego czasu, ale jeszcze nie miałam okazji ich wypróbować. Prezentowany przez Ciebie podkład zapowiada się bardzo ciekawie i przy okazji wizyty w Arkadii na pewno mu się przyjrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewnie kupowałabym coś częściej od nich ale nie znoszę jeździć do Arkadii bo to zawsze dla mnie dłuższa wyprawa jest :).

      Usuń
  9. Dla mnie byłby za ciemny niestety, ale za to ich szminki podobno są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o szminki to mam dwa odcienie upatrzone ale chciałabym zobaczyć je na żywo ;).

      Usuń
  10. Czyli pewnie będzie za ciemny... może i dobrze, więcej pieniążków w portfelu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak użyje samoopalacza to jest idealny :).

      Usuń
  11. Mówisz że dla suchej cery byłby, czyli mógłby u mnie się sprawdzić. Na dodatek jak dla mnie na plus jest to że nie jest mocno kryjący. Muszę popatrzeć na niego :)
    Opakowanie ma dodatkowo piękne. Moje srocze oczy nie mogą się od niego oderwać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko ten odcień raz zimny, raz ciepły ;).

      Usuń
  12. Dla mnie za ciemny, ale prezentuje sie mega luksusowo <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, tylko co miał na myśli producent nazywając ten odcień porcelaną ;).

      Usuń
  13. Faktycznie ciemny jak na kosmetyk o mylącej nazwie odcienia "porcelain". Właśnie przez to ja nie mam odwagi zamówić przez internet podkład, którego nie miałam wcześniej...

    OdpowiedzUsuń
  14. właśnie wczoraj się nad nim zastanawiałam, ale mam cerę mieszaną w kierunku suchej i bardzo problematyczną. niestety w testerze w mojej perfumerii nie było już produktu więc zdecydowałam się na zupełnie inny podkład, ale nadal chcę przetestować ten ;)

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature