Top Social

NEW IN | Becca, Kiehl's & MAC

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Cześć wszystkim! Mam nadzieję, że humory Wam dopisują tak jak mi. Dziś mam w planach trochę posprzątać mieszkanie i wieczorem zabieram się za kolejne odcinki Reign. Dawno już nie pokazywałam Wam moich nowości. Fakt ze w czerwcu kupiłam całą jedną rzecz (mgiełkę Marca Jacobsa) i dzisiejsze zakupy pochodzą jeszcze z maja.

Kolorówka
Wraz ze zmianą pory roku wprowadzam zmiany w swoim dziennym makijażu. Moja cera niestety z normalnej zmienia się w tłustą, szczególnie na czole. Niestety NARS, Sheer glow nie daje już sobie rady dlatego musiałam poszukać innego produktu. Tak trafiła do mnie Becca, Ultimate Coverage Complexion Creme. Mocne krycie i długotrwała formuła, mam nadzieję że da radę przy moim trybie 12 godzinnym w pracy.


Aby skorzystać jeszcze z rabatu -20%, który wtedy obowiązywał wybrałam sobie kolejny kolor od Lancome z serii Matte Shaker i tym razem jest to Magic Orange. Uwielbiam używać mocnych kolorów w lecie, pięknie komponują się z opaloną skórą. Jako że ostatnio coraz częściej sięgam po gąbeczki do makijażu skusiłam się na króla wszystkich gąbek czyli BeautyBlender. Pytanie czy wart jest swojej wysokiej ceny.

Ostatnie dwa produkty, które sobie sprawiłam to paletka rozświetlaczy z & Other Stories, mam zamiar używać jej też jako cieni do powiek ponieważ daje piękny efekt na oku. Z MAC skusiłam się na promocję i kupiłam w końcu pomadkę Plumful, o której słyszałam mnóstwo pozytywnych opinii.





Pielęgnacja
Ostatnio moja skóra przechodzi jakiś gorszy okres, nie dość że była strasznie przesuszona w okolicy ust i brody, to pojawiło się mnóstwo nieprzyjaciół. Domyślam się, że jest to wina złej diety która niestety w maju miała duży wpływ na mój organizm. Powoli zmieniam swoje nawyki, staram się też używać odpowiednich produktów aby zwalczyć problemy skórne. Sięgnęłam po 8 latach (!!) po produkty La Roche-Posay z serii Effalcar, która ma zwalczać niedoskonałości. Dopiero od 2-3 dni zauważyłam minimalną poprawę, ale nie poddaję się.

Ostatnio na oku miałam kilka produktów od Kiehl's jak i Pai. Ta druga marka niestety jest praktycznie nieznana na polskim rynku i ciężko ją dostać. Przy okazji wizyty w TK Maxxie postanowiłam zajrzeć na dział beauty i jakiego ja miałam banana na twarzy gdy ujrzałam produkty tej marki. Cena zestawu wynosiła 139 zł, gdzie za sam olejek musimy zapłacić 129 zł w drogerii internetowej. Na pewno zrobię recenzję tych produktów gdy tylko po nie sięgnę.


W Kiehl's byłam na konsultacji, gdzie poznałam kilka fajnych produktów do pielęgnacji ciała i włosów. Jako że wiedziałam czego chcę to Pani zaproponowała mi dwa produkty z nagietkiem, tonik oraz żel. Ponieważ nie chciałam zostawiać majątku i nie wiedziałam jak one się u mnie sprawdzą to zakupiłam pełnowymiarowy tonik oraz wersję mini żelu. Dużo dobrego słyszałam również o żelu z serii Ultra facial dlatego również kupiłam wersję mini. Tonik jest już w ruchu od 2,5 tygodnia i powiem Wam że jest mega wydajny!

Prezenty
Pod koniec maja miałam imieniny i trafiły do mnie oczywiście małe prezenty. Ponieważ od dawna marzyła mi się pomadka YSL to z uśmiechem przyjęłam ją do mojej kolekcji oraz mały zestaw rozświetlaczy marki Becca. Zestaw dostępny jest przy kasie, polecam go jeśli chcecie wypróbować produkty tej marki.

Rudą pewnie zna każda z Was (bo jak jej nie znać), jak wiecie czasami przesyłam jej próbki perfum, które zazwyczaj dostaję przy zakupach. Tym razem to ja zostałam przez nią obdarowana i powędrował do mnie gigantyczny bronzer marki Too Faced, peeling Body Boom oraz pianka do mycia Balea o cudownym zapachu. Dziękuje i zbieram kolejne dary losu dla Ciebie.  


I to już wszystkie moje dzikie szaleństwa. Jak widzicie w tym miesiącu trochę kolorówki i pielęgnacji. No ale nie ma lakierów i tu jest sukces. W lipcu nie planuję takiego wpisu, bo jestem przerażona ilością produktów które posiadam i jak na razie trzymam się swojej obietnicy. Zapraszam Was również na mój fanpage na FB. Postanowiłam że od czasu do czasu pojawią się tam krótkie recenzje lub mały update produktów które obecnie używam.
Pozdrawiam,


40 komentarzy on "NEW IN | Becca, Kiehl's & MAC"
  1. Gdybym tylko wiedziała, że miesiąc po moim zakupie rozświetlacza z Becci ukaże się miniaturka, to bym poczekała :D Super zestaw dla osób, które tak jak ja zużywają kosmetyki kolorowe bardzo wolno. U mnie w kolejce czeka ten żel z nagietkiem z Kiehl'sa. Dostałam go w prezencie jakiś czas temu, ale jeszcze nie miałam okazji używać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te miniaturki są przeurocze ale występują tylko w odcieniu Opal ;). Sama żelu jeszcze nie używałam ale tonik mi się bardzo podoba.

      Usuń
  2. Muszę zobaczyć ten zestaw ... nie widziałem go jeszcze u mnie przy kasach

    OdpowiedzUsuń
  3. Marzy mi się rozświetlacz Becca, ale przy moim stanie posiadania - nie wiem czy jest sens :D Miłego testowania! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero teraz zaczęłam doceniać moc rozświetlaczy, wcześniej miałam cały jeden z MAC ;). Obecnie mam z 5 :D.

      Usuń
  4. Podkład Becca bardzo mnie ciekawi, czekam na jego recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zaplanowana recenzja na lipiec ;).

      Usuń
  5. ja już mam kilka pielęgnacyjnych planów jak wykończę to, czego aktualnie używam. Moja cera zasługuje zdecydowaniei na więcej :D PS. Obiecałam sobie, że jeśli jakimś cudem zużyję S&G, to zakręcę się wokół Becca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio sporo wykończyłam ale coś moja skóra szaleje ostatnio i nie wiem czemu. Co do Soft and Gentle to powodzenia. Ja go używam już tyle czasu i nie widzę nawet małego ubytku ;)

      Usuń
    2. a ja widzę u siebie maleńkie zagłębienie (albo chcę widzieć) :DDD

      Usuń
    3. Chyba zacznę się bardziej przyglądać :P

      Usuń
    4. Magda Soft&Gentle to nieskończoność. Używam non stop i malutkie wgłębienie ;D

      Usuń
    5. Ciii bo jeszcze kupi ten rozświetlacz z Becca ;P.

      Usuń
    6. Oj weźcie! :D nie kupię, dopóki S&G nie zużyję. Nie wykluczam, że będzie to jeden jedyny rozświetlacz w moim życiu :DD

      Usuń
    7. Hahaha :D Magda to nigdy nie kupisz ;D Ja nie mogę go w ogóle zużyć, jest i jest, całą wieczność ;D

      Usuń
  6. Świetny wpis, aż milo się dowiedzieć o tylu nowościach których nie znałam !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, w takim razie zapraszam częściej bo mam zamiar podzielić się swoimi wrażeniami co do tych produktów ;D.

      Usuń
  7. Żadnych produktów nie miałam okazji używać. Kiehl's bardzo mnie kusi, muszę się wybrać do ich sklepu w końcu. Podkład mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produktów Kiehl'sa używam od dobrego czasu i z każdego produktu byłam zadowolona :D.

      Usuń
  8. Mam chęć na ten mini zestawik Becca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie rozwiązanie nawet żeby zobaczyć czy wolimy w kamieniu rozświetlacz czy w płynie ;). Tylko szkoda że jest tylko 1 odcień.

      Usuń
  9. Całkiem fajne nowości ;) widziałam już to serduszko Too Faced i mi się podoba ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba mieć lekką rękę do niego bo jest dość napigmentowany ;D.

      Usuń
  10. Qui madame, używaj z rozkoszą a ja pomyślę nad czymś nowym :D

    Ten olejek Pai mnie ciekawi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta pomyślisz, ja mam już trochę próbek ale jeszcze za mało żeby wysyłać :P.

      Usuń
  11. Oo ile ciekawych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten żel z Kiehl's kiedyś wypróbuję, ale aktualnie wykańczam pielęgnację tej marki i chcę spróbować czegoś z koreańskiej pielęgnacji. Jestem ciekawa czy u mnie się coś sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie zrobiłam zamówienie z Jolse, ale tylko zakupiłam maski w płachcie i esencję ;).

      Usuń
  13. Krem Effaclar to mój długoletni ulubieniec, nic innego sobie tak dobrze nie radzi z pojawiającymi się raz na jakiś czas wypryskami. Plumful to przepiękny odcień i jestem przekonana, że dołączysz do grona jego fanek, jest idealny na dzień. Matte Shaker bardzo mnie ciekawią, bardzo podoba mi się ich opakowanie i aplikator.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matte Shakery są genialne bo trzymają się cały dzień bez wysuszania ust, a dodatku czuć ich na ustach :D.

      Usuń
  14. No no poszalałaś, choć nie ma lakierów :PD A i tak jesteś usprawiedliwiona, bo część to prezenty :D Pokaż no ten bronzer w środku ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z tej gromady znam tylko peeling Body Boom, ale jeszcze go nie używałam, bo nadal mam Nacomi :D Piankę Balea miałam już w kilku wersjach zapachowych i uważam, że to fajna odmiana od mycia ciała żelami, plusem jest to, że nie wysuszają skóry tak mocno, jak żele tej marki. Bardzo ciekawią mnie kosmetyki Kiehlsa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O produktach z Kiehl's nie mogę złego słowa powiedzieć, bo każdy produkt który miałam świetnie się spisywał. Co do Balea jestem ciekawa jak zadziała na moją skórę bo Isana np mi ją przesuszyła i pierwszy raz takie coś się u mnie pojawiło ;).

      Usuń
  16. Świetne nowości... Ten bronzer ma śliczne opakowanie :))

    BB uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromne opakowanie, nie wiem kiedy go zużyje :P.

      Usuń
  17. effeclar bardzo mi pomógł, w mojej kolorówce znalazł się odcień z kolekcji margaret semilaca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już powoli zauważam zmiany na mojej skórze dzięki Effaclar Duo :).

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature