Naturalna pielęgnacja twarzy | Mokosh, Biolove & Vianek

środa, 12 lipca 2017

Cześć wszystkim! Nie wiem czy Wy też obecnie zauważacie dwa trendy, które szaleją w świecie beauty, kosmetyki azjatyckie i te o których jest dzisiejszy post czyli kosmetyki naturalne. Co chwilę na rynku pojawia się nowa marka proponująca nam naturalne rozwiązania w kwestii dbania o siebie. Bardzo się cieszę, że kobiety są coraz bardziej świadome tego co używają i szukają mniej chemicznych kosmetyków na półkach. Nie ukrywam, że na mojej półce znajdziecie różne kosmetyki,  lecz dziś chciałabym się jednak skupić na tych bardziej naturalnych.

Jak wiecie lubię testować różne kosmetyki i obecnie używam kilku produktów które idealnie wpisują się w dzisiejszy post. Od czasu do czasu sięgam na półkę z naturalnymi produktami z ciekawością czy sprawdzą się one na mojej skórze. Z  produktami do włosów zaprzyjaźniłam się już dawno, tak z tymi do twarzy dopiero się poznaję. Oczywiście znalazłam już takie kosmetyki które mnie oczarowały swoim działaniem, ale i te które okazały się totalnym niewypałem.


Vianek & Biolaven
Kilka miesięcy temu pojawiła się na blogu recenzja dwóch produktów marki Vianek i wtedy już zapowiadałam, że to nie koniec moich szaleństw z tą marką. Tym razem postanowiłam wypróbować kremu pod oczy z serii nawilżającej. Powiem Wam, że to chyba najlepszy krem na dzień jaki do tej pory używałam. Bardzo dobrze nawilża, ma lekką konsystencję i delikatnie napina skórę, ładnie łączy się z każdym moim korektorem pod oczy. Dodatkowo ma świetne opakowanie z pompką, jedyny minus to taki że nie widać kiedy się skończy.

Serum Biolaven trafiło do mnie z myślą o zastępstwie koncentratu z Kiehl'sa. Mała szklana buteleczka z pipetą to coś co lubię w tego typu produktach. Serum ma za zadanie nawilżyć, odżywić i wygładzić naszą skórę, oraz spowolnić proces starzenia. Producent zapewnia że będzie to idealny produkt do każdego typu cery. Chciałabym się polubić z nim, lecz ma kilka wad. Po pierwsze serum z pipety aż leci i zawsze wyleci mi za dużo produktu. Po drugie jako właścicielka skóry mieszanej (obecnie) w kierunku tłustej to serum zupełnie się nie sprawdza. Leży na skórze całą noc i nie chce się wchłonąć, dodatkowo mam wrażenie że mnie zapycha. No i zapach lawendy, fu!

Skład: Glycine Soja Oil*, Vitis Vinifera Seed Oil*, Argania Spinosa Kernel Oil*, Squalane*, Tocopheryl Acetate*, Lavandula Angustifolia Oil*, Linalool*, Limonene*, Geraniol*, Citronellol*.


Biolove
Ta polska marka, której kosmetyki znajdziecie w drogeriach Kontigo cały czas mnie zaskakuje nowościami. Jeśli dobrze pamiętam w tym roku marka wypuściła dwa oleje do demakijażu, jeden do skóry suchej, a drugi do mieszanej i normalnej. Niestety składy obu są identyczne więc nie bardzo wiem po co tworzyć dwa osobne produkty. Nie mniej jednak skusiłam się na wersję do skóry suchej i używam tego oleju przy wieczornym demakijażu. Kosmetyk ma na prawdę ładny słodki zapach który nie podrażnia skóry, ładnie zmywa makijaż lecz zostawia lekko tłustą skórę. Nie jest to może najprzyjemniejsze uczucie, ale i tak następnie sięgam po żel który wszystko ładnie zmywa. Dobry produkt, ale szału niestety nie ma.


Mokosh
Kosmetyki tej marki kusiły mnie i nadal kuszą od kiedy tylko pojawiły się na rynku. Nie wiem czy to za sprawą minimalistycznych opakowań (ja wiem że i Wy je lubicie) czy opisów. Od Ani z bloga Rozmaitości kosmetyczne dostałam dwie miniaturki, peeling o zapachu melona z ogórkiem oraz balsam żurawinowy. Kilka dni temu rozpoczęłam testowanie tych produktów i niestety, mamy jeden och i ach oraz wielki zawód. Zgadniecie z którym produktem się nie polubiłam?

Peeling jest mocno taki sobie, ja jako fanka melona zupełnie go tam nie wyczuwam. Zapach strasznie mi się nie podoba (jak woda z ogórków), drobinki nic nie złuszczają i ten fatalny tłusty film który trzeba zmywać żelem bo inaczej wszystkie kocie kłaki są moje! Grrr! Z drugiej strony mamy cudownie pachnący balsam który koi moją duszę. Kremowa konsystencja, nad którą musimy trochę popracować aby ładnie ją rozprowadzić. Jednak efekt który pozostawia wszystko jej wybacza. Pięknie nawilżona skóra i ten cudowny żurawinowy zapach!



Tak właśnie prezentuje się moja przygoda z naturalnymi kosmetykami, jak widzicie znalazłam kilka fajnych produktów, ale też kilka takich które zalazły mi za skórę. Na oku mam jeszcze trzy marki Hagi, Ministerstwo dobrego mydła oraz Clochee. Dajcie znać czy miałyście okazję używać jakieś produkty tych marek i czy coś może polecacie. Czekam na Wasze komentarze poniżej.
Pozdrawiam,


40 komentarzy on "Naturalna pielęgnacja twarzy | Mokosh, Biolove & Vianek "
  1. Na razie vianek mnie bardzo interesuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tylko serię nawilżającą ale wszystkie produkty mi się sprawdziły ;).

      Usuń
  2. Póki co bardzo interesują mnie produkty Vianka. Biolaven ze względu na zapach lawendy u mnie odpada (miałam teraz szampon i nie dałam rady zużyć )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem z tą lawendą, serum muszę mieszać z kremem żeby nie czuć tego smrodu :P.

      Usuń
  3. To serum do twarzy jakiś czas na mnie patrzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie polubiłam się z nim :).

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Krem pod oczy z Vianka bardzo polecam ;).

      Usuń
  5. na ten olejek Biolove, podobnie jak na Nacomi, mam wielką ochotę, ale martwi mnie brak pompki, ten otwierany "dziubek" nie jest zbyt wygodny :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ale czasem mu się ulewa przy zamykaniu :/.

      Usuń
  6. Krem pod oczy miałam z serii odżywczej i też się z nim polubiłam. Mam zamiar wypróbować więcej naturalnych produktów. :) Duży wpływ ma na to blogosfera, YT i instagram. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz będę testować produkty Clochee i Hagi ;).

      Usuń
  7. Ja mam ten olejek Biolove w wersji do skóry mieszanej, też go zmywam żelem albo pianką i jest git :) moja buzia po nim wygląda przepięknie. Wiadomo, idealnie by było, gdyby nie był tak tłusty i emulgował, ale wygląd mojej cery po nim sprawia, że jest moim ulubieńcem. Co do serum Biolaven, to bardzo chciałam je wypróbować, ale jak taka dziwna konsystencja i wchłanianie, to chyba jednak się nad nim zastanowię. Zapach lawendy akurat toleruję w tej serii ;) a, no i krem z Vianka mnie ciekawi, mam kilka kosmetyków z tej serii, więc i pod oczy spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Vianka na pewno będę próbować innych serii bo jak na razie tylko nawilżającą testowałam :)

      Usuń
  8. Miałam krem pod oczy z Vianka i moja opinia jest podobna do Twojej - na razie nie miałam lepszego kremu na dzień. A jeśli chodzi o olejek do demakijażu to mam ten z Nacomi, który jest odpowiednikiem Biolove - i tutaj znowu podobne zdanie, bo może być, ale szału nie robi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że nie tylko ja mam takie zdanie o tych kosmetykach ;).

      Usuń
  9. Marka Biolove coraz bardziej mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że na coś się skusisz ;).

      Usuń
  10. Byłam bardzo ciekawa tego serum z Biolaven i olejku z Biolove, ale nie zachęciłaś mnie niestety do ich spróbowania :( Mimo, że moja cera jest obecnie mieszana, to boje się, że to serum mogłoby mnie zapchać - nie mogę sobie na to pozwolić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety miałam nadzieję że się z nimi polubie. Lepiej nie ryzykować ;).

      Usuń
  11. Miałam próbkę tego kremu pod oczy z Vianka na mnie wrażenia nie zrobiła ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, dla mnie zdecydowanie lepszy od tego z Clinique :P.

      Usuń
  12. Czytając opis kosmetyków Mokosh miałam nadzieję, że melon+ogórek dadzą super świeży zapach, szkoda, że ten peeling tak nie pachnie :C Skoro słabo ściera i zostawia bardzo tłusty film to nie jest to kosmetyk dla mnie. Ten krem pod oczy też mnie kusi, na razie zużywam wersję odżywczą i muszę przyznać, że jest okej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam zajarana tym zapachem i przeżyłam wielkie rozczarowanie gdy otworzyłam słoiczek :(.

      Usuń
  13. Szkoda, że serum się nie sprawdza :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda bo skład ma całkiem fajny :/.

      Usuń
  14. No tak to już jest z tymi naturalnymi kosmetykami, że zazwyczaj zostawiają tłustą warstwę. W większości przypadków mi to nie przeszkadza, szczególnie jeśli chodzi o pielęgnację ciała. Jednak ostatnio zaczęłam używać kremu na dzień Biolaven i niestety świecę się po nim niemiłosiernie (także ostrzegam jakby co ;). A co do Clochee to skończyłam jakiś czas temu ich serum pod oczy i też wypadło średnio. Innych kosmetyków z Twojego posta czy firm o które pytasz nie miałam.
    Btw nie wiem czy wiesz, ale przedstawiłaś same kosmetyki CF. Nawet nie wiesz jak mnie to cieszy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie tylko CF ale same polskie marki :D. Ja zamówiłam właśnie krem pod oczy Clochee ale jeszcze nie otwierałam go, używam za to próbki kremu na dzień i jest świetny ;).

      Usuń
  15. Kusi mnie olejek do demakijażu z Biolove :) A z Hagi długo już rozmyślam nad pomadą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja u Paty kupiłam sól z Hagi i ma cudny zapach :D.

      Usuń
  16. Wszystkie trzy bym chętnie sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo będę testować Hagi i Clochee ;).

      Usuń
  17. Z Sylveco miałam jedynie próbki. Kuszą mnie produkty Biolove, ale głównie do ciała. Mają ciekawe wersje zapachowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Sylveco miałam tylko płyn micelarny i żel tymiankowy, ale jakoś nie kusi mnie ta marka :).

      Usuń
  18. Nie używałam jeszcze nic z Vianka, ale mam w zapasach kremik do rąk. Może powinnam przyjrzeć się bliżej temu kremowi pod oczy, bo chciałabym coś dobrze nawilżającego na dzień. Kusi mnie też olejek do demakijażu (serio olejki do różnych typów mają taki sam skład? O.o). Ta tłusta warstewka nawet by mi nie przeszkadzała bo i tak potem zmywam twarz żelem. Jak skończę mój olejek z Evree to przemyślę zakup tego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mają niestety identyczny skład, podobno Nacomi ma tak samo :P. Ja widziałam że żel rumiankowy z TBS jest teraz na wyprzedaży ;).

      Usuń
  19. Właśnie zastanawiam się nad zakupem tego kremu nawilżającego pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serię nawilżającą bardzo polecam ;).

      Usuń
  20. Biolove uwielbiam całym serduszkiem ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że nie tylko ja uwielbiam ich produkty :).

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature