Ulubieńcy lutego

piątek, 3 marca 2017
   Hej wszystkim! Jak przeżyłyście wczorajszą pogodę, bo ja w deszczu i burzy uciekałam z zakupami do domu. Oczywiście cała przemokłam, tak jak i moje zakupy. Mam tylko nadzieję, że nie złapie mnie jakieś przeziębienie bo w poniedziałek wylatuję do Wrocławia na trzy dni. Żeby nie przedłużać, zapraszam Was na ulubieńców lutego. 


  Jako właścicielka wiecznie suchych dłoni, zawsze w mojej torebce czy na biurku muszę mieć krem do rąk. Obecnie w domowym zaciszu używam nawilżającego kremu do rąk z olejkiem migdałowym i nagietkiem od Korres. Od dawna ciekawią mnie produkty tej Greckiej firmy, tym że mają być w większości z naturalnych produktów i nie zawierać parabenów, silikonów czy olejów mineralnych. Krem zawiera olejek ze słodkich migdałów, prowitaminę B5 i masło shea, które ma poprawić elastyczność naszej skóry. Odpowiedzialny za regenerację i odżywienie jest nagietek który dodatkowo utrzymuje poziom nawilżenie naszej skóry.  Konsystencja jest lekka, ale jednak tłusta i niestety potrzebuje chwili na wchłonięcie. Jest to jednak świetny krem na wieczór, gdzie możemy go nałożyć na całą noc i obudzić się z gładkimi i nawilżonymi dłońmi. 

  W ulubieńcach nie mogło zabraknąć lakierów magnetycznych, które mnie w sobie rozkochały swoich efektem. Naprawdę nie sądziłam że tak mi przypadnie do gustu ten typ zdobienia, ale po następnym poście zauważycie jak bardzo poszalałam. Na chwilę obecną moim ulubionym odcieniem jest Sphynx, który pokazywałam Wam już na blogu. 


  Od kilku dni używam też żelu pod prysznic od FA, o zapachu fiołków. Poza pięknym, choć mocnym, perfumowanym zapachem ma również cudowny fioletowy kolor. Konsystencja jest gęsta, kremowa i świetnie się pieni. Pomimo tego, że jest na bazie SLS nie wysusza mi skóry i nie ma uczucia ściągnięcia. Świetnie spisuje się jako płyn do kąpieli i muszę przyznać że jest mega wydajny. 

  Ostatnio będąc na chwilę w Biedronce, zauważyłam że ponownie w ofercie pojawiły się szczotki do twarzy. Nie zastanawiając się sięgnęłam po jedną i... Wow! Używam ją od 2 tygodni, ale przyznam Wam się szczerze, że nigdy nie miałam tak przyjemnej w dotyku twarzy. Szczoteczki używam wraz z balsamem do demakijażu z Clinique i idealnie domywa cały makijaż. Od czasu do czasu sięgam również po końcówkę z kuleczkami i wykonuję nią masaż gdy na twarzy znajduję się jeszcze serum. Jedyny minus jaki znajduję jest taki, że szczoteczka strasznie zżera baterię i już po 3 użyciach widzimy że gorzej działa. Jednak czego oczekiwać po szczotce za 19 zł?

A jak u Was z ulubieńcami lutego? Znacie może któryś z tych kosmetyków? 
Pozdrawiam,




28 komentarzy on "Ulubieńcy lutego"
  1. UWielbiam pielęgnację Korres :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie używam ich kremu różanego i jestem bardzo zadowolona ;). Mam jeszcze w zapasie kilka fajnych produktów od nich :).

      Usuń
  2. Znam żele Fa (choć nie ten wariant) i też bardzo je lubię :) Szczotkę kupiłam kiedyś, mam zieloną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają piękne zapachy i jeszcze mam kilka w zapasie ;).

      Usuń
  3. Oooo korres, robiłam zamówienie na sephorze i zapomniałam sprawdzić co mają z korresa :( Mi się marzy takie cudo z philipsa, ale ceny - zdecydowanie nie na studencką kieszeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam to cudo w Media Markt ;), ale chyba szkoda by mi było kasy. Zresztą tak samo z Foreo Luną i Clarisonic :P.

      Usuń
  4. Mam fioła na punkcie fiołkowych zapachów więc chętnie przetestuję ten żel Fa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie warto poszukać tego żelu :).

      Usuń
  5. Ta szczotka z Biedry była moją pierwszą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja trochę z nią zostane, ciekawa jestem kiedy się zużyje ;).

      Usuń
  6. O marce Korres czytałam sporo dobrego, jednak jeszcze nie miałam okazji stosować ich kosmetyków :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak na razie jestem zadowolona i z kremu do rąk i z kremu do twarzy z dziką różą ;D

      Usuń
  7. Ależ jestem ciekawa tej szczoteczki z Biedronki! Wiem, że pojawiają się w ofercie co jakiś czas, ale nigdy nie miałam okazji jej wyhaczyć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją pierwszy raz widziałam dostępną i było ich chyba z 5 tylko :).

      Usuń
  8. Dawno nie miałam żeli z Fa ;D moim ulubiencem z lutego jest masełko do ust Delia i mus do ciała Wytwórni mydła ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie moja przyszła teściowa obdarowywuje żelami Fa ;). Ale poprosiłam ją teraz o Balea i Alverde :D

      Usuń
  9. O Fa ma fiołek w ofercie, nawet nie wiedziałam :) Podoba mi się szczoteczka do twarzy z biedry, ja mam z Olay ale mam juz zużytą końcówkę i nie mam gdzie dokupić zamiennej :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałam tego żelu w Polskich sklepach ale może gdzieś jest dostępny. Nawet nie wiedziałam że Olay też ma takie szczotki :)

      Usuń
  10. Ja mam wiecznie suche ręce, ale mam dość tych kremów. Nienawidzę! Ale za to kocham twój styl pisania. Pozdrawiam
    http://annesthesie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;), ja nie lubie w pracy kremować rąk bo wszędzie się kleje :/.

      Usuń
  11. Sama zastanawiam się nad zakupem szczotki do twarzy i chyba w końcu się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używaj jej codziennie z lenistwa ale widzę różnicę nawet po 2-3 razach ;)

      Usuń
  12. Chętnie wypróbuję ten krem do rąk na moje suche dłonie. Uwielbiam tą szczotkę do twarzy mam ją już pół roku i dalej w świetnym stanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę koniecznie dokupić do niej nowe baterie :).

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature