New In: Body Boom. Guerlain, Biolaven

środa, 12 kwietnia 2017

Hej wszystkim! Miesiąc bez zakupów, nie to chyba nie u mnie. W obecnej chwili kończy mi się sporo produktów do pielęgnacji więc musiałam narobić trochę zapasów i spełnić trochę swoich mniejszych zachcianek. Będzie trochę naturalnej pielęgnacji, pojawią się pewne perfumy jak i kilka produktów do paznokci.


Ostatnio pisałam Wam, że mam ochotę przetestować trochę naturalnej pielęgnacji i czaiłam się na produkty marki Biolaven. Przeglądając drogerię internetową Cocolita zauważyłam, że mają w ofercie żel do mycia twarzy na który poluję chyba już ze 3-4 miesiące.  W raz z żelem do koszyka wrzuciłam serum, które ma olejek z pestek winogron i olejek lawendowy. Mam zamiar stosować go na dzień, ponieważ mój It's Skin wyzionął ducha. 

Przy okazji zakupów w Kontigo, zakupiłam nowość marki Biolove, czyli olejek do demakijażu do cery suchej. Ciekawa jestem jak się sprawdzi i czy zastąpi mój balsam z Clinique, a jeśli chodzi o tę markę to kończę ich krem pod oczy i jako że nawilżająca seria z Vianka świetnie mi się spisała postanowiłam przetestować kolejny ich produkt. 


Nowa seria Biovax z opuncją i mango również do mnie trafiła, a to wszystko przez ten cudowny zapach, który przebija nawet opakowania. Lubię sprawdzać działania masek L'biotica, niektóre z nich naprawdę uwielbiam ale nigdy nie miałam do czynienia z ich szamponami czy odżywkami. Trzymajcie kciuki żebyśmy się polubili. 

W poście z wishlistą * klik * pisałam Wam że szaleję na punkcie Aqua Allegoria od Guerlain, a wszystko zaczęło się od Pera Granita. Dla mnie jest to numer jeden jeśli chodzi o tę serię i nie wiele czasu potrzebowałam żeby stwierdzić że potrzebuję go w swojej kolekcji. Urzekł mnie nie tylko zapachem, który jest owocowy, świeży ale i opakowaniem które na pewno Wam pokażę w poście z recenzją tego zapachu.

Zmiana miejsca pracy zaowocowała dostępnością do sklepów typu Kiehl's i NYX. Kiedyś potrzebowałam dnia wolnego i 2 godzin na podróż aby wybrać się na zakupy.  Zaszalałam i powróciłam do mojego ulubieńca czyli krem z awokado pod oczy. Moje trzecie opakowanie ale jak najbardziej cieszę się, że znowu będę mogła go poużywać. Od dziś pod oczy również będzie lądować nowy korektor od Bourjois z serii Healthy Mix. Podkład znam ale to właśnie korektora byłam najbardziej ciekawa, ciekawe czy będzie lepszy niż seria Radiance którą bardzo lubię. 

O produktach do ust z NYX słyszałam dużo dobrego, tak więc spontanicznie wybrałam matową pomadkę Prague oraz błyszczyk do ust w kolorze Sorbet, który jest już zdecydowanie opcją na lato albo późną wiosnę gdy już jesteśmy lekko opalone. Kolor jest naprawdę mocny i jak nałożyłam go pierwszy raz to trochę się wystraszyłam.


Będąc we wcześniej wspomnianym Kontigo, zakupiłam jeszcze suchy szampon Batiste i o dziwo znalazłam jaką wersję nawilżającą z olejem migdałowym. Gdzieś podświadomie myślę że to fatalne rozwiązanie i boję się że będzie obciążał moje już i tak ciężkie włosy. Ale może miło się zaskoczę, kto wie?

Kolejne dwie nowości to serum z Bielendy z kwasem glikolowym oraz witaminą C. Nigdy wcześniej nie używałam tego typu produktów i jestem ciekawa jak będzie działać na moją skórę. Dostałam również od mojej najdroższej mamy dużo próbek kremu z tej serii i tak 2-3 razy w tygodniu to połączenie będzie lądować na moją twarz. Po wielu miesiącach mówienia sobie nie peelingom Body Boom skusiłam się i ja. Ciężko było mi samej kupić, ale mój K powiedział żebym brała i się cieszyła. Tak więc wersja bananowa jest u mnie. Zobaczę czy moje obawy były słuszne i czy nie zastanę mojego Beboka z peelingiem w wannie.



Ostatnie moje nowości pochodzą od marki Semilac, są nimi dwa pyłki Semi Flash oraz 3 lakiery, w tym dwa topy. Tak właśnie kończą się buszowania po sklepach internetowych o 6 rano gdy pracujesz na wyglądem bloga. Pyłki które wybrałam to 03 Green Venom i 05 Purple Viper. Jeśli byłoby mnie wtedy stać na więcej, to pewnie skończyłoby się jeszcze na kolejnych dwóch.

Jak wiecie do użycia pyłków potrzebny jest Top No Wipe którego wcześniej nie posiadałam, dodatkowo zdecydowałam się jeszcze na Top Total Mat który chodził za mną od kiedy marka go wypuściła na rynek. Tak przy okazji trafił jeszcze do koszyka lekko neonowy Fresh Pistachio który uzupełni lukę zieleni w mojej kolekcji.

Tak właśnie prezentują się moje wcale niemałe szaleństwa w tym miesiącu. Trochę zapasów, trochę rzeczy których tak naprawdę nie potrzebuję, ale trzeba zaspokoić ciekawość. Znacie może któryś z tych produktów? Może używałyście tej serii z Batiste i możecie mnie chociaż trochę pocieszyć? Dajcie znać w komentarzach.
Pozdrawiam,

44 komentarze on "New In: Body Boom. Guerlain, Biolaven"
  1. Moja ulubiona wersja Batiste jest ta do włosów brązowych o tej niestety nic nie mogę powiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to uwielbiam wersję Cherry i Tropical ;).

      Usuń
  2. czaję się na ten olejek Biolove :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiedziałam oba olejki mają takie same składy ;), ale w razie czego wzięłam ten do skóry suchej.

      Usuń
  3. ooo, dorwałaś ten żel z Biolaven! :D dawaj znać jak wrażenia! :))
    ciekawa jestem również tego olejku z Biolove :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Cocolita normalnie jest dostępny :P, widzę że muszę odwiedzać inne sklepy niż tylko Minti :P.

      Usuń
  4. Dużo fajnych kosmetyków ;) Też jestem ciekawa tego Biovaxu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Same wspaniałości tu widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale zakupow narobilas :) Na ten krem pod oczy z Kiehls się czaje cały czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja do niego będę wracać, moja skóra go po prostu kocha :D.

      Usuń
    2. W takim razie muszę sprawdzić - może i moja go pokocha :)

      Usuń
  7. Guerlain <3 <3 Ty już rozliczaj się z kwietniem ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Te zdjęcia są tak apetyczne, że chciałabym wszystko, aaaa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magia podkładki z Home&You za 17 zł ;).

      Usuń
  9. Jestem ciekawa produktow do wlosow :D czekam na recenzje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się pojawi, ale pierw napiszę co nie co o wersji Silk&Shine którą obecnie testuję ;).

      Usuń
  10. Alez kolorowo i soczyście u Ciebie :) Uwielbiam krem z Kiehl's i z chęcią do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też z chęcią do niego wracam po nieprzyjemnym doświadczeniu z Mizon :)

      Usuń
  11. Same fajne nowości! Jestem bardzo ciekawa nowej serii Biovax to połączenie brzmi niezwykle kusząco! Krem pod oczy z awokado Kiehl'sa wspominam bardzo dobrze, jeden z najlepszych kremów pod oczy jakie miałam okazję do tej pory używać! Matowe szminki NYX bardzo mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierw przetestuję jedną szminke, jeśli mi się sprawdzą to na pewno dokupię kilka kolorów bo mają fajne w ofercie :).

      Usuń
  12. Całkiem przyzwoite to szaleństwo, nie jest tak źle :p Mam tę odżywkę z Biovaxa z nowej serii, jak na razie używałam jej tylko dwa razy, ale jestem pozytywnie zaskoczona - ja się chyba z tą serią polubię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy są dość wymagające i mam nadzieję że polubią się ;).

      Usuń
  13. Najbardziej zaciekawił mnie olejek do demakijażu z Biolove :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy wcześniej nie miałam doczynienia z olejkami do demakijażu w takiej formie ;).

      Usuń
  14. semi flashe by mi się przydały, bo pyłek z ali jakoś się u mnie nie sprawdza ;D a ten krem pod oczy z kiehls od dłuższego czasu chodzi za mną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czekam tylko aż mi pazury urosnął i biore się za pyłki ;).

      Usuń
  15. Jak wykończę wszystkie moje myjacze do twarzy to sięgam po Biolaven, ciekawa jestem go bardzo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa najbardziej jego zapachu :P, bo serum to dla mnie śmierdziuch ;).

      Usuń
    2. Oby pachniało przyjemnie! Nienawidzę śmierdziuszków do mycia.

      Usuń
  16. Koniecznie daj mi znać, jak ten olejek z Biolove się sprawdzi, bo ja już prawie zdenkowałam swój olejek w balsamie z The Body Shop i nie będę miała co używać ;P Ładna ta seria z L'Biotica, tzn. fajne opakowania, od razu rzucają się w oczy ;). Jakie piękne te kolorki z Nyx, o Prague też myślałam, mam Rome i Copenhagen ;). Mam zamiar kupić korektor z Bourjois ale właśnie ten drugi, Radiance ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewnie będę robić porównanie korektorów ale to za jakiś czas pewnie ;). Co do Biolove to dam Ci znać na pewno :).

      Usuń
  17. Ile nowości. :) Moją uwagę zwróciła Pera Granita, kurczę, niby się fajnie zapowiada... a na mnie to bardzo nietrwały zapach, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie używałam ale nie dziwie się, koniec końców to tylko woda toaletowa ;).

      Usuń
  18. Znam ten krem z Vianka. U mnie sie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśle że jeszcze ze 2-3 i się na niego zabiorę ;).

      Usuń
  19. Chodzi za mną ten krem pod oczy Kiehl's.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie przeszkadza Ci tępa konsystencja mtórą trzeba najpierw rozgrzać to warto ;).

      Usuń
  20. Koniecznie daj znać jak się sprawdzi to serum z Biolaven! Jestem bardzo ciekawa jak działa na dłuższą metę :) Żałuję ciągle, że nie mam Kontigo obok siebie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olga Kontigo zaprasza do sklepu online :P, dam znać ale jak na razie śmierdzi lawendą :D

      Usuń
  21. Też mam ochotę na te topy z semilaca i musze ta bazę proteinowa z Indigo kupić, z Biolavenem się nie lubię zbytnio. Bielendy serum tez kusi, ale mam narazie z Lirene wiec nie kupuje. Body boom czeka u mnie na otwarcie musze w końcu zrobić z nim porządek 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niedługo kończę peeling z Organic Shop i lecę z Body Boom. Jestem ciekawa czy rzeczywiście taki świetny jest ;).

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature