Lifestyle | Babski wypad do Krakowa!

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Cześć wszystkim! Pół roku temu zdawałam Wam relację ze swojego pobytu we Wrocławiu, zapowiedziałam że jeśli będę miała okazję na pewno podzielę się z Wami moimi innymi podróżami. Tak się złożyło, że w lipcu wraz z moimi koleżankami Moniką i Justyną wybrałyśmy się na wspólną wyprawę do Krakowa po 3 latach nie widzenia się. Jak się domyślacie miałyśmy co nadrabiać i zwiedzać. W poście chciałabym Wam również przedstawić miejsca, w których się stołowałyśmy bo trafiłyśmy na naprawdę fajne knajpy. Przygotujcie się na sporo zdjęć!

O moim wyjeździe wspominałam wam w Tagu, który niedawno się pojawił, jak i na Instagramie. Pytałam Was wtedy właśnie o jakieś ciekawe miejsca do zobaczenia i restauracje, w których można dobrze zjeść, bo nie ma nic gorszego niż głodna Magda. Niektóre z Was poleciły rzeczywiście fajne miejsca i gdyby nie to, że miałyśmy tylko 3 dni to odwiedziłybyśmy wszystko.



Miesiąc przed wyjazdem zarezerwowałyśmy sobie mieszkanie na 3 dni, które znajdowało się jakieś 10 minut od rynku. Za nas trzy zapłaciłyśmy 500 zł. Niestety nie udało mi się zrobić zdjęć, ale mieszkanie miało antresole na której spały dziewczyny, a ja miałam dla siebie całą, dużą kanapę. Jedyny minus to, to że okno wychodziło na ulicę i zdarzały się przypadki że budziłyśmy się o 3 czy 5 bo pijani ludzie darli się pod oknami.

 

Mamma Mia
Włoska restauracja to zawsze mile widziane miejsce dla mnie, jestem fanką pizzy jak i wszelakich makaronów. Dobrze że Justyna była tutaj wcześniej ponieważ, lokal znajduje się na dość ruchliwej ulicy i ciężko go zauważyć wśród innych sklepów. Lokal bardzo schludny, brązowe ściany oraz przyciemnione światła to coś co mnie relaksuje i odpręża. Bardzo podobało mi się wykonanie menu, grafika jak i układ. Karta była dość bogata w potrawy jak i wina, ja zamówiłam sobie akurat prosecco, które okazało się jakimś dziwnym drinkiem z malinami i miętą. Nie polecam, więcej lodu niż samego alkoholu.  

Co do jedzenia to nie mogę się przyczepić. Postałam pyszny calzone, a dziewczyny cudnie wyglądającą pizzę. Co mnie miło zaskoczyło to oliwa z rozmarynem, którą otrzymałyśmy jako dodatek. Była pyszna! Obsługa sama w sobie bez zarzutów, ale nagle zniknął nasz kelner i sama musiałam szukać kogoś aby poprosić o rachunek. Słyszałam, że miejsce jest dość popularne i raczej warto zadzwonić i zarezerwować stolik jeśli tam się wybieracie.
Adres: ul. Karmelicka 14, 31-128 Kraków


Jajownia
Chyba nie znam żadnego innego miejsca jak to, gdzie wiem że mogłabym przychodzić codziennie i zawsze wyjść zadowolona z uśmiechem na twarzy. Miejsce małe, ciche i przyjazne klientom. Od progu wita nas przemiły o ile się nie mylę właściciel Jajowni i opowiada co takiego możemy tutaj znaleźć. Jak możecie się domyśleć wszystko jest z dodatkiem jajek, pasty jajecznie, jajecznica czy szakszuka. Wszystko w niskich cenach i porządnie przyrządzone.

Przy zamawianiu jajecznicy nie tylko zostałam zapytana z ilu jajek sobie życzę, ale też z jakich i jak mają być wysmażone. Ba, Pan nawet zapytał czy sypnąć szczypiorkiem. Tak, proszę! A gdy tylko dostałam to co chciałam to szczypiorek przykrywał całą jajecznicę. Cena zależy od ilości jajek więc warto się zapytać. Jedyny minus to chyba wielkość tej knajpy, na chwilę obecną jest to dość mało znane miejsce więc nie ma walki o stoliki ale gdy tylko interes się rozwinie (czego bardzo im życzę) to może być problem. Dziękuje Karolinie, która mi poleciła to miejsce, na pewno zajrzę tam nie raz przy wizycie w Krakowie.
Adres: Dajwór 23, 31-052 Kazimierz, Krakow, Poland



Pizzeria - Trzy papryczki
Do tej restauracji trafiłyśmy w sumie przez przypadek w poszukiwaniu czegoś do zjedzenia. Niestety choć my z Moniką lubimy różne kuchnie, tak Justyna nie jest do nich przekonana. Po przejściu całego rynku trafiłyśmy na tę małą perełkę. Szukałyśmy tego dnia czegoś aby zjeść na dworze bo pogoda była iście piękna i słoneczna. Urzekł nas ogród, który znajdował się w kamienicy i w sumie dlatego postanowiłyśmy dać temu miejscu szansę.

Od razu przyszedł do nas kelner z kartami i w oczy wpadła mi jedna z moich ulubionych pizz z kurkami. Wybór w menu nie był duży jak w przypadku restauracji Mamma Mia, ale myślę że każdy znajdzie coś dla siebie. Poza pizzą zamówiłam sobie również litr lemoniady, była to jedna z lepszych jakie piłam w lokalach. Bez jakiejś sztuczności czy kilogramów cukru. Pizza sama w sobie była pyszna, ale z racji że ciasto było cienkie, a ilość sosu mała to raczej dużą pizzą dwie osoby się nie najedzą. Wierzcie mi mam spust, ale pierwszy raz sama wchłonęłam dużą pizzę i jeszcze miałam miejsce na coś jeszcze.



Choć sam w sobie ogród nie był duży to w sposób jaki stoliki zostały rozłożone dawał poczucie prywatności. Myślę że jest to świetne miejsce jeśli chcecie wybrać się na randkę ze swoim ukochanym. Altanka, kwiaty czy lampiony, dość romantyczne miejsce. Jedyny minus to toaleta, której przydałby się jakiś mały remont bo drzwi na haczyk to nic ciekawego.
Adres: ul. Poselska 17, 31-002 Kraków

Kino letnie - Mikołajek
Obecnie w Krakowie jest możliwość wybrania się na kino letnie, które jest całkowicie bezpłatne. Znajduje się ono przy Wawelu, a na słupach możecie znaleźć rozkłady filmów. Wybaczcie ale nigdzie nie mogłam trafić dat oraz filmów jakie są grane. 22 lipca postanowiłyśmy się wybrać i zaskoczył nas tłum. Miejsca już w większości były pozajmowane i skończyłyśmy siedząc na betonowych schodach. Film który był grany to akurat "Mikołajek" czyli francuska bajka dla dzieci opowiadająca o Mikołajku. Już dawno tak miło nie spędziłam wieczoru w towarzystwie obcych ludzi. Nie dość, że śmiałam się dobre 20 minut z pary która nie radziła sobie z rozłożeniem leżaka, tak dosłownie z 10 osób im kibicowało. Później napiłam się dobrego piwa i cydru z beczki i obejrzałam film który pozytywnie mnie zaskoczył.




Wrażenia
Teraz najważniejsze, czyli co sądzę o Krakowie. Jak wiecie, bądź nie, warszawiacy nie lubią się raczej z krakusami, a tak przynajmniej kiedyś było. Po mojej pierwszej wizycie mogę śmiało powiedzieć, że Kraków zachwycił mnie architekturą jak i atmosferą. Pomimo chaosu który tam się dział, bo ludzi było naprawdę mnóstwo to i tak mogłam odpocząć. Dlatego mogę powiedzieć że na pewno kiedyś wybiorę się do Krakowa, może tym razem wyciągnę swojego K aby ze mną pojechał. W te trzy dni niestety nie udało mi się wszystkiego zwiedzić, więc jest po co wracać.


Tak się prezentuje krótko moja wyprawa do Krakowa. Jestem ciekawa czy znacie miejsca o których wspomniałam, a może macie zamiar się tam wybrać? Może macie jeszcze jakieś inne miejsca do polecenia, na następną moją wizytę? Teraz rozmyślam czy nie wybrać się do Lublina czy do Gdańska, trudna decyzja.
Pozdrawiam,

34 komentarze on "Lifestyle | Babski wypad do Krakowa!"
  1. Cudownie! Byłam w Krakowie kilka razy, kilka lat temu i bardzo miło wspominam tamtejszą atmosferę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno wybiorę się jeszcze w tym roku, a przynajmniej postaram się :D.

      Usuń
  2. Ja Kraków znam dośc dobrze, bo spędziłam tutaj dużo czasu. W sumie to dalej bywam często :) Jak dla mnie centrum jest przetłoczone i mimo, że jest piekny, nie chciałabym w nim mieszkac :D Za dużo tłumów :D Kazimierz jest piękny, tam jest dużo zabytków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi stwierdzić jak jest po za sezonem ale większe tłumy niż w Warszawie ;). Ja to jestem przyzwyczajona ale na dłuższą metę mogło by być ciężko :).

      Usuń
  3. marzy mi się zwiedzić Kraków, ale póki co to nie mam czasu i funduszy na tyle, żeby zaszaleć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno kiedyś spełni się to marzenie :).

      Usuń
  4. cudowne zdjęcia ;-) marzy mi się kiedyś odwiedzić Kraków, najlepiej nocą <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, nocą jest dość dużo pijanych osób więc odradzam :P. Wieczorem już lepiej i co najlepsze jest bardzo dużo osób grających na żywo na ulicy :D.

      Usuń
  5. W Krakowie mnie nie było, chętnie bym pozwiedzała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie jest i polecam chociaż raz pojechać. Może tak jak ja się zauroczysz ;).

      Usuń
  6. Nie znam żadnej z tych knajpek :( Ja do Krakowa jak jadę to na jeden dzień ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. Wpis czytałam już wcześniej, ale dopiero teraz mam czas skomentować. Kraków jest piękny i czasem go odwiedzam, choć już nie tak często jak w latach szkolnych, kiedy to jeździłam na różne wycieczki, a w liceum obowiązkowo, regularnie do teatru. Chętnie wybrałabym się do tych knajpek - np. do Jajowni, jak obsługa jest miła i jedzonko dobre, to już jestem kupiona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie chyba najczęściej odwiedzanym miastem jest Katowice ale zawsze tylko przejazdem ;).

      Usuń
  8. Niedobra Magda! Na zdjęciach jedzenie, w opisie też i jeszcze się chwali, że ma wolne, a Pata nie ma :P haha

    OdpowiedzUsuń
  9. Oczywiście co? Wino na pierwszym planie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja to tylko małą lampkę pierwszego dnia :P.

      Usuń
  10. O tak sapane w obrębie rynku to na pewno pobudka nad ranem - rynek nie śpi ;) Muszę stworzyć wpis miejsc, które polecam zwiedzić w Krakowie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamknęła bym okno ale niestety wtedy były upały i nie dało się wytrzymać ;).

      Usuń
  11. Jaka fajna nazwa- Jajownia :D chyba bym stamtąd nie wyszła :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wszystko wyglądało tam pysznie, do tej pory żałuję że nie zdecydowałam się jeszcze na kanapkę :P.

      Usuń
    2. nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło- masz powód żeby tam prędko wrócić :DD

      Usuń
  12. ciesze sie ze jajownia sie sprawdzila, za kazdym razem jak bede w Krakowie skocze tam na sniadanie :) warto polecac i ceny super jak na Krakow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koleżanki mnie prawie zabiły bo szłyśmy i szłyśmy, a takie głodne. Warto było na szczęście :D.

      Usuń
    2. Bardzo blisko jest potem na Wawel więc fajnie można dzień zaplanować po takim śniadaniu :D

      Usuń
    3. Trafiłyśmy tam dopiero trzeciego dnia, ale na pewno następnym razem trochę lepiej to rozplanuję ;).

      Usuń
  13. Piękne miasto :) najlepszą pizzę, jak dla mnie, mają tam w "Cyklopie" koło rynku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wpadła mi w oko ta knajpka ale może następnym razem :D.

      Usuń
  14. W Krakowie byłam tylko raz i moja wyprawa trwała jeden dzień, więc niewiele zobaczyłam i czuję niedosyt. Po obejrzeniu Twoich zdjęć mam większą ochotę, by tam pojechać :D Jajownia na pewno by mi się spodobała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko że do tego Krakowa tak daleko ;). Jajownie w 100% polecam najbardziej :D.

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature