NAILS | Claresa, moc zieleni!

piątek, 23 czerwca 2017

Hej wszystkim! Mam nadzieję, że humory dopisują, a za oknem świeci pięknie słońce. Dziś przychodzę do Was z iście tropikalną stylizacją paznokci, w której użyłam lakierów marki Claresa oraz La Boom. Zdecydowałam się na połączenie zieleni z żółcią, na pewno coś dla odważnych. Jeśli jesteście jak mi wyszło to zapraszam poniżej. 

O marce Claresa jak i La Boom dowiedziałam się stosunkowo niedawno. Tę pierwszą markę spotkałam pierwszy raz przy zakupach w Tesco, zaś La Boom poznałam dzięki Kasi z bloga Minimalnie. Nie wiedziałam czego się spodziewać ponieważ marka Claresa właśnie zmieniła formułę swoich lakierów hybrydowych. Z ciekawości nawiązałam współpracę z obiema markami. 


W dniu w którym otrzymałam przesyłkę od razu wzięłam się za malowanie próbnika. Zaskoczył mnie fakt, że konsystencja tych lakierów bardzo się różni od siebie. La Boom to propozycja dla dziewczyn, które już trochę się bawią hybrydami ponieważ jest bardzo wodnista, ale nie rozlewa się na skórki podczas utwardzania. Claresa zaś proponuje nam gęstą formułę oraz krótki pędzelek, którym można perfekcyjnie dojechać do skórek. 

Do dzisiejszego zdobienia użyłam dwóch lakierów marki Claresa, czyli Tropical Forest oraz Amazonia z pięknej kolekcji Summer Adventure. Na palcu serdecznym zagościł numerek 58 marki La Boom, tutaj musiałam użyć 3 cienkich warstw z powodu konsystencji, o której wcześniej Wam wspomniałam. W przypadku zieleni spokojnie wystarczą dwie warstwy. 

W ramach współpracy zdecydowałam się również na przetestowanie Cleanera od La Boom. Jak same wiecie Cleaner Cleanerowi nie równy, ale tutaj mamy do czynienia z najmocniejszym odtłuszczeniem płytki z jakim się spotkałam. Będzie to świetne rozwiązania dla osób mających tłustą powierzchnie paznokcia i lakier krótko się trzyma. Obecne mani mam już 1,5 tygodnie i zupełnie nic się z nim nie dzieje, pomimo moich zapędów w czyszczeniu całego mieszkania. Preparat znajduje się w małej 100 ml buteleczce z twardego plastiku. 


Mam nadzieję, że przypadło Wam do gustu moje pierwsze spotkanie z tymi markami. Do przetestowania mam jeszcze kilka kolorów i na szczęście mam pomysł jak je wykorzystać Dajcie znać w komentarzach co sądzicie o zieleni na paznokciach i takim zdobieniu. Miałyście może lakiery La Boom czy Claresy?
Pozdrawiam,


31 komentarzy on "NAILS | Claresa, moc zieleni!"
  1. nie wiedziałam że Claresę znajdę w Tesco, dobrze wiedzieć :D mam od nich dwa zielone lakiery, inne niż Twoje, bardziej soczyste i są bardzo ładne :-) muszę koniecznie dokupić żółty lakier :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przynajmniej w swoim Tesco miałam całkiem spory wybór, ale starej wersji lakierów :).

      Usuń
  2. Ogólnie nie przepadam za zielenią, ale ta wygląda bardzo ładnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwszy raz od dobrych 10 lat pomalowałam na zielono paznokcie, ale o dziwo wcale mi nie przeszkadzają ;). Myślę że to kwestia odcienia i zdobienia :).

      Usuń
  3. Bardzo ładna, wiosenna stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, w dniu w którym je robiłam pięknie świeciło słońce i pewnie dlatego takie kolory :D.

      Usuń
  4. Zielony to mój ulubiony kolor! <3 muszę przejść się do Tesco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak i mój, ale nigdy się nie widziałam w zielonych paznokciach :P.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, pogoda dziś nie dopisuje to mogę przynajmniej na paznokcie popatrzeć :P.

      Usuń
  6. Zielenie wyglądają na paznokciach bardzo ciekawie. Podobają mi się i coś czuję, że chyba się na nie skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spodziewałam się że wyjdzie to tak fajnie :).

      Usuń
  7. paznokcie wyszly takie tropikalne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że udało mi się zrobić to co zaplanowałam ;).

      Usuń
  8. Super! Nie przepadam za zielenią, ale u Ciebie prezentuje się ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bo Wy tylko różowe paznokcie byście robiły :P

      Usuń
  9. Ta pastelowa zieleń jest cudna, ile wzorów można by z nią zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona jako jedyna jest dość problematyczna przy nakładaniu ;).

      Usuń
  10. Ale zielono! Fajne zdobienie, ja z zieleni najbardziej lubię miętę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie minął już szał na mięte, choć pewnie w tym roku spróbuję do niej wrócić :D.

      Usuń
  11. ten żółtawy mi się podoba :) miałam raz zielone paznokcie, ale takie ciemne, że prawie czarne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Butelkową zieleń uwielbiam i na zimę to chyba mój nr 1 :D.

      Usuń
  12. do zielenie przekonać się nie mogę, ale za to robię postępy bo zamówiłam żółtego semilaca ! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z żółcią też miałam problem, ale przekonałam się do niej ;).

      Usuń
  13. Już gdzieś Ci pisałam, że podoba mi się ten manicure mimo tego, że ja sama raczej z kolorami nie eksperymentuję :D Z takich "dziwnych" lubię tylko niebieski i jego odcienie, zieleń i żółć mogłaby dla mnie nie istnieć :D

    Fajnie, że podjęłaś wyzwanie, moim zdaniem efekt jest naprawdę ciekawy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam duży problem z żółtym lakierem bo kojarzy mi się z jakimś grzybem na paznokciach :P.

      Usuń
    2. Z grzybem. :D Hahaha padłam! :P

      Usuń
  14. Pięknie Ci to wyszło! I choć za zielenią nie przepadam to taki manicure bym nosiła ;)).

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature