Z wizytą w Azji | Tonymoly, Panda's Dream White Sleeping Pack

piątek, 19 maja 2017

Hej wszystkim! Dziś ponownie zawitamy w Azji, a dokładnie w Korei. Bohaterem dzisiejszego posta będzie przesłodka panda marki Tonymoly, Panda's Dream White Sleeping Pack. Maseczkę zakupiłam kilka dobrych miesięcy temu, gdy tylko pojawiły się w perfumerii Sephora. Tak, kupiłam ją w ciemno i tak, uważam że jest przeurocza.

Panda's Dream White Sleeping Pack
Z marką Tonymoly mam raczej nienajlepsze wspomnienia, ponieważ bananowy krem do rąk zupełnie się u mnie nie sprawdził. Nie zdziwi Was pewnie fakt, że do tego produktu podeszłam dość sceptycznie i nie byłam pewna czy się sprawdzi. Panda's Dream White Sleeping Pack to nic innego jak maseczka którą nakładamy na całą noc. Ma ona za zadanie nawilżyć skórę, rozjaśnić przebarwienia oraz przywrócić jej blask. W składzie znajdziemy witaminę B3, która pośrednio wypływa na produkcję kolagenu, ekstrakt z lawendy oraz rozmarynu i wyciąg z bambusa dzięki któremu nasza skóra jest rozjaśniona i ukojona. Dostępna jest w perfumerii Sephora, w cenie 65 zł za 50g produktu.


Konsystencja
Lekka, żelowa formuła która mam wrażenie, że trochę chłodzi naszą skórę. Co mnie w niej miło zaskoczyło to, to że skóra ją szybko wypija i nie mamy wrażenia że coś siedzi na naszej twarzy. Stosowałam maseczkę zazwyczaj w ciągu dnia gdy wiedziałam, że mogę potrzymać ją godzinę bądź dwie.

U mnie niestety całonocne maski się nie spiszą ponieważ śpię twarzą do poduszki i wszystko znalazło by się na niej. W zależności na jakim stopniu nawilżenia Wam zależy tak długo trzeba trzymać maskę. Zauważyłam, że już po 10-15 minutach widać różnicę na skórze. Dodatkowo warto zaznaczyć że maska jest naprawdę wydajna pomimo 50g.



Działanie
Gdy widzę że moja skóra potrzebuje nawilżenia i ukojenia od razu sięgam po tę maskę. Jej przyjemny i delikatny zapach to dodatkowy atut. Jeśli chodzi o działanie wybielające to nie wiem, ale ja go nie widzę. Możliwe że osoba która ma duże problemy z pigmentacją zauważy to bardziej.

Skład: Water Cyclopentasiloxane Glycerin Butylene Glycol Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer Cyclohexasiloxane Caprylic/Capric Triglyceride Niacinamide Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer Dimethicone Betaine Hydrogenated Polydecene Phenoxyethanol Allantoin Tocopheryl Acetate Polysorbate 80 Fragrance Carbomer Bambusa Vulgaris Shoot Extract Bambusa Vulgaris Sap Extract Disodium EDTA Lavandula Angustifolia (Lavender) Extract Jasminum Officinale (Jasmine) Extract Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract Rubus Idaeus (Raspberry) Fruit Extract Rubus Fruticosus (Blackberry) Fruit Extract Vaccinium Angustifolium (Blueberry) Fruit Extract Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Extract Lavandula Angustifolia (Lavender) Extract Origanum Vulgare Flower/Leaf/Stem Extract Thymus Vulgaris (Thyme) Extract Steareth-20 N-Hydroxysuccinimide Chlorhexidine Digluconate Potassium Sorbate Chrysin Palmitoyl Oligopeptide Palmitoyl Tetrapeptide-7

Panda bardzo sympatyczna, ale powiem Wam szczerze, że nie wiem czy jest warta tych 65 zł. Wydaje mi się że dużo płacimy za samo opakowanie tego cudaka, a nie za jego działanie. Cóż jeśli nie macie na co pieniędzy wydać i lubicie tego typu opakowanie to warto tę maskę wypróbować. Dajcie znać czy znacie jakąś tańszą wersję takiej maski, a może znacie tą i uważacie że jest warta swojej ceny. Czekam na Wasze komentarze.
Pozdrawiam,

36 komentarzy on "Z wizytą w Azji | Tonymoly, Panda's Dream White Sleeping Pack"
  1. Bardzo przyjemnie ją wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie nawilża tylko szkoda że tyle kosztuje ;)

      Usuń
  2. Kiedyś pewnie w końcu po nią sięgnę na jolse, ale dla mnie fajniejszy jest pomidor :) Świnka też daje radę! Tej miałam próbki i średnio mnie urzekła - za to opakowanie ma boskie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam wczoraj świnkę w TK Maxx ale mam za dużo masek obecnie i nie mogłam sobie pozwolić na kolejną ;)

      Usuń
  3. Nie małą cena, ale produkt dość kuszący ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Swego czasu zastanawiałam się nad nią:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie się jej używa ale jak bym miała ją jeszcze raz kupić to chyba bym tego nie zrobiła :P.

      Usuń
  5. Faktycznie mogłaby być tańsza, ale generalnie bardzo mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o nawilżenie i ukojenie to rzeczywiście świetnie się spisuje :).

      Usuń
  6. Cena dosyc duza, a "cudow" nie dziala. ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. opakownanie świetne, tylko cena trochę wysoka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto czekać na jakieś promocje :).

      Usuń
  8. Już samo opakowanie tej maski zachęca do zakupu, więc pewnie kiedyś też ulegnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można później wykorzystać opakowanie jako ozdobe ;)

      Usuń
  9. Osobiście sleeping packi uwielbiam :D Tego pandowego akurat nie miałam ale mogę Ci podrzucić kilka innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie maseczki na noc nie mają sensu chyba że wystarczy je trzymam godzinę, dwie ;).

      Usuń
  10. opakowanie jest przeurocze :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że większość kobiet kupuję te maski ze względu na wygląd :P.

      Usuń
  11. Miałam w łapkach z tej serii krem do rąk, z pandą w formie masełka. Jednak cena 40 złotych za chyba niecałe 40 gram to rozbój w biały dzień. Nie skusiłam się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po przygodach z kremem bananowym mam mocny niesmak :).

      Usuń
  12. Świetnie wygląda :) Ja miałam krem do rąk z tej serii i sztyft, o ile sztyft uwielbiałam to krem to koszmar. Po maseczkę na noc bym nie sięgnęła, bo jednak moje kochane Laneige ma lepszy skład, a co do ceny - wydaje mi się, że z Korei można ją taniej zamówić - zwłaszcza na bezcłowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno w Korei cena o niebo lepsza, ale raczej nie kupiłabym jej ponownie chyba że kosztowałaby z 20 zł :P.

      Usuń
  13. To niestety nie dla mnie, z tego co słyszałam to one są nieco słabe a poza tym konsystencja skutecznie mnie odstrasza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moją skórę działają ale nie są jakieś niesamowite ;).

      Usuń
  14. Wiem, że wiele dziewczyn traktowało tę maskę jako krem i potem wyszły nieporozumienia, że niby się nie sprawdza :P Fajnie, że nawilża, ciekawa jestem, jak u mnie byłyby widoczne te właściwości rozjaśniające - mam sporo przebarwień i może by na nie wpłynęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przy regularnym używaniu by coś dała, ja po nią sięgam raz na tydzień bądź dwa więc nie zauważyłam nic :)

      Usuń
  15. Właśnie Tony Moly tak am - śliczne opakowania, ale z jakością bywa różnie. Dla mnie ta panda jest urocza, ale raczej się na nią nie skuszę. Sama też całonocnych maseczek nie używam, bo obawiam się, że byłoby podobnie jak u Ciebie - całość lądowałaby na poduszce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę że nie tylko ja śpie na brzuchu :P

      Usuń
  16. Kupiłam ją, bo taka urocza panda musiała być moja! :) jakiś rewelacji nie robi, ale przyjemnie się jej używa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, mam takie samo zdanie ;)

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature