Top Social

Monday Post | Giorgio Armani, Power Fabric

poniedziałek, 24 lipca 2017

Cześć wszystkim! Jak ja nie znoszę wracać z wyjazdów, walizka do rozpakowania i od razu trzeba brać się za pranie. Chyba najgorsze jest to, że dziś musiałam wstać o 7:30 do pracy, a przez ostatnie kilka dni trochę sobie pofolgowałam. Planuję w sierpniu Wam zdać relację z mojego babskiego wypadu do Krakowa i podzielić się z Wami moimi wrażeniami z tego miasta. Dzisiejszym bohaterem jednak będzie pewny podkład, o którym było trochę szumu na yt. Zaciekawione? To zapraszam.

Podkłady marki Giorgio Armani cieszą się dobrą sławą wśród kobiet. Piękne szklane buteleczki, przeróżne formuły do wyboru i wysoka cena. Power Fabric to najnowsze dzieło tej włoskiej marki. Skuszona pozytywnymi opiniami na angielskim yt postanowiłam go przetestować. Podkład ma dawać efekt długotrwałego matu ale pozostawić skórę lekką, bez efektu maski. Formuła zawiera również SPF 25 PA++ przez co świetnie nadaję się na codzienne wyjścia i dostępny jest w aż 12 odcieniach. Produkty Armaniego możecie dostać w perfumeriach Douglas.


Dla kogo?
Podkład testuję od jakichś niecałych dwóch miesięcy, przeżył więc ze mną i lepsze chwile mojej skóry i te gorsze. Z początku byłam nim zachwycona, wykończenie satynowe, skóra miękka w dotyku i idealnie dobrany odcień. Niestety ostatnio mnie zawodzi i podkreśla suche skórki, a nawet je tworzy. Nałożyłam go ok 13 na skórę i nie przypudrowałam, po dobrych 8 godzinach zauważyłam na brodzie suchą plamę i zebrany wokół niej podkład. Pierwszy raz mi się to zdarzyło i jestem ciekawa czy jeszcze kiedyś mnie zawiedzie.

Podkład na pewno będzie dobrym rozwiązaniem dla dobrze nawilżonej skóry, tłustej bądź mieszanej. Zdecydowanie nie polecam go dziewczynom o cerze suchej bo będą czuły dyskomfort. Propozycja od Armaniego po przypudrowaniu trzyma się cały dzień, lecz trzeba go zmatowić po 5-6 godzinach. Moje czoło niestety nie wybacza, może ktoś chce wykupić reklamę na nim?

Gąbeczka, pędzel, a może palce?
Staram się każdy podkład testować na różne sposoby. Wiem, że niektóre podkłady lepiej sprawdzają się nałożone palcami, a niektóre właśnie gąbeczką czy pędzlem. W tym przypadku najlepiej działa właśnie beautyblender, podkład najlepiej się wtapia w skórę i najdłużej się trzyma. Gdy używałam do niego pędzla to tak jak by podkład się maział na skórze i widać było ruchy pędzla przy zbliżeniu. Gąbko ratuj!


Cena
Teraz chyba najważniejsze, czy ten pięknie wyglądający podkład jest wart swojej ceny? 259 zł to na pewno bym za niego nie dała, no może połowę mniej. Power Fabric to najdroższy podkład który posiadam i spodziewałam się efektu wow na twarzy. Niestety trochę się przeliczyłam i stwierdzam, że jest w porządku ale zdecydowanie nie wart swojej ceny. Kusi mnie jeszcze Luminous Silk, bo ten zachwala już od wielu lat moja koleżanka i zawsze miała świetny makijaż. O nim na pewno pomyślę na zimę, gdy moja skóra zdecydowanie bardziej potrzebuje efektu glow.


Jestem ciekawa czy któraś z Was miała już w swoich rękach tą nowość i czy jesteście z niego zadowolone. Jaka jest Wasza górna granica jeśli chodzi o ceny podkładu, a może nie zwracacie na to uwagi? Czekam na Wasze komentarze.
Pozdrawiam,
34 komentarze on "Monday Post | Giorgio Armani, Power Fabric"
  1. W sumie wykończenie ma podobne do pierwszej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaką pierwszą wersją? Z tego co wiem innej nie było :/.

      Usuń
  2. Ja jestem mieszaniec, więc może bym się z nim polubiłam. Choć nie lubię jak podkład ma tendencję do podkreślania suchych skórek. Mam wrażenie, że takie trudno okiełznać i są bardzo nieprzewidywalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie nigdy nie wiadomo jak danego dnia się zachowa, jedyny sposób to baza nawilżająca czy wygładzająca.

      Usuń
  3. Mam cerę mieszaną więc mógłby się u mnie sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że cera mieszana jak i tłusta bardzo się z nim polubią :).

      Usuń
  4. Hm.. ja mam cere mieszaną wiec by się sprawdził, ale z drugiej strony jak mam wydać 259 zł i potem okaże się bublem, to szkoda pieniędzy a są o wiele lepsze i dużo tańsze podkłady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, niestety cena nie idzie w parze z jakością w tym przypadku ;).

      Usuń
  5. Szkoda, że się trochę przejechałaś. Ja to i tak nie lubię podkładów:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to je uwielbiam ale nie sądziłam że tak się na nim zawiodę :/.

      Usuń
  6. Cena niestety nigdy nie jest żadną gwarancją jakości. Pamiętam, że kilka dobrych lat temu kupiłam jakiś podkład Pupa za ponad 100 zł i była to wtedy dla mnie wręcz astronomiczna cena, a on wyglądał na skórze po prostu źle i podkreślał wszystko co chciałam ukryć :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już dawno niestety nie miałam podkładu z drogerii który by mi się spodobał, będę szukać dalej ;).

      Usuń
  7. Ja mam ochotę na Lasting Uv, miałam próbki i był efekt WOW. Lubię takie pośrednie wykończenie, no to mat, ni satyna. choć jestem mieszańcem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam próbkę tego podkładu, ale w jakimś strasznie ciemnym odcieniu :P.

      Usuń
  8. Mam kilka perełek Giorgio, niedługo będą nowości, nie mogę się doczekać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na chwilę obecną mam tylko podkład i pomadę do brwi, ale pewnie to się zmieni :D.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Ja to twierdze że 100 zł to pewnie samo opakowanie kosztowało :P.

      Usuń
  10. Czyli dla mojej cery ale nie za te pieniądze ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyna opcja to rabat na tą markę :D.

      Usuń
  11. Jak dla mnie nie jest wart swojej ceny... Nie lubię jak podkład podkreśla suche skórki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze jest w nim to że nigdy nie wiadomo czy nagle nie znajdzie sobie jakieś skórki. Będę go testować jeszcze na sezon jesień-zima :).

      Usuń
  12. Mi właśnie marzy się Luminous Silk, ale ostatnio mam problem z dopasowaniem odpowiedniego odcienia do mojej cery i nie ryzykuje z zakupami podkładów za taką cenę. Poza tym skoro podkreśla on suche skórki już mnie zniechęciłaś do niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam pogawędkę z reprezentantką marki w Douglasie i mnie umalowała, dlatego kolor udało się dobrać :P. Co do suchych skórek to dopiero od 2 tygodni zauważyłam że takie coś robi :/.

      Usuń
  13. Niestety, jak dla mnie za drogo:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie dla mnie, bo mam suchą skórę :( Ciężko mi wybrać odpowiedni pokład...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do skóry suchej Armani też ma podkład ;)

      Usuń
  15. Szczerze, za ten podkład w życiu bym tyle nie dała i spodziewałabym się czegoś lepszego. Tworzenie się plam i podkreślanie skórek zdecydowanie do mnie nie przemawia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie spodziewałam się że będzie tak robił, a szkoda :/.

      Usuń
  16. jestem straszliwie ciekawa kosmetyków Armaniego - niestety nie miałam jeszcze z nimi zadnej stycznosci, ale na pewno nadrobie zaleglosci. Co do tego podkladu szkoda ze tak potrafi platac figle - oby to bylo tylko jednorazowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Armaniego mam tylko dwie rzeczy ale chciałabym wypróbować coś jeszcze. Podkład niestety lubi mi dokuczać, dlatego muszę kupić jakąś fajną bazę pod podkład :).

      Usuń
  17. Jakoś mnie nie Zauroczyl ten podkład. Chyba wole naprawdę niskie półki cenowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie sprawdził się do końca ;)

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature