Top Social

Wiosenne denko

piątek, 28 kwietnia 2017

Hej wszystkim! W końcu udało mi się pomniejszyć swoje zapasy i zużyć trochę więcej kosmetyków niż ostatnio. Gdyby miesiąc miał jeszcze tak ze trzy dni to pewnie denko powiększyło by się znacząco bo właśnie kończę 4 kolejne produkty. Miesiąc jednak trzeba zamknąć i oby maj przyniósł nam w końcu wiosnę bo mam dość tych mrozów, a w dodatku siadło mi gardło.

Clinique, Pep-start krem pod oczy - Produkt kupiony w ciemno, ale muszę przyznać że przyjemnie mi się go używało. Opisywałam Wam go już w ulubieńcach listopada więc wspomnę kilka słów. Lekki krem, który szybko się wchłania pozostawiając skórę nawilżoną. Nie zauważyłam rozjaśnienia skóry wokół oczu o którym wspomina producent. Jedyny minus to aplikator, który podczas zamykania lubi strzelać kremem po łazience, z tego powodu niestety ale nie kupię go ponownie.

It's Skin, Power 10 Formula Propolis - Tak samo jak poprzedni kosmetyk doczekał się on już krótkiej recenzji na blogu, ale warto trochę o nim wspomnieć. Konsystencja serum jest lekka, idealnie sprawdzi się w porannej pielęgnacji ponieważ bardzo szybko się wchłania. Pomimo zawartości miodu w składzie nie zostawia lepkiego filmu na skórze. To serum zarobiło mi ochoty na wypróbowanie innych wersji Power 10 Formula, więc możecie się spodziewać w najbliższej przyszłości że pojawi się tu jakiś brat wersji Propolisowej.


L'oreal Professionnel, Pure Resource szampon do włosów - Jak wszystkie wiemy, skórę głowy jak i włosy warto czasem oczyścić z nagromadzonych kosmetyków. Do tego najlepiej spisują się szampony do włosów przetłuszczających się. Pure Resource pomimo fatalnego zapachu świetnie radził sobie ze swoim celem. Po jego zastosowaniu włosy nie były jak siano, a skóra głowy nie była przesuszona.


Clinique, Lash Building Primer - Z początku bardzo żałowałam że kupiłam ten primer. Gdy tylko po niego sięgałam to strasznie sklejał rzęsy. Na szczęście po miesiącu formuła się trochę zmieniła i bardzo polubiłam jego działanie. Rzęsy były ładnie pogrubione, lekko wydłużone i co dla mnie okazało się rewelacyjne to, to że tusz stawał się jakby wodoodporny ale nie było problemu z jego zmyciem. Raczej ponownie nie kupię tego produktu bo nie znoszę czekać aż coś zmieni swoją konsystencję. Jeśli jesteście ciekawe jak wyglądał w początkowej fazie link znajdziecie na dole posta.

Vianek, Nawilżający płyn micelarny - Marka Vianek jak na razie zaskakuje mnie na plus, micel spisywał się świetnie. Nie miałam problemu ze zmywaniem makijażu oczu, a nawet tego wodoodpornego. Przy tym wszystkim jest delikatny i rzeczywiście po zmyciu skóra od razu nie woła "krem". Jedyny minus że starczył tylko na miesiąc, polecam wypróbować.


Linda, Mydło do rąk o zapachu gruszki ze śliwką - O matko! To mydło pachnie tak cudownie, że mam kolejne w użyciu i gdyby nie to, że jest to limitka kupiłabym następne. Mocno słodki zapach cukierków, gdzieś wyczuwamy śliwkę, ale gruszki nigdy się nie dowąchałam. Poza zapachem nie wysusza dłoni, dobrze się pieni i co najważniejsze kosztuje ok 4 zł w Biedronce.

Yves Rocher, Płukanka octowa z malin - Butelkę 400 ml udało mi się nabyć na jednodniowej promocji w sklepie i starczyła mi na ponad pół roku. Płukanka ma nadać naszym włosom blasku oraz je wygładzić. Przyznaję że rewelacyjnego efektu nie dawała, ale jej zapach sprawiał że chętnie po nią sięgałam. Raczej nie kupię ponownie, bo nie chwyciła mnie za serce.

Bania Agafii, Pielęgnacyjny balsam do włosów farbowanych - Miałam nadzieję że dłużej nacieszę się tym kosmetykiem, jednak po 4 użyciach leci on do kosza. Bardzo płynna konsystencja spływała z włosów, ale co nieco zadziałała na ich kondycję. Włosy były nawilżone oraz sypkie, czy były bardziej elastyczne? Ciężko stwierdzić, potrzebowałabym raczej większej pojemności, ale jest to fajne rozwiązanie na jakiś wyjazd.

To na tyle z mojego denka, jak widzicie jest poprawa od poprzedniego i trochę tego poleciało do kosza. Dodatkowo zrobiłam czystkę w swoich lakierach klasycznych i wyzbyłam się chyba z 10 więc tutaj też moje zapasy się uszczupliły. A jak u Was w tym miesiącu ze zużyciami? Znacie może któryś z tych kosmetyków? Dajcie znać w komentarzach. 
Pozdrawiam,

48 komentarzy on "Wiosenne denko"
  1. bardzo lubię micel Vianka, ogólnie ich kosmetyki są dla mnie stworzone, teraz zachwyca się ich żelem enzymatycznym :-) kosmetyki Babuszki Agafii znam i też lubię, obecnie używam ich kremu do twarzy z serii Biała Agafia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie również jestem zadowolona z wyrobów Vianka :), mam w planach kupić sobie ich peeling do ciała.

      Usuń
  2. Mnie od tego kremu Clinique bardzo piekły oczy. :( Z babuszki natomiast miałam w tej saszetce intensywną maskę do włosów i byłam nią zachwycona. :) Balsamy z kolei też mnie nie zachwycały, były za lekkie. :(

    Miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jej to pierwszy raz słyszę taką opinię o tym kremie. Z babuszki lubię kilka produktów ale ten mógłby mieć trochę gęstszą konsystencję :D.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Fajnie nawilża, ale ile razy musiałam lusterko wycierać to wystarczyło by mi na kilka aplikacji więcej ;).

      Usuń
  4. Płynu micelarnego z vianka jeszcze niestety nie miałam okazji używać, ale bardzo mnie kusi ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj polecam dla mnie jest lepszy od różowego Garniera :D.

      Usuń
  5. U mnie słabo w tym miesiącu ze zużyciami :D Ostatnio zrobiłam porządek w lakierach zwykłych i zostawiłam sobie z 10 (do stópek) a resztę, ponad 100 oddałam mamie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety nie znam żadnego z twoich zużyć ale słyszałam pozytywne opinie o plukance octowej z malin :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy ciemniejszych włosach ta płukana zdecydowanie lepiej działa niż u blondynek więc warto wypróbować jeśli zależy Ci na blasku ;)

      Usuń
  7. Na płyn micelarny z wianka będę musiała się skusić ;) Ale i szampon mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad szamponem również się zastanawiałam bo ma całkiem fajny skład, ale koniec końców wybrałam szampon marki Petal Fresh ;).

      Usuń
  8. Mydełka rzeczywiście pachną cudownie, ale jakoś jeszcze ani razu ich nie kupiłam , a przecież kosztują tak niewiele. Vianek uwielbiam i na pewno się jeszcze spotkamy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Linda do Ciebie trafiła ;), jestem ciekawa jak Ci się sprawdzi.

      Usuń
  9. Znam i lubię ten krem pod ślepka od Clinique. Zużyłam całe opakowanie i trochę drugiego. Może cudów wianków nie czyni, ale przyjemniaczek z niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki średniak z tego kremu. Szału nie było ale Origins lepiej się spisywał, a cena bardzo podobna.

      Usuń
    2. Ja bym go nazwała po prostu przyzwoitym :)

      Usuń
    3. U mnie miał on czasami gorsze dni ale niestety alergia nie oszczędza mojej skóry wokół oczu ;)

      Usuń
  10. Też polubiłam się z tym mydłem Linda! Na szczęście mam jeszcze połowę butelki, u mnie w Biedronce jeszcze kilka opakowań zostało. :) Płukanka malinowa bardzo mnie kusi, jest raczej wszędzie zachwalana, ale chyba poczekam na jakąś promocję. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Linda ma świetne zapachy :), a na płukankę malinową właśnie warto poczekać na promocję.

      Usuń
  11. Dziegciową babkę znam, kremik z Clinique też i też mi się kończy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz zakupiłam sobie z Vianka krem pod oczęta i sprawdza mi się zdecydowanie lepiej :P.

      Usuń
  12. Miałam ochotę na ten micel z Vianka, może go wypróbuję zamiast lipowego z Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie lipowy wymięka przy tym nawilżającym z Vianka :D

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Najbardziej polecam micel z Vianka oraz serum z It's Skin ;)

      Usuń
  14. Ten szampon z L'oreal mógłby być fajny do oczyszczania skóry głowy, co jakiś czas :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spisuje się w tym celu całkiem nieźle :)

      Usuń
  15. Żadnego z tych produktów nie miałam. Mydła z Biedronki zawsze wysuszają mi dłonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety tak miałam z mydłami z Yope i te z Biedronki 100x lepiej się u mnie sprawdzają.

      Usuń
  16. Bardzo zaciekawił mnie micel Vianek :) Bardzo lubię micel z Sylveco, więc Vianek też chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Micel lipowy z Sylveco to chowa się przy tym z Vianka, takie moje zdanie ;)

      Usuń
  17. Mam to mydełko z biedronki i rzeczywiście pięknie pachnie :) Zaciekawiło mnie serum It's Skin, nie miałam jeszcze nic tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ten zapach jest dla mnie tak cudowny że mogłabym mieć taką mgiełkę do ciała ;D.

      Usuń
  18. Zaciekawił mnie ten micel Vianek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się z nim polubiłam, tylko szkoda że starcza tylko na miesiąc ;).

      Usuń
  19. Ten L'oreal muszę w końcu obadać, bo mam niebieski i nie działa na mnie najlepiej. Za to agafię dobrze znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko niestety ten L'oreal ma fatalny zapach jak dla mnie ;)

      Usuń
  20. Nie pytaj o zużycia, ja jak myślę o denku po dwóch miesiącach to mi słabo 😊 z Twoich zużyć znam kilka,ale np bania Agafi u mnie sprawdza się tylko w postaci maseczek do twarzy, po pep start mam ochotę sięgnąć. Ostatnio kupiłam serum It's skin nawilżające i jestem go ciekawa bardzo, jak skończe nowe z Lirene pewnie pójdzie tamto w ruch 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak po dwóch miesiącach to i mi by się nie chciało ;), dlatego staram się być z tym na bierząco.

      Usuń
  21. Jestem ciekawa tej płukanki z Yves Rocher, moje włosy mogłyby polubić taką zakwaszającą i ładnie pachnącą pielęgnację :D Mam ochotę na krem pod oczy z Clinique i może płyn micelarny z Vianka, chociaz mam tonik z tej serii i nie jestem z niego jakoś bardzo zadowolona :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ta płukanka cudownie pachnie malinami :D.

      Usuń
  22. Wszystkie te wersje serum Power 10 Formula strasznie mnie ciekawią :D I tak myślę nad nimi i myślę i nie mam wciąż pojęcia którą wersję wybrać. Rzuciłam okiem na Twoją recenzję i powiedz - które planujesz jako następne? Robiłaś jakiś research który jeszcze warto obczaić? ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam nad tym z jadem węża bo jest to dla mnie zupełnie nieznany składnik w kosmetykach, a słyszałam że świetnie działa na skórę :D.

      Usuń
  23. Uwielbiam serum It's Skin! Wypróbowałam już kilka wariantów, ale najbardziej przypadła mi do gustu wersja z ekstraktami drożdżowymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, w takim razie przyjrzę jej się ;).

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature